Adriano: Dobrze, że Mascherano zdążył
Już w niedziele Adriano Correia wróci na stadion, gdzie występował przez sześć sezonów.
To nie pierwszy wyjazd Adriano do "domu" do Sewilli, bo był tam już na początku tego sezonu, przy okazji meczu o Superpuchar Hiszpanii. "Ilekroć tam jestem, czuję coś niesamowitego", powiedział. "Podczas Superpucharu było fantastycznie, kibice miło mnie przyjęli. Teraz atmosfera także będzie fantastyczna. Fani mają wypełnić stadion i nie ma znaczenia, gdzie Sevilla jest w tabeli".
Mecz z Sevillą Adriano opisuje jako "jeden z najtrudniejszych wyjazdów" dla Barçy w tym sezonie obok tych na Bernabéu i El Madrigal. O rozstrzygnięciu sprawy mistrzostwa w niedzielę pomocnik mówi, że "do zdobycia jest jeszcze dużo punktów bo aż 33".
Adriano mówi, że Sevilla zawsze wydaje się być pod presją. Obecnie znajduje się na siódmym i dostania się do Ligi Mistrzów jest dla nich priorytetem, jednak do czwórki najlepszych w La Liga mają 12 punktów. "Kiedy tam byłem, Sevilla zawsze była zespołem w górnej części tabeli. Istnieje ogromna presja, aby zakończyć sezon jako jedna z czterech najlepszych. W tym roku jest u nich wiele urazów i ciężko im było grać na ich normalnym poziomie", wyjaśnił.
Wracając do sytuacji z 88. minuty spotkania w meczu z Arsenalem wspomina ją teraz z humorem: "Dobrze, że Mascherano zdążył wrócić, bo inaczej ludzie urwaliby mi głowę" - żartował.
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
To nie pierwszy wyjazd Adriano do "domu" do Sewilli, bo był tam już na początku tego sezonu, przy okazji meczu o Superpuchar Hiszpanii. "Ilekroć tam jestem, czuję coś niesamowitego", powiedział. "Podczas Superpucharu było fantastycznie, kibice miło mnie przyjęli. Teraz atmosfera także będzie fantastyczna. Fani mają wypełnić stadion i nie ma znaczenia, gdzie Sevilla jest w tabeli".
Mecz z Sevillą Adriano opisuje jako "jeden z najtrudniejszych wyjazdów" dla Barçy w tym sezonie obok tych na Bernabéu i El Madrigal. O rozstrzygnięciu sprawy mistrzostwa w niedzielę pomocnik mówi, że "do zdobycia jest jeszcze dużo punktów bo aż 33".
Adriano mówi, że Sevilla zawsze wydaje się być pod presją. Obecnie znajduje się na siódmym i dostania się do Ligi Mistrzów jest dla nich priorytetem, jednak do czwórki najlepszych w La Liga mają 12 punktów. "Kiedy tam byłem, Sevilla zawsze była zespołem w górnej części tabeli. Istnieje ogromna presja, aby zakończyć sezon jako jedna z czterech najlepszych. W tym roku jest u nich wiele urazów i ciężko im było grać na ich normalnym poziomie", wyjaśnił.
Wracając do sytuacji z 88. minuty spotkania w meczu z Arsenalem wspomina ją teraz z humorem: "Dobrze, że Mascherano zdążył wrócić, bo inaczej ludzie urwaliby mi głowę" - żartował.
[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)