Zapowiedź 28. kolejki
Levante będzie starać się kontynuować swoją fantastyczną passę i próbować dostać się do górnej połowy tabeli, mierząc się w z Mallorcą, natomiast Espanyol, Atlético Madryt i Athletic Bilbao będą czekać na potknięcie w Sevilli przeciwko Barcelonie.
Zespół z Walencji nie przestaje zadziwiać. Levante w ostatnich siedmiu meczach odniosło pięć zwycięstw i awansowało na 12. pozycję w tabeli zmierzy się w niedzielę z Mallorką. Z kolei forma Espanyolu jest całkiem odwrotna. Po zeszłotygodniowej porażce z Levante, muszą uzyskać dobry wynik u siebie z Deportivo, by dalej liczyć się w wyścigu o europejskie puchary w przyszłym roku. Oprócz nich w walce o miejsca premiowane startem w Lidze Europejskiej jest Athletic Bilbao, który grać będzie z Getafe w poniedziałek, Atlético Madryt grające dziś w Almeríi oraz Sevilla podejmująca jutro Barcelonę.
Sporting Gijon i Saragossa, dwa zespoły praktycznie z dna tabeli, grają z trzecim i czwartym zespołem La Liga - Valencią i Villarreal. W środę Valencia zastała wyeliminowana z Ligi Mistrzów przez Schalke 04 i obecnie może skupić się już wyłącznie lidze krajowej. Nietoperze grać będą jednak z Saragossą, która przegrała tylko jeden z ostatnich sześciu meczów u siebie. Lepszy wynik w Lidze Europy osiągnął Villarreal, pokonując Bayer Leverkusen 3:2, a w niedzielę podejmować będzie Sporting u siebie.
Zeszłotygodniowe zwycięstwo Atlético nad Villarreal ponownie uruchomiło w nich nadzieję na grę w europejskich pucharach, a teraz muszą pokonać przedostatnią w tabeli Almeríę. Ci jednak nigdy nie przegrali u siebie z Atlético w lidze. Dodatkowo z pewnością będą podbudowani ostatnim zwycięstwem w Alicante z Hérkulesem, który jest obecnie punkt nad Almeríą.
Wcześniej wspomniany Hérules udaje się do Madrytu, gdzie będzie starał się powtórzyć wynik z Camp Nou, z pierwszej rundy sezonu, wygrywając 2:0. José Mourinho prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać z Cristiano Ronaldo i Ricardo Carvalho. W jedenastce rywali zabraknie doświadczonego Davida Trezeguet. Czy uda im się urwać punkty na Bernabéu? Przekonamy się dziś o 20.
[źródło: FCBarcelona.com]
Zespół z Walencji nie przestaje zadziwiać. Levante w ostatnich siedmiu meczach odniosło pięć zwycięstw i awansowało na 12. pozycję w tabeli zmierzy się w niedzielę z Mallorką. Z kolei forma Espanyolu jest całkiem odwrotna. Po zeszłotygodniowej porażce z Levante, muszą uzyskać dobry wynik u siebie z Deportivo, by dalej liczyć się w wyścigu o europejskie puchary w przyszłym roku. Oprócz nich w walce o miejsca premiowane startem w Lidze Europejskiej jest Athletic Bilbao, który grać będzie z Getafe w poniedziałek, Atlético Madryt grające dziś w Almeríi oraz Sevilla podejmująca jutro Barcelonę.
Sporting Gijon i Saragossa, dwa zespoły praktycznie z dna tabeli, grają z trzecim i czwartym zespołem La Liga - Valencią i Villarreal. W środę Valencia zastała wyeliminowana z Ligi Mistrzów przez Schalke 04 i obecnie może skupić się już wyłącznie lidze krajowej. Nietoperze grać będą jednak z Saragossą, która przegrała tylko jeden z ostatnich sześciu meczów u siebie. Lepszy wynik w Lidze Europy osiągnął Villarreal, pokonując Bayer Leverkusen 3:2, a w niedzielę podejmować będzie Sporting u siebie.
Zeszłotygodniowe zwycięstwo Atlético nad Villarreal ponownie uruchomiło w nich nadzieję na grę w europejskich pucharach, a teraz muszą pokonać przedostatnią w tabeli Almeríę. Ci jednak nigdy nie przegrali u siebie z Atlético w lidze. Dodatkowo z pewnością będą podbudowani ostatnim zwycięstwem w Alicante z Hérkulesem, który jest obecnie punkt nad Almeríą.
Wcześniej wspomniany Hérules udaje się do Madrytu, gdzie będzie starał się powtórzyć wynik z Camp Nou, z pierwszej rundy sezonu, wygrywając 2:0. José Mourinho prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać z Cristiano Ronaldo i Ricardo Carvalho. W jedenastce rywali zabraknie doświadczonego Davida Trezeguet. Czy uda im się urwać punkty na Bernabéu? Przekonamy się dziś o 20.
[źródło: FCBarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)