Barça mówi "nie" przełożeniu kolejki, ale popiera żądania LFP
FC Barcelona popiera decyzję LFP o wstrzymaniu następnej kolejki ligowej. Decyzja klubu jest bardziej konsekwencją wspólnego stanowiska, jakie ma prezentować świat piłki oraz poparcie decyzji ogółu, niż zgoda na środki jakich używa LFP w osiągnięciu swoich celów. Zarząd Barcelony zgadza się z założeniami i żądaniami władz ligi, jednak uważa, że wstrzymanie kolejki przyniesie więcej szkód niż korzyści.
W tym tygodniu odbyło się głosowanie, które zadecydowało o mającym się odbyć "strajku". Barça zagłosowała na "nie", mimo że również mówi "nie" emitowaniu jednego z meczów danej kolejki w otwartym kanale. LFP żąda zniesienia tego przepisu, ale hiszpański rząd pozostaje nieugięty. Barça wie, że wstrzymanie kolejki może spowodować ogrom problemów dla kibiców. Przerwa spowoduje zmiany w kalendarzu ligowym, a wielu fanów ma już zaplanowane podróże na kolejne mecze. Real Madryt również zagłosował "nie", jednak, podobnie jak Barca, poprze decyzję większości.
Villarreal, rywal Barçy w następnej kolejce, był jednym z tych klubów, który oponował decyzji LFP i ogłosił, że zagra. Prezes klubu Fernando Roig stwierdził wczoraj: "Jeśli RFEF bądź sąd stwierdzą, że trzeba grać, Barça na pewno się pojawi, inaczej straciłaby trzy punkty". Na ten moment, jest już wyznaczony sędzia tego spotkania: będzie nim pochodzący z Andaluzji Ramírez Domíguez.
[źródło: Mundo Deportivo]
W tym tygodniu odbyło się głosowanie, które zadecydowało o mającym się odbyć "strajku". Barça zagłosowała na "nie", mimo że również mówi "nie" emitowaniu jednego z meczów danej kolejki w otwartym kanale. LFP żąda zniesienia tego przepisu, ale hiszpański rząd pozostaje nieugięty. Barça wie, że wstrzymanie kolejki może spowodować ogrom problemów dla kibiców. Przerwa spowoduje zmiany w kalendarzu ligowym, a wielu fanów ma już zaplanowane podróże na kolejne mecze. Real Madryt również zagłosował "nie", jednak, podobnie jak Barca, poprze decyzję większości.
Villarreal, rywal Barçy w następnej kolejce, był jednym z tych klubów, który oponował decyzji LFP i ogłosił, że zagra. Prezes klubu Fernando Roig stwierdził wczoraj: "Jeśli RFEF bądź sąd stwierdzą, że trzeba grać, Barça na pewno się pojawi, inaczej straciłaby trzy punkty". Na ten moment, jest już wyznaczony sędzia tego spotkania: będzie nim pochodzący z Andaluzji Ramírez Domíguez.
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)