Villa: Mój styl bardziej pasuje do Barçy niż do Realu
David Villa czuje się w pełni szczęśliwy w Barcelonie. W rozmowie z Barça TV przyznał, że to Pep Guardiola był jednym z powodów, dla których przeniósł się na Camp Nou.
"Guardiola był jedną z głównych przyczyn, jeśli nie tą największą, tego że zdecydowałem się na grę tutaj. W Valencii czułem się przecież bardzo dobrze", stwierdził. Asturyjski napastnik dodał, że nie bez znaczenia była również przyjaźń z kilkoma zawodnikami i styl Barçy.
"Zdecydowały trzy powody: chciałem mieć w zespole wielu przyjaciół, życzenie Guardioli i to że zawsze wydawało mi się, że mój styl gry bardziej pasuje do Barcelony niż Realu Madryt", mówił.
Z wieloma piłkarzami Barcelony Villa znał się już wcześniej bardzo dobrze, bowiem dzielił z nimi szatnię w reprezentacji Hiszpanii. Ujawnił jednak, że po przybyciu na Camp Nou najbardziej personalnie zaskoczył go Víctor Valdés.
"Wszyscy bardzo mi pomogli, ale mniej znałem Valdésa, choć graliśmy razem w reprezentacjach młodzieżowych. Teraz jesteśmy razem na co dzień i z każdym dniem rozumiemy się jeszcze lepiej".
Villa jest zadowolony z metod pracy stosowanych w Barcelonie. Może się teraz cieszyć pracą i życiem rodzinnym: "Najbardziej zaskoczyło mnie wielkie zjednoczenie panujące w drużynie. Każdego dnia wszystko robimy razem. Trenujemy, jemy, wszystko. Ale najważniejszą rzeczą jest to, że mogę spać w domu ze swoją żoną i być z córkami".
Napastnik Barçy uważa, że odkąd przybył na Camp Nou stał się lepszym piłkarzem i wyznał również, że po zakończeniu kariery nadal chciałby zajmować się futbolem. Dodał, iż śledzi poczynania zespołów, w których kiedyś grał - Sportingu, Zaragozy i Valencii.
[źródło: Sport]
"Guardiola był jedną z głównych przyczyn, jeśli nie tą największą, tego że zdecydowałem się na grę tutaj. W Valencii czułem się przecież bardzo dobrze", stwierdził. Asturyjski napastnik dodał, że nie bez znaczenia była również przyjaźń z kilkoma zawodnikami i styl Barçy.
"Zdecydowały trzy powody: chciałem mieć w zespole wielu przyjaciół, życzenie Guardioli i to że zawsze wydawało mi się, że mój styl gry bardziej pasuje do Barcelony niż Realu Madryt", mówił.
Z wieloma piłkarzami Barcelony Villa znał się już wcześniej bardzo dobrze, bowiem dzielił z nimi szatnię w reprezentacji Hiszpanii. Ujawnił jednak, że po przybyciu na Camp Nou najbardziej personalnie zaskoczył go Víctor Valdés.
"Wszyscy bardzo mi pomogli, ale mniej znałem Valdésa, choć graliśmy razem w reprezentacjach młodzieżowych. Teraz jesteśmy razem na co dzień i z każdym dniem rozumiemy się jeszcze lepiej".
Villa jest zadowolony z metod pracy stosowanych w Barcelonie. Może się teraz cieszyć pracą i życiem rodzinnym: "Najbardziej zaskoczyło mnie wielkie zjednoczenie panujące w drużynie. Każdego dnia wszystko robimy razem. Trenujemy, jemy, wszystko. Ale najważniejszą rzeczą jest to, że mogę spać w domu ze swoją żoną i być z córkami".
Napastnik Barçy uważa, że odkąd przybył na Camp Nou stał się lepszym piłkarzem i wyznał również, że po zakończeniu kariery nadal chciałby zajmować się futbolem. Dodał, iż śledzi poczynania zespołów, w których kiedyś grał - Sportingu, Zaragozy i Valencii.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)