Guardiola: Jeśli teraz poczujesz się mistrzem, przegrasz ligę
Zwycięstwo z Villarrealem Pep Guardiola określił mianem "wielkiego", ale przestrzegł, że jeśli zespół już teraz poczuje się mistrzem, może przegrać walkę o tytuł.
"Ligę wygrywa się, gdy jest ona wygrana. Jeśli uważasz, że zwyciężyłeś wcześniej, możesz tylko ponieść porażkę", odpowiedział w swoim stylu zapytany o ośmiopunktową przewagę nad Realem Madryt.
Real będzie walczył do końca
"Mamy teraz największą przewagę punktową w tym sezonie i to jest bardzo dobre, ale w sporcie zdarzały się już większe rzeczy. Madryt to Madryt, zawsze będzie walczył do końca. Jeśli mając osiem punktów przewagi na osiem kolejek przed końcem widzisz się w roli mistrza, możesz tylko przegrać ligę. Przed nami bardzo trudne mecze", mówił.
Wielkie zwycięstwo
Guardiola docenił swoich graczy, którzy wygrali wczoraj na trudnym terenie: "Pokonaliśmy trzecią drużynę w tabeli. Stwarzali szanse, bo to świetny zespół, my graliśmy bardzo uważnie przy kontratakach. Nie mieliśmy wielu okazji, ale przede wszystkim prowadziliśmy grę. To wielkie zwycięstwo".
Trener Barçy chwalił Valdésa, który wybronił kilka groźnych strzałów. Komplementował również Thiago Alcantarę: "Generalnie wszyscy piłkarze zagrali na wysokim poziomie. Thiago ma taką mentalność, że nie czuje strachu. Był cudowny, a to znakomicie wróży na przyszłość. Rozegrał świetny mecz".
Guardiola po raz kolejny powiedział, że ufa piłkarzom z drugiej drużyny: "W wielkim klubie jest bardzo smutno, gdy narzekasz na braki kadrowe. Będziemy korzystać z rezerw jeśli zajdzie taka potrzeba. Mamy wąską kadrę, ale mamy graczy w Barcelonie B. Z pewnością możemy na nich liczyć".
Wypowiedź dla RAI
Trener Barçy zapytany został o swoją wypowiedź dla RAI, w której stwierdził, że jego praca w Barcelonie dobiega końca: "Nie powiedziałem niczego nowego. Dziennikarz nie wywiązał się z umowy. Współpracowałem z nim, bo Brescię darzę wielkim uczuciem. Słowa te padły, bo w czwartym roku pracy jesteś bliżej końca. To normalne. Później przyjdzie ktoś inny".
[źródło: FCBarcelona.cat]
"Ligę wygrywa się, gdy jest ona wygrana. Jeśli uważasz, że zwyciężyłeś wcześniej, możesz tylko ponieść porażkę", odpowiedział w swoim stylu zapytany o ośmiopunktową przewagę nad Realem Madryt.
Real będzie walczył do końca
"Mamy teraz największą przewagę punktową w tym sezonie i to jest bardzo dobre, ale w sporcie zdarzały się już większe rzeczy. Madryt to Madryt, zawsze będzie walczył do końca. Jeśli mając osiem punktów przewagi na osiem kolejek przed końcem widzisz się w roli mistrza, możesz tylko przegrać ligę. Przed nami bardzo trudne mecze", mówił.
Wielkie zwycięstwo
Guardiola docenił swoich graczy, którzy wygrali wczoraj na trudnym terenie: "Pokonaliśmy trzecią drużynę w tabeli. Stwarzali szanse, bo to świetny zespół, my graliśmy bardzo uważnie przy kontratakach. Nie mieliśmy wielu okazji, ale przede wszystkim prowadziliśmy grę. To wielkie zwycięstwo".
Trener Barçy chwalił Valdésa, który wybronił kilka groźnych strzałów. Komplementował również Thiago Alcantarę: "Generalnie wszyscy piłkarze zagrali na wysokim poziomie. Thiago ma taką mentalność, że nie czuje strachu. Był cudowny, a to znakomicie wróży na przyszłość. Rozegrał świetny mecz".
Guardiola po raz kolejny powiedział, że ufa piłkarzom z drugiej drużyny: "W wielkim klubie jest bardzo smutno, gdy narzekasz na braki kadrowe. Będziemy korzystać z rezerw jeśli zajdzie taka potrzeba. Mamy wąską kadrę, ale mamy graczy w Barcelonie B. Z pewnością możemy na nich liczyć".
Wypowiedź dla RAI
Trener Barçy zapytany został o swoją wypowiedź dla RAI, w której stwierdził, że jego praca w Barcelonie dobiega końca: "Nie powiedziałem niczego nowego. Dziennikarz nie wywiązał się z umowy. Współpracowałem z nim, bo Brescię darzę wielkim uczuciem. Słowa te padły, bo w czwartym roku pracy jesteś bliżej końca. To normalne. Później przyjdzie ktoś inny".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)