"Operacja Cesc" ponownie aktywna
Po wyeliminowaniu Arsenalu FC Barcelona ma wszystko, aby tym razem przekonać Ceska Fábregasa do zmiany klubu. Duma Katalonii zamierza podjąć kolejną próbę sprowadzenia pomocnika, który opuścił Camp Nou w wieku 17 lat.
Fábregas jest celem transferowym numer jeden Pepa Guardioli. Wiedzą o dyrektor sportowy i zarząd i chcą spełnić prośbę trenera. Andoni Zubizarreta zdaje sobie sprawę, że trzeba będzie sięgnąć głębiej do kieszeni, ale klub nie wyda na piłkarza więcej niż 45 mln euro (na przykład 40 mln plus dodatkowo 1 mln za każdy sezon, jeżeli klub kwalifikuje się do Ligi Mistrzów, w każdym sezonie umowy Ceska). Oczywiście tę ofertę przebić mogą Real Madryt i Chelsea, jeśli włączą się do "licytacji" o zawodnika.
Barça liczy na to, że Wenger dotrzyma słowa, gdy latem 2010 roku obiecał Fábregasowi, że za rok pozwoli mu odejść. W Katalonii zdają sobie sprawę, że francuski menedżer ma coraz mniej argumentów, by zatrzymać swojego kapitana, bowiem jego klub nie zdobywa tytułów.
FC Barcelona uważa również, że "sprawa Miquela Torala" działa teraz na jej korzyść, bowiem Wenger nie może bawić się w moralizatora, który udziela lekcji etyki, jak to miało miejsce latem ubiegłego roku. Negatywnie na próbę sprowadzenia Ceska mogą wpłynąć jednak ostatnie transfery w Premiership i zakupy Torresa (58 mln euro) oraz Carroll (40 mln) za ogromne kwoty.
Kataloński Sport informuje, iż Barça już teraz podejmie decyzję o strategii działania w sprawie transferu Fábregasa. Klub nie chciał podejmować żadnych działań, gdy toczyła się rywalizacja obu drużyn w 1/8 finału Ligi Mistrzów, aby znów nie zostać posądzonych o "destabilizację".
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
Fábregas jest celem transferowym numer jeden Pepa Guardioli. Wiedzą o dyrektor sportowy i zarząd i chcą spełnić prośbę trenera. Andoni Zubizarreta zdaje sobie sprawę, że trzeba będzie sięgnąć głębiej do kieszeni, ale klub nie wyda na piłkarza więcej niż 45 mln euro (na przykład 40 mln plus dodatkowo 1 mln za każdy sezon, jeżeli klub kwalifikuje się do Ligi Mistrzów, w każdym sezonie umowy Ceska). Oczywiście tę ofertę przebić mogą Real Madryt i Chelsea, jeśli włączą się do "licytacji" o zawodnika.
Barça liczy na to, że Wenger dotrzyma słowa, gdy latem 2010 roku obiecał Fábregasowi, że za rok pozwoli mu odejść. W Katalonii zdają sobie sprawę, że francuski menedżer ma coraz mniej argumentów, by zatrzymać swojego kapitana, bowiem jego klub nie zdobywa tytułów.
FC Barcelona uważa również, że "sprawa Miquela Torala" działa teraz na jej korzyść, bowiem Wenger nie może bawić się w moralizatora, który udziela lekcji etyki, jak to miało miejsce latem ubiegłego roku. Negatywnie na próbę sprowadzenia Ceska mogą wpłynąć jednak ostatnie transfery w Premiership i zakupy Torresa (58 mln euro) oraz Carroll (40 mln) za ogromne kwoty.
Kataloński Sport informuje, iż Barça już teraz podejmie decyzję o strategii działania w sprawie transferu Fábregasa. Klub nie chciał podejmować żadnych działań, gdy toczyła się rywalizacja obu drużyn w 1/8 finału Ligi Mistrzów, aby znów nie zostać posądzonych o "destabilizację".
[źródło: Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)