Oceny za rewanżowy mecz z Szachtarem
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".
Oceniający: Hering, challenger
Valdés - 8 - Świetna forma. Wobec dość nonszalanckiej postawy obrony, kilkakrotnie w świetnym stylu ratował zespół przed utratą bramki. Choć pierwszą ważną interwencję zanotował relatywnie późno (w ostatniej akcji pierwszej połowy) czujnie broniąc bardzo dobry strzał Jádsona - to rywale już zadbali by nie nudził się po przerwie. Wśród kilku innych wyróżnijmy choćby jego interwencję po ładnej akcji rywali w 74. minucie. Ponadto, był polisą ubezpieczeniową kolegów w rozegraniu piłki na własnej połowie. Nie bez wpływu na ocenę pozostaje fakt zwycięstwa jedną bramką.
Alves - 7 - Niezmordowany. Iście brazylijskim no-look passem między obrońców Szachtara odnalazł Messiego, zarabiając w ten sposób swą kolejną w tym sezonie asystę. W 57. minucie dobijał strzał Afellaya, nie trafił jednak w bramkę. Zanotował kilka efektownych odbiorów (44', 60', 77'), nie odpuszczał krycia. W 81' ponownie wypuszczał Messiego w bój z Pjatowem. W 85' dała o sobie znać jego żelazna kondycja, kiedy po kilkudziesięciometrowym przejął piłkę od Pedro. Trochę sporo strat (7), no i to po jego faulu na Willianie popracować musiał Valdés (46'). Jeden z nielicznych zawodników utrzymujących ostatnio równą, dobrą formę.
Mascherano - 9 - Dość zaskakujący eksperyment Guardioli, który wypadł wybitnie obiecująco. Zmianą formacji najmniej przejął się sam Mascherano sprawiając wrażene jakby na środku obrony grał cały bieżący sezon... Często był we właściwym miejscu o właściwym czasie by ubezpieczać lekkomyślność kolegów (np. 62'). Efektownie przechwytywał piłki (m.in. 21', 76') i nie odstawał od rywali pod względem dynamiki, co było tak wielkim mankamentem ostatnich występów duetu Busi-Piqué. Wiedząc, że ma przed sobą przynajmniej tydzień odpoczynku, Masche oszczędzał się jeszcze mniej niż zwykle. Poza tym, Mascherano nie stronił na Donbass Arenie od zrywów ofensywnych, z których ten po własnym odbiorze piłki w 80' mógł podobać się najbardziej. Na sam koniec spotkania (89') popisał się jeszcze świetnym wślizgiem. Najlepsze zachowaliśmy na koniec: 16 odbiorów - a przecież mówimy o pierwszym pełnym meczu Argentyńczyka na środku obrony w barwach Barçy! Musi uwzględniać to ocena... Może go bardzo brakować w najbliższym spotkaniu z Realem.
Piqué - 6 - Kolejny występ Piqué, który najlepiej podsumowuje słowo "oszczędny". Interweniował rzadko (najlepsza akcja w 64'), a jego grze obronnej brakowało miejscami determinacji (tylko 4 przechwyty). W przekroju całego meczu mógł też lepiej kryć aktywnych i szybkich napastników rywali. Nie popełnił jednak większych błędów. Mimo wszystko, dobry prognostyk przed nadchodzącą serią Derbów Europy.
Adriano - 7 - Aktywnością w ofensywie starał się nie ustępować rodakowi z drugiej strony obrony (31', 33', 35', 40', 63'). Wielokrotnie był nieprzepisowo powstrzymywany. Jego współpraca z Messim i Afellayem wyglądała więcej niż obiecująco! Nie gorzej spisywał się w obronie (19', 78', 91'), na uwagę zasługują zwłaszcza przytomne wyekspediowanie piłki z pola karnego w 47. minucie i umiejętny faul taktyczny z 88'. Dobra forma przed kluczową fazą sezonu.
Busquets - 6 - Bez fajerwerków. Statystyka odbiorów (3) i strat (4) - taka sobie. Zanotował kilka dobrych interwencji w defensywie (42', 67') i kilka ładnych wyjść do przodu (28', 76'), ale jego grę także cechowała pewna zachowawczość... Solidny występ, którego największe plusy to dobra gra w powietrzu i umiejętne ustawianie się.
Keita - 6 - Drugi z wentyli bezpieczeństwa ofensywnie grających bocznych Brazylijczyków. Jak zwykle wykonywał sporo niedostrzegalnej roboty, najefektowniejszą interwencję notując w 72. minucie gry. Bez znaczących osiągnięć w ofensywie.
Xavi - 6 - Jako pierwszy odesłany na odpoczynek przed sobotnim meczem. W ciągu niewiele ponad godziny pokazał to, co zwykle: precyzję, pracowitość z mniejszą niż zwykle domieszką kreacji. Choć pod nieobecność Iniesty był głównym dystrybutorem piłek w środku pola, to wyraźnie starał się nie nadwerężać zbytnio zapasów sił. Odnotujmy na koniec niecelny strzelał z dystansu w 22. minucie.
Afellay - 7 - Bardzo optymistyczny występ Holendra. Aktywnie kursował najpierw po lewym skrzydle, dobrze współpracując z Adriano, a po wejściu Pedro - przeniósł się bliżej prawej strony; niekiedy operował także w środku pola. Odebrał kilka piłek dzięki dobremu podwajaniu pressingu. W 42. minucie gry jego uderzeniu zabrakło nieco więcej precyzji, bo włożona siła była w jak największym porządku. Miał na nodze świetną okazję do podwyższenia wyniku (57'), ale jego strzałowi brakowało zdecydowania, co ułatwiło interwencję Pjatowowi. W pełni udane 90 minut.
Messi - 8 - I znowu filigranowy Argentyńczyk zapewnia drużynie zwycięstwo. Oprócz akcji bramkowej przeprowadzonej w duecie z Alvesem, zaimponował kilkoma innymi zrywami (60', 90'). W 57. minucie dwóch rywali minął dryblingiem, a trzeciego - ładnym podaniem do Afellaya. Dobrze rozciągał akcje zarówno do prawej, jak i do lewej strony. Skutecznie wywierał presję na rywali w środku pola. Nie jest to Messi w swojej najwyższej formie, ale mimo to ciągle jest najlepszym z graczy ofensywnych. Doceniamy zdobycie jedynej bramki meczu.
Villa - 4 - Kolejny mecz, w którym Asturyjczykowi brakuje z jednej strony trochę szczęścia, z drugiej pewności, a z trzeciej - czyżby zaufania kolegów? W sytuacji z 63' był tam, gdzie powinien, uprzedził go jednak obrońca. Sporo piłek stracił, a nie oddał ani jednego (!) strzału na bramkę gospodarzy. Susza trwa, ale miejmy nadzieję, że jest już tylko kwestią godzin.
Rezerwowi:
Pedro - 5 - Rozegrał kilka ciekawych akcji prawym skrzydłem, głównie we współpracy z Alvesem (81', 85'). Jak na 35 minut jeden niecelny strzał to trochę mało.
Milito - 4 - W dwadzieścia minut zarobił nieco przypadkową żółtą kartkę (71'), choć kara mogła nawet być poważniejsza, i zanotował jedną interwencję w duecie z Adriano (78'). Po jego wejściu rywale mieli zauważalnie więcej swobody, a 2 straty to za dużo. Nie najlepsza zmiana.
Jeffrén - 5 - Zaprezentował kilka ciekawych zrywów, ale nic konkretnego nimi nie uzyskał. Potrzebuje porządnej dawki minut, a nie piętnastominutówek.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5.5".
Oceniający: Hering, challenger
Valdés - 8 - Świetna forma. Wobec dość nonszalanckiej postawy obrony, kilkakrotnie w świetnym stylu ratował zespół przed utratą bramki. Choć pierwszą ważną interwencję zanotował relatywnie późno (w ostatniej akcji pierwszej połowy) czujnie broniąc bardzo dobry strzał Jádsona - to rywale już zadbali by nie nudził się po przerwie. Wśród kilku innych wyróżnijmy choćby jego interwencję po ładnej akcji rywali w 74. minucie. Ponadto, był polisą ubezpieczeniową kolegów w rozegraniu piłki na własnej połowie. Nie bez wpływu na ocenę pozostaje fakt zwycięstwa jedną bramką.
Alves - 7 - Niezmordowany. Iście brazylijskim no-look passem między obrońców Szachtara odnalazł Messiego, zarabiając w ten sposób swą kolejną w tym sezonie asystę. W 57. minucie dobijał strzał Afellaya, nie trafił jednak w bramkę. Zanotował kilka efektownych odbiorów (44', 60', 77'), nie odpuszczał krycia. W 81' ponownie wypuszczał Messiego w bój z Pjatowem. W 85' dała o sobie znać jego żelazna kondycja, kiedy po kilkudziesięciometrowym przejął piłkę od Pedro. Trochę sporo strat (7), no i to po jego faulu na Willianie popracować musiał Valdés (46'). Jeden z nielicznych zawodników utrzymujących ostatnio równą, dobrą formę.
Mascherano - 9 - Dość zaskakujący eksperyment Guardioli, który wypadł wybitnie obiecująco. Zmianą formacji najmniej przejął się sam Mascherano sprawiając wrażene jakby na środku obrony grał cały bieżący sezon... Często był we właściwym miejscu o właściwym czasie by ubezpieczać lekkomyślność kolegów (np. 62'). Efektownie przechwytywał piłki (m.in. 21', 76') i nie odstawał od rywali pod względem dynamiki, co było tak wielkim mankamentem ostatnich występów duetu Busi-Piqué. Wiedząc, że ma przed sobą przynajmniej tydzień odpoczynku, Masche oszczędzał się jeszcze mniej niż zwykle. Poza tym, Mascherano nie stronił na Donbass Arenie od zrywów ofensywnych, z których ten po własnym odbiorze piłki w 80' mógł podobać się najbardziej. Na sam koniec spotkania (89') popisał się jeszcze świetnym wślizgiem. Najlepsze zachowaliśmy na koniec: 16 odbiorów - a przecież mówimy o pierwszym pełnym meczu Argentyńczyka na środku obrony w barwach Barçy! Musi uwzględniać to ocena... Może go bardzo brakować w najbliższym spotkaniu z Realem.
Piqué - 6 - Kolejny występ Piqué, który najlepiej podsumowuje słowo "oszczędny". Interweniował rzadko (najlepsza akcja w 64'), a jego grze obronnej brakowało miejscami determinacji (tylko 4 przechwyty). W przekroju całego meczu mógł też lepiej kryć aktywnych i szybkich napastników rywali. Nie popełnił jednak większych błędów. Mimo wszystko, dobry prognostyk przed nadchodzącą serią Derbów Europy.
Adriano - 7 - Aktywnością w ofensywie starał się nie ustępować rodakowi z drugiej strony obrony (31', 33', 35', 40', 63'). Wielokrotnie był nieprzepisowo powstrzymywany. Jego współpraca z Messim i Afellayem wyglądała więcej niż obiecująco! Nie gorzej spisywał się w obronie (19', 78', 91'), na uwagę zasługują zwłaszcza przytomne wyekspediowanie piłki z pola karnego w 47. minucie i umiejętny faul taktyczny z 88'. Dobra forma przed kluczową fazą sezonu.
Busquets - 6 - Bez fajerwerków. Statystyka odbiorów (3) i strat (4) - taka sobie. Zanotował kilka dobrych interwencji w defensywie (42', 67') i kilka ładnych wyjść do przodu (28', 76'), ale jego grę także cechowała pewna zachowawczość... Solidny występ, którego największe plusy to dobra gra w powietrzu i umiejętne ustawianie się.
Keita - 6 - Drugi z wentyli bezpieczeństwa ofensywnie grających bocznych Brazylijczyków. Jak zwykle wykonywał sporo niedostrzegalnej roboty, najefektowniejszą interwencję notując w 72. minucie gry. Bez znaczących osiągnięć w ofensywie.
Xavi - 6 - Jako pierwszy odesłany na odpoczynek przed sobotnim meczem. W ciągu niewiele ponad godziny pokazał to, co zwykle: precyzję, pracowitość z mniejszą niż zwykle domieszką kreacji. Choć pod nieobecność Iniesty był głównym dystrybutorem piłek w środku pola, to wyraźnie starał się nie nadwerężać zbytnio zapasów sił. Odnotujmy na koniec niecelny strzelał z dystansu w 22. minucie.
Afellay - 7 - Bardzo optymistyczny występ Holendra. Aktywnie kursował najpierw po lewym skrzydle, dobrze współpracując z Adriano, a po wejściu Pedro - przeniósł się bliżej prawej strony; niekiedy operował także w środku pola. Odebrał kilka piłek dzięki dobremu podwajaniu pressingu. W 42. minucie gry jego uderzeniu zabrakło nieco więcej precyzji, bo włożona siła była w jak największym porządku. Miał na nodze świetną okazję do podwyższenia wyniku (57'), ale jego strzałowi brakowało zdecydowania, co ułatwiło interwencję Pjatowowi. W pełni udane 90 minut.
Messi - 8 - I znowu filigranowy Argentyńczyk zapewnia drużynie zwycięstwo. Oprócz akcji bramkowej przeprowadzonej w duecie z Alvesem, zaimponował kilkoma innymi zrywami (60', 90'). W 57. minucie dwóch rywali minął dryblingiem, a trzeciego - ładnym podaniem do Afellaya. Dobrze rozciągał akcje zarówno do prawej, jak i do lewej strony. Skutecznie wywierał presję na rywali w środku pola. Nie jest to Messi w swojej najwyższej formie, ale mimo to ciągle jest najlepszym z graczy ofensywnych. Doceniamy zdobycie jedynej bramki meczu.
Villa - 4 - Kolejny mecz, w którym Asturyjczykowi brakuje z jednej strony trochę szczęścia, z drugiej pewności, a z trzeciej - czyżby zaufania kolegów? W sytuacji z 63' był tam, gdzie powinien, uprzedził go jednak obrońca. Sporo piłek stracił, a nie oddał ani jednego (!) strzału na bramkę gospodarzy. Susza trwa, ale miejmy nadzieję, że jest już tylko kwestią godzin.
Rezerwowi:
Pedro - 5 - Rozegrał kilka ciekawych akcji prawym skrzydłem, głównie we współpracy z Alvesem (81', 85'). Jak na 35 minut jeden niecelny strzał to trochę mało.
Milito - 4 - W dwadzieścia minut zarobił nieco przypadkową żółtą kartkę (71'), choć kara mogła nawet być poważniejsza, i zanotował jedną interwencję w duecie z Adriano (78'). Po jego wejściu rywale mieli zauważalnie więcej swobody, a 2 straty to za dużo. Nie najlepsza zmiana.
Jeffrén - 5 - Zaprezentował kilka ciekawych zrywów, ale nic konkretnego nimi nie uzyskał. Potrzebuje porządnej dawki minut, a nie piętnastominutówek.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)