La Masía, fundament FC Barcelony
W ubiegłym roku, barcelońska La Masía znalazła się w świetle jupiterów po tym, jak finalistami Złotej Piłki FIFA zostało jej trzech wychowanków - Xavi, Iniesta i Messi - a także dostarczyła drużynie Mistrzów Świata dziewięciu członków. Poniższy tekst jest zapisem rozmowy FIFA.com z dwoma kluczowymi dla funkcjonowania akademii osobami - Albertem Puigiem oraz Carlesem Folguerą - o filozofii szkółki, jej celach i przyczynach jej sukcesów.
W czasach, gdy w wielu wiodących profesjonalnych klubach piłkarskich stosowana jest zasada "szybkich poprawek" w podejściu do budowania drużyny, filozofia Barcelony może wydawać się staroświecka. Podczas gdy inne zespoły wydają pieniądze w celu zapewnienia najlepszych graczy, Barça kładzie nacisk na program rozwoju młodzieży, który doprowadził do ukształtowania wielu niezwykłych talentów, grających dzisiaj albo w pierwszej drużynie Barcelony lub poza nią.
Chociaż wiele innych czołowych klubów od dawna kształci młodzież, to żaden z nich, w ostatnim czasie, nie był w stanie choćby zbliżyć się do sukcesu Cantery. W ostatecznej rozgrywce o tytuł Najlepszego Piłkarza pozostało trzech jej wychowanków (po raz pierwszy w historii). Akademia osiągnęła niesamowity poziom, czemu dała wyraz reprezentacja Hiszpanii, w której szeregach znalazło się aż dziewięciu jej absolwentów.
Wraz z Iniestą i Xavim, siedmiu innych absolwentów La Masíi pojechało do RPA, a byli to: Carles Puyol, Gerard Piqué, Sergio Busquets, Pedro Rodríguez, Víctor Valdés, Cesc Fábregas i Pepe Reina. Siedmiu z nich zagrało w pamiętnym finale, a na ławce znaleźli się Reina i Valdés.
Pomimo tego, że wielu wychowanków akademii może czuć się spełnionymi piłkarsko, to tamta noc dobitnie pokazała, na czym polega barcelońska szkoła szlifowania diamentów. Jej skuteczność sięga daleko poza Barçę czy reprezentację Hiszpanii. Dość przypomnieć takich piłkarzy jak Mikel Arteta, obecny trener Barcelony Pep Guardiola, Guillermo Amor, Luis Milla, Nayim, Ivan De La Peña czy Albert Celades.
Kilkadziesiąt lat inwestycji
Ale sukces akademii nie narodził się w ciągu jednej nocy. Jest efektem trzydziestu lat prowadzenia przemyślanej polityki szkoleniowej.
Chociaż teraz mocno identyfikowana z FC Barceloną - filozofia wiary w młodych zawodników, nauka krótkich podań i posiadania piłki - doktryna ta została wprowadzona w połowie lat '70 przez legendarnego Rinusa Michelsa. Na podstawie pozytywnych doświadczeń Michelsa w promowaniu młodych zawodników w Ajaksie Amsterdam, barcelońska akademia rozpoczęła swą działalność w 1976 roku, ale tak naprawdę wystartowała w październiku 1979 roku, kiedy klub rozpoczął nabór.
Na siedzibę szkółki wybrano skromny budynek, wybudowany w 1702 roku, wpisany na listę zabytków przez władze miasta. Ściślej mówiąc, to właśnie ten budynek nosi nazwę La Masía, a oficjalna nazwa akademii brzmi La Cantera (kamieniołom). Ale to właśnie nazwa wiekowego budynku stała się synonimem źródła, z którego wypływa szeroki strumień utalentowanych graczy, marzących o futbolowej chwale.
Albert Puig, były trener w akademii, który obecnie pełni funkcję koordynatora, zdaje sobie sprawę z wagi roli, jaką odegrali Rinus Michels i jego rodak Johan Cruyff - który przeszedł przez system młodzieży w Ajaksie i był trenerem Barcelony w latach 1988-1996. Jako niezwykle istotny, Puig wskazuje fakt, że system gry w akademii jest lustrzanym odbiciem strategii stosowanych w pierwszym zespole Barcelony.
"Kiedy Rinus Michels przejął zespół, holenderski styl gry polegający na posiadaniu piłki był systematycznie wprowadzany. W tym samym czasie, Laureano Ruiz zastosował tę filozofię w zespołach młodzieżowych. Kiedy Cruyff przejął jego rolę wszystkie zespoły juniorskie rozpoczęły grać tą samą formacją (3-4-3), na wzór pierwszego zespołu. Później, pod wodzą Franka Rijkaarda, pierwszy zespół i oraz drużyny młodzieżowe przeszły na system 4-2-3-1, jednak szybko przeszliśmy do obecnie stosowanego ustawienia 4-3-3 ", wyjaśnia Puig.
Podczas gdy członkowie sztabu szkoleniowego jak Oriol Tort, Joan Martínez Vilaseca i Laureano Ruiz kontynuowali podejście Michelsa, trenerem został Cruyff, który zdecydował, że wszystkie zespoły Barcelony będą grały w ten sam sposób, w celu ułatwienia przejścia - młodym zawodnikom - do pierwszej drużyny. Obecny trener Barcelony i wychowanek La Masíi, Pep Guardiola zastosował się do filozofii wpojonej przez Cruyffa, a dodatkowo pokazał jeszcze większe zaufanie do młodzieży.
"Od czasów Cruyffa, wszyscy trenerzy pokładali wiarę w system szkolenia młodzieży, ale Guardiola poszedł o krok dalej, bo się tam wychował. Grał w Barcelonie, zaczął w La Masíi w wieku 13 lat, został kapitanem pierwszej drużyny, a potem trenerem młodzieży ", dodaje Puig.
Wykorzystanie szans
Puig, który blisko współpracuje z Guillermo Amorem - będącym obecnie dyrektorem technicznym piłki młodzieżowej - uważa, że to, co odróżnia Barcelonę od innych największych klubów europejskich to fakt, że wykorzystuje szansę, dając możliwości swym wychowankom. Imponujące jest to, że akademia ma dawać pierwszemu zespołowi około 50 procent jego składu, choć mówi, że nie jest to sztywna zasada.
"To nie jest konkretny cel, ale zmierzamy do tego, by jak największa ilość graczy osiągnęła najwyższy poziom rozgrywek", dodaje. "Są sezony, gdy jest więcej graczy z systemu młodzieżowego i są sezony, gdy jest ich mniej, ale filozofia jest zawsze tak sama, aby jak największa liczba piłkarzy debiutowała w naszym pierwszym zespole."
Teraz Barcelona czerpie korzyści z długoterminowych inwestycji w młodzież, nie ma więc nic dziwnego, że wiele innych klubów chce skopiować metody i filozofię La Masíi.
Ale Puig ostrzega, że łatwiej to powiedzieć niż zrobić. "Inne systemy szkolenia młodzieży mogą mieć wiele talentów, ale jeśli ich nie wspierają i nie dają szansy na grę w pierwszym zespole to nigdzie to ich nie zawiedzie. Bardzo ważnym jest też to, że fani chcą stylu gry, który jest prezentowany, bo jeśli się on nie podoba, to masz problem. Fani Barçy lubią nasz system i chcą kibicować tej filozofii".
"Większość klubów opiera zarządzanie pierwszym zespołem na wizji prezydenta drużyny. Zmiany, które mają miejsce w klubach co dwa lub trzy lata oznaczają, że zmieniana jest również koncepcja, a Barça zawsze utrzymywała tę samą filozofię młodzieżowej piłki nożnej i to jest główna różnica między nami i innymi klubami. To jest klucz do naszego sukcesu", ocenia Puig .
Złote trio
Sukces nigdy nie był bardziej widoczny niż wtedy, gdy Lionel Messi odbierał w styczniu Złotą Piłkę FIFA, otoczony przez jego dwóch kolegów z La Masíi. Oprócz tego, że był to osobisty honor dla fenomenalnie utalentowanego Argentyńczyka i jego klubowych kolegów, to sukces ten jest również postrzegany w Barcelonie, jako zbiorowe osiągnięcie, zarówno akademii jak i obecnych i byłych pracowników.
"Jesteśmy dumni i mamy satysfakcję z tego, co się dzieje w tej chwili. Ale ci z nas, którzy są tu teraz, nie zasługują na cały splendor - to jest dowód pracy wielu ludzi, którzy trzymali się filozofii z takim samym nastawieniem przez wiele lat, aby dojść do tej wielkiej chwili, gdy trzech najlepszych graczy na świecie to absolwenci naszej akademii", dodał Puig.
Dyrektor Cantery, Carles Folguera, także był zachwycony widząc Messiego, Xaviego i Iniestę jako najlepszych na świecie. Uważa to za tak samo ważne jak ich sukcesy na boisku. Folguera myśli, że ich klubowi koledzy mają także satysfakcję z prezentowanego "stylu gry, a ich widoczna miłość do gry - coś, co La Masía także stara się rozwijać - jest również kluczowym czynnikiem w ich drodze na szczyt."
"Dla Barcelony posiadanie trzech finalistów Złotej Piłki FIFA jest sygnałem, że klub jest doskonałą instytucją. Oczywiście, Barcelona jest podziwiana za swój sukces, ale jest również społecznie i sportowo uznawana. Stosujemy model, z piłkarskim projektem na czele, pokazującym, że można być konkurencyjnym i wygrywać, ale także sprawiać przyjemność widzom. Messi, Iniesta i Xavi są trzema bardzo różnymi osobami, ale wszyscy oni mają jedną wspólną cechę: cieszą się grą w piłkę nożną i robią to w sposób przyjemny dla osób patrzących na nich."
Być może niepokojąco zabrzmi dla tych klubów, które obecnie starają się naśladować sukces Barcelony w szkoleniu młodzieży, że Folguera jest przekonany, że ostatni sukces wychowanków La Masíi będzie tylko inspirować młodych ludzi, by podążać drogą Messiego, Iniesty i Xaviego.
"Dla La Masíi to wspaniale, że są wzorce do naśladowania, zarówno na poziomie sportowym jak i ludzkim", podkreśla dyrektor akademii. "Chłopcy zobaczyli model i szansę dla siebie, w klubie, który wierzy w szkolenie i wynagradza talent oraz ciężką pracę."
[źródło: FIFA.com]
W czasach, gdy w wielu wiodących profesjonalnych klubach piłkarskich stosowana jest zasada "szybkich poprawek" w podejściu do budowania drużyny, filozofia Barcelony może wydawać się staroświecka. Podczas gdy inne zespoły wydają pieniądze w celu zapewnienia najlepszych graczy, Barça kładzie nacisk na program rozwoju młodzieży, który doprowadził do ukształtowania wielu niezwykłych talentów, grających dzisiaj albo w pierwszej drużynie Barcelony lub poza nią.
Chociaż wiele innych czołowych klubów od dawna kształci młodzież, to żaden z nich, w ostatnim czasie, nie był w stanie choćby zbliżyć się do sukcesu Cantery. W ostatecznej rozgrywce o tytuł Najlepszego Piłkarza pozostało trzech jej wychowanków (po raz pierwszy w historii). Akademia osiągnęła niesamowity poziom, czemu dała wyraz reprezentacja Hiszpanii, w której szeregach znalazło się aż dziewięciu jej absolwentów.
Wraz z Iniestą i Xavim, siedmiu innych absolwentów La Masíi pojechało do RPA, a byli to: Carles Puyol, Gerard Piqué, Sergio Busquets, Pedro Rodríguez, Víctor Valdés, Cesc Fábregas i Pepe Reina. Siedmiu z nich zagrało w pamiętnym finale, a na ławce znaleźli się Reina i Valdés.
Pomimo tego, że wielu wychowanków akademii może czuć się spełnionymi piłkarsko, to tamta noc dobitnie pokazała, na czym polega barcelońska szkoła szlifowania diamentów. Jej skuteczność sięga daleko poza Barçę czy reprezentację Hiszpanii. Dość przypomnieć takich piłkarzy jak Mikel Arteta, obecny trener Barcelony Pep Guardiola, Guillermo Amor, Luis Milla, Nayim, Ivan De La Peña czy Albert Celades.
Kilkadziesiąt lat inwestycji
Ale sukces akademii nie narodził się w ciągu jednej nocy. Jest efektem trzydziestu lat prowadzenia przemyślanej polityki szkoleniowej.
Chociaż teraz mocno identyfikowana z FC Barceloną - filozofia wiary w młodych zawodników, nauka krótkich podań i posiadania piłki - doktryna ta została wprowadzona w połowie lat '70 przez legendarnego Rinusa Michelsa. Na podstawie pozytywnych doświadczeń Michelsa w promowaniu młodych zawodników w Ajaksie Amsterdam, barcelońska akademia rozpoczęła swą działalność w 1976 roku, ale tak naprawdę wystartowała w październiku 1979 roku, kiedy klub rozpoczął nabór.
Na siedzibę szkółki wybrano skromny budynek, wybudowany w 1702 roku, wpisany na listę zabytków przez władze miasta. Ściślej mówiąc, to właśnie ten budynek nosi nazwę La Masía, a oficjalna nazwa akademii brzmi La Cantera (kamieniołom). Ale to właśnie nazwa wiekowego budynku stała się synonimem źródła, z którego wypływa szeroki strumień utalentowanych graczy, marzących o futbolowej chwale.
Albert Puig, były trener w akademii, który obecnie pełni funkcję koordynatora, zdaje sobie sprawę z wagi roli, jaką odegrali Rinus Michels i jego rodak Johan Cruyff - który przeszedł przez system młodzieży w Ajaksie i był trenerem Barcelony w latach 1988-1996. Jako niezwykle istotny, Puig wskazuje fakt, że system gry w akademii jest lustrzanym odbiciem strategii stosowanych w pierwszym zespole Barcelony.
"Kiedy Rinus Michels przejął zespół, holenderski styl gry polegający na posiadaniu piłki był systematycznie wprowadzany. W tym samym czasie, Laureano Ruiz zastosował tę filozofię w zespołach młodzieżowych. Kiedy Cruyff przejął jego rolę wszystkie zespoły juniorskie rozpoczęły grać tą samą formacją (3-4-3), na wzór pierwszego zespołu. Później, pod wodzą Franka Rijkaarda, pierwszy zespół i oraz drużyny młodzieżowe przeszły na system 4-2-3-1, jednak szybko przeszliśmy do obecnie stosowanego ustawienia 4-3-3 ", wyjaśnia Puig.
Podczas gdy członkowie sztabu szkoleniowego jak Oriol Tort, Joan Martínez Vilaseca i Laureano Ruiz kontynuowali podejście Michelsa, trenerem został Cruyff, który zdecydował, że wszystkie zespoły Barcelony będą grały w ten sam sposób, w celu ułatwienia przejścia - młodym zawodnikom - do pierwszej drużyny. Obecny trener Barcelony i wychowanek La Masíi, Pep Guardiola zastosował się do filozofii wpojonej przez Cruyffa, a dodatkowo pokazał jeszcze większe zaufanie do młodzieży.
"Od czasów Cruyffa, wszyscy trenerzy pokładali wiarę w system szkolenia młodzieży, ale Guardiola poszedł o krok dalej, bo się tam wychował. Grał w Barcelonie, zaczął w La Masíi w wieku 13 lat, został kapitanem pierwszej drużyny, a potem trenerem młodzieży ", dodaje Puig.
Wykorzystanie szans
Puig, który blisko współpracuje z Guillermo Amorem - będącym obecnie dyrektorem technicznym piłki młodzieżowej - uważa, że to, co odróżnia Barcelonę od innych największych klubów europejskich to fakt, że wykorzystuje szansę, dając możliwości swym wychowankom. Imponujące jest to, że akademia ma dawać pierwszemu zespołowi około 50 procent jego składu, choć mówi, że nie jest to sztywna zasada.
"To nie jest konkretny cel, ale zmierzamy do tego, by jak największa ilość graczy osiągnęła najwyższy poziom rozgrywek", dodaje. "Są sezony, gdy jest więcej graczy z systemu młodzieżowego i są sezony, gdy jest ich mniej, ale filozofia jest zawsze tak sama, aby jak największa liczba piłkarzy debiutowała w naszym pierwszym zespole."
Teraz Barcelona czerpie korzyści z długoterminowych inwestycji w młodzież, nie ma więc nic dziwnego, że wiele innych klubów chce skopiować metody i filozofię La Masíi.
Ale Puig ostrzega, że łatwiej to powiedzieć niż zrobić. "Inne systemy szkolenia młodzieży mogą mieć wiele talentów, ale jeśli ich nie wspierają i nie dają szansy na grę w pierwszym zespole to nigdzie to ich nie zawiedzie. Bardzo ważnym jest też to, że fani chcą stylu gry, który jest prezentowany, bo jeśli się on nie podoba, to masz problem. Fani Barçy lubią nasz system i chcą kibicować tej filozofii".
"Większość klubów opiera zarządzanie pierwszym zespołem na wizji prezydenta drużyny. Zmiany, które mają miejsce w klubach co dwa lub trzy lata oznaczają, że zmieniana jest również koncepcja, a Barça zawsze utrzymywała tę samą filozofię młodzieżowej piłki nożnej i to jest główna różnica między nami i innymi klubami. To jest klucz do naszego sukcesu", ocenia Puig .
Złote trio
Sukces nigdy nie był bardziej widoczny niż wtedy, gdy Lionel Messi odbierał w styczniu Złotą Piłkę FIFA, otoczony przez jego dwóch kolegów z La Masíi. Oprócz tego, że był to osobisty honor dla fenomenalnie utalentowanego Argentyńczyka i jego klubowych kolegów, to sukces ten jest również postrzegany w Barcelonie, jako zbiorowe osiągnięcie, zarówno akademii jak i obecnych i byłych pracowników.
"Jesteśmy dumni i mamy satysfakcję z tego, co się dzieje w tej chwili. Ale ci z nas, którzy są tu teraz, nie zasługują na cały splendor - to jest dowód pracy wielu ludzi, którzy trzymali się filozofii z takim samym nastawieniem przez wiele lat, aby dojść do tej wielkiej chwili, gdy trzech najlepszych graczy na świecie to absolwenci naszej akademii", dodał Puig.
Dyrektor Cantery, Carles Folguera, także był zachwycony widząc Messiego, Xaviego i Iniestę jako najlepszych na świecie. Uważa to za tak samo ważne jak ich sukcesy na boisku. Folguera myśli, że ich klubowi koledzy mają także satysfakcję z prezentowanego "stylu gry, a ich widoczna miłość do gry - coś, co La Masía także stara się rozwijać - jest również kluczowym czynnikiem w ich drodze na szczyt."
"Dla Barcelony posiadanie trzech finalistów Złotej Piłki FIFA jest sygnałem, że klub jest doskonałą instytucją. Oczywiście, Barcelona jest podziwiana za swój sukces, ale jest również społecznie i sportowo uznawana. Stosujemy model, z piłkarskim projektem na czele, pokazującym, że można być konkurencyjnym i wygrywać, ale także sprawiać przyjemność widzom. Messi, Iniesta i Xavi są trzema bardzo różnymi osobami, ale wszyscy oni mają jedną wspólną cechę: cieszą się grą w piłkę nożną i robią to w sposób przyjemny dla osób patrzących na nich."
Być może niepokojąco zabrzmi dla tych klubów, które obecnie starają się naśladować sukces Barcelony w szkoleniu młodzieży, że Folguera jest przekonany, że ostatni sukces wychowanków La Masíi będzie tylko inspirować młodych ludzi, by podążać drogą Messiego, Iniesty i Xaviego.
"Dla La Masíi to wspaniale, że są wzorce do naśladowania, zarówno na poziomie sportowym jak i ludzkim", podkreśla dyrektor akademii. "Chłopcy zobaczyli model i szansę dla siebie, w klubie, który wierzy w szkolenie i wynagradza talent oraz ciężką pracę."
[źródło: FIFA.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)