Jak nie Valdés, to kto?
Pierwszy bramkarz FCBarcelony jest zawieszony na czas następnej kolejki Primiera Division przeciwko Almeríi. W tym sezonie Víctor nie grał w 14 meczach i balans jest lepszy, niż pozytywny: 10 wygranych, 2 porażki i 2 remisy.
Valdés dostał żółtą kartkę podczas gry z Villarrealem w zatrzymanym czasie gry. I to jest właściwie dla nas nowa sytuacja. W tym sezonie Valdés nie zagrał w czternastu meczach: ośmiu w Pucharze, trzy w Lidze, dwa razy w Lidze Mistrzów i w pierwszej fazie Superpucharu Hiszpanii. W tej sytuacji Guardiola ma do wyboru jednego z trzech bramkarzy: Pinto, Miño lub Oiera Olazábala.
Pinto częściej i dłużej
Kontuzja Valdésa (pierwsza w tym sezonie) sprawiła, że José Manuel Pinto, zagrał więcej spotkań w sezonie niż dotychczas. W sezonie 2007/08 zagrał on tylko trzy mecze. Natomiast w 2008/09 stanął w bramce jedenaście razy. W ostatnim roku mogliśmy go zobaczyć tylko w czterech grach, natomiast do dnia dzisiejszego, w tym sezonie, ma on już na koncie trzynaście meczów.
Statystyki José są imponujące. Trzynaście meczów, dziesięć wygranych, dwa remisy i tylko jedna porażka. Dodatkowo wpuścił tylko sześć goli.
Miño czy Oier?
Pinto nie został włączony do składu na Szachtar przez kontuzję dotyczącą zwichnięcia stawu skokowego, czyli po prostu kostki. Wtedy dało to szansę na grę, jednemu z bramkarzy Barçy B - Rubénowi.
Zarówno Miño, jak I Oier mieli już swoje debiuty w pierwszej drużynie. Pierwszy z nich zagrał w Superpucharze Hiszpanii przeciwko Sevilli. Pomimo dobrego startu, nie mógł on niestety zrobić nic, aby uniknąć bramek dla drużyny przeciwnej (3). Oier natomiast miał swój debiut za czasów Franka Rijkaarda w Superpucharze Pucharze Hiszpanii przeciwko drużynie Alcoii. Zagrał on także w jednym z meczów ligowych, kiedy Guardiola był już trenerem Barcelony. Z pewną pozycją w lidze, trener dał mu stanąć na pozycji bramkarza. Blaugrana zremisowała 2:2.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Valdés dostał żółtą kartkę podczas gry z Villarrealem w zatrzymanym czasie gry. I to jest właściwie dla nas nowa sytuacja. W tym sezonie Valdés nie zagrał w czternastu meczach: ośmiu w Pucharze, trzy w Lidze, dwa razy w Lidze Mistrzów i w pierwszej fazie Superpucharu Hiszpanii. W tej sytuacji Guardiola ma do wyboru jednego z trzech bramkarzy: Pinto, Miño lub Oiera Olazábala.
Pinto częściej i dłużej
Kontuzja Valdésa (pierwsza w tym sezonie) sprawiła, że José Manuel Pinto, zagrał więcej spotkań w sezonie niż dotychczas. W sezonie 2007/08 zagrał on tylko trzy mecze. Natomiast w 2008/09 stanął w bramce jedenaście razy. W ostatnim roku mogliśmy go zobaczyć tylko w czterech grach, natomiast do dnia dzisiejszego, w tym sezonie, ma on już na koncie trzynaście meczów.
Statystyki José są imponujące. Trzynaście meczów, dziesięć wygranych, dwa remisy i tylko jedna porażka. Dodatkowo wpuścił tylko sześć goli.
Miño czy Oier?
Pinto nie został włączony do składu na Szachtar przez kontuzję dotyczącą zwichnięcia stawu skokowego, czyli po prostu kostki. Wtedy dało to szansę na grę, jednemu z bramkarzy Barçy B - Rubénowi.
Zarówno Miño, jak I Oier mieli już swoje debiuty w pierwszej drużynie. Pierwszy z nich zagrał w Superpucharze Hiszpanii przeciwko Sevilli. Pomimo dobrego startu, nie mógł on niestety zrobić nic, aby uniknąć bramek dla drużyny przeciwnej (3). Oier natomiast miał swój debiut za czasów Franka Rijkaarda w Superpucharze Pucharze Hiszpanii przeciwko drużynie Alcoii. Zagrał on także w jednym z meczów ligowych, kiedy Guardiola był już trenerem Barcelony. Z pewną pozycją w lidze, trener dał mu stanąć na pozycji bramkarza. Blaugrana zremisowała 2:2.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)