Powrót Czyhrynskiego

Shasi

4 kwietnia 2011, 19:37

Brak komentarzy
Jednym z najciekawszych transferów Barcelony, które odbyły się latem 2010 roku, było sprzedanie Dmytro Czyhrynskiego. Wrócił on do klubu, z którego rok wcześniej został zabrany do Barcelony - Szachtar Donieck.

Podczas tej operacji, klub nie tylko poniósł straty - dziesięć milionów euro (Dmytro został kupiony za 25, a sprzedany za piętnaście), ale również został bez mocnej obrony. Co gorsza, obecna sytuacja nie jest ciekawa. Barça nie może korzystać z Abidala do końca sezonu, a Puyol nadal nie jest gotowy do gry z powodu kontuzji kolana.

Guardiola, który wcześniej wyraźnie pragnął, aby młody Ukrainiec wstąpił w szeregi Barcelony, teraz korzysta z pomocy Busquetsa, który cofnął się na obronę. Podczas gdy Fontás dopiero co awansował do pierwszej drużyny, a Milito jest obecnie tylko alternatywą, stało się jasne, że Guardiola na tym etapie sezonu raczej nie podejmie ryzyka. Możemy się tylko zastanawiać, co by było, gdyby Czyhrynski grał teraz w Barcelonie...

Na pytanie, czy 24-latek powinien dostać drugą szansę, opinie są podzielone. W środę, kiedy Barcelona podejmie Szachtar w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, może otrzymamy odpowiedź. Blaugrana nigdy nie ustępuje, kiedy ma wygrać i zapewne tym razem również pokusi się o zwycięstwo.

Od czasu, kiedy w Barcelonie zjawił się Pep Guardiola (5 czerwca 2008 - podpisanie kontraktu), zaprowadził on porządek - każdy gracz miał na boisku swoje regularne miejsce. Wyjątkami byli Valdés, Piqué, Villa i Ibrahimović. Ostatni z wymienionych, kiedy został poinformowany, że nie zawsze będzie grał w pierwszej jedenastce, pokłócił się z trenerem, co skutkuje urazem trwającym do dzisiaj.

Czyhrynski to zupełne przeciwieństwo wybuchowego Zlatana. Nawet pomimo faktu, że nieczęsto miał szansę na grę (następstwo tego, że musiał on rywalizować o miejsce na boisku z Puyolem), nie poddał się. Wejście Dmytro było inwestycją na przyszłość. Kibice jednak przewidzieli, że między dwoma obrońcami nigdy nie dojdzie do porozumienia, kiedy razem będą znajdować się na środku obrony. I po części mieli rację. Podczas meczu 1/8 finału)Pucharu Króla, w którym Barcelona podejmowała Sevillę (05.01.2010), po golu Ibrahimovicia (w 73. minucie), Czyhrynski sfaulował w polu karnym Diego Capela, czego następstwem był gol zdobyty przez przeciwników. Barça nie znalazła już dla siebie szansy w tym meczu i odpadła na samym początku Pucharu Króla. Fani Blaugrana znali powód, dla którego ich ukochany Klub odpadł - Dmytro został wygwizdany. To na pewno nie było miłe doświadczenie. I zarazem koniec snu Czyhrynskiego.

Dużo ludzi przewiduje, że te dwa najbliższe mecze pokażą, że transfer Barçy nie był dobrym pomysłem i może lepiej było zachować Dmytro "na później". Aczkolwiek na tę chwilę nawet nie ma nawet pewności, że Czyhrynski zagra.

Warto dodać, że zarówno Guardiola, jak i inni gracze Barcelony (którzy mieli okazję poznać Dmytro) wypowiadają się dobrze o Ukraińcu.

[źródło: totalBarça ]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze