Krok w kierunku tytułu; Barça - Valladolid 36:23
Barça Borges pewnie pokonała w Palau drużynę Cuatro Rayas Valladolid i do zapewnienia sobie końcowego triumfu w lidze brakuje jej tylko dwóch punktów. Podopieczni Xaviego Pascuala mogą zostać mistrzami w przyszły wtorek w Ciudad Real.
Zespół Cuatro Rayas Valladolid był katem Barcelony w półfinale Pucharu Króla. Katalończycy nie zapomnieli o tej porażce i starali się nie powtórzyć popełnionych wówczas błędów. Efekt: zasłużone zwycięstwo po doskonałej drugiej połowie, a przede wszystkim świetnej grze w defensywie.
Drużyna Juana Carlosa Pastora, która prezentuje ostatnio coraz lepszą formę, wyszła na parkiet z chęcią powtórzenia zwycięstwa nad Barceloną. Pierwsze minuty meczu toczyły się w szybkim tempie. Dzięki Peralesowi, goście wyszli na prowadzenie (2:4), jednak Katalończycy odpowiedzieli czterema golami z rzędu.
Juanín zaczął siać spustoszenie dzięki swoim kontratakom. Pojedynki urodzonego w León zawodnika ze skrzydłowym Valladolid, Víctorem Alonso, były ozdobą pierwszej części spotkania. Obaj schodzili na przerwę mając na koncie po 5 zdobytych bramek. Na wysokim poziomie zagrał również Jernemyr.
Po 30 minutach gry, Barcelona miała cztery gole przewagi (16:12). Na uwagę zasługują interwencje Saricia, który zastąpił między słupkami Sjöstranda. W pierwszej połowie podopieczni Xaviego Pascuala zagrali przede wszystkim dobrze w obronie.
Po przerwie Barça szybko zwiększyła przewagę (23:15). Sarić, który jest coraz bliżej osiągnięcia swojego najwyższego poziomu, notował świetne interwencje. Po bramce zdobytej przez Noddesbo (26:17), Juan Carlos Pastor wpuścił na parkiet Svenssona. Były gracz Barcelony otrzymał od kibiców zasłużoną owację, ale nie był w stanie zmienić losów meczu. 17 minut przed zakończeniem spotkania, Barça wyrównała rekord z sezonu 1992/93 dotyczący najwyższej przewagi nad ekipą Valladolid w Palau (+11).
W drugiej połowie świetnie zaprezentował się Iker Romero, jednak korzystny wynik został osiągnięty dzięki dobrej grze zespołowej i przede wszystkim solidnej obronie, co pozwala marzyć o zwycięstwie w meczu Ligi Mistrzów z Kiel.
Warto podkreślić, że wczorajsza wygrana była 26 ligowym zwycięstwem Barçy w 26 kolejkach. Katalończycy, którzy nie zaznali jeszcze porażki w Lidze Asobal są coraz bliżej zasłużonego tytułu. Będą mogli zapewnić go sobie już w przyszły wtorek w Quijote Arena, na parkiecie Ciudad Real.
FC BARCELONA BORGES, 36
CUATRO RAYAS VALLADOLID, 23
FC Barcelona Borges (16+20): Sjöstrand (Saric); Noddesbo (4), Juanín (5), Víctor Tomàs (3), Entrerríos (3), Sorhaindo, Sarmiento (1), Iker Romero (7, 3p.), Nagy (5), Jernemyr, Rutenka (4), Oneto (3), Igropulo (1).
Cuatro Rayas Valladolid (12+11): Sierra (Svensson); Fernández (2), Assier Antonio, Víctor Alonso (5), Rambo, Krivokapic, Gurbindo (2), Ávila, Perales (3), Alexis Rodríguez (2), Joli (4, 2p.), Cutura (2), Bilbija (3).
Wynik co 5 minut: 2-2, 5-4, 7-5, 10-8, 12-19, 16-12 (przerwa); 20-14, 25-16, 29-17, 30-18, 31-19, 36-23 (koniec)
Sędziowie: García Fernández i Pastor Gamón
Miejsce: Palau Blaugrana
Liczba kibiców: 2417
[źródło: FCBarcelona.cat]
Zespół Cuatro Rayas Valladolid był katem Barcelony w półfinale Pucharu Króla. Katalończycy nie zapomnieli o tej porażce i starali się nie powtórzyć popełnionych wówczas błędów. Efekt: zasłużone zwycięstwo po doskonałej drugiej połowie, a przede wszystkim świetnej grze w defensywie.
Drużyna Juana Carlosa Pastora, która prezentuje ostatnio coraz lepszą formę, wyszła na parkiet z chęcią powtórzenia zwycięstwa nad Barceloną. Pierwsze minuty meczu toczyły się w szybkim tempie. Dzięki Peralesowi, goście wyszli na prowadzenie (2:4), jednak Katalończycy odpowiedzieli czterema golami z rzędu.
Juanín zaczął siać spustoszenie dzięki swoim kontratakom. Pojedynki urodzonego w León zawodnika ze skrzydłowym Valladolid, Víctorem Alonso, były ozdobą pierwszej części spotkania. Obaj schodzili na przerwę mając na koncie po 5 zdobytych bramek. Na wysokim poziomie zagrał również Jernemyr.
Po 30 minutach gry, Barcelona miała cztery gole przewagi (16:12). Na uwagę zasługują interwencje Saricia, który zastąpił między słupkami Sjöstranda. W pierwszej połowie podopieczni Xaviego Pascuala zagrali przede wszystkim dobrze w obronie.
Po przerwie Barça szybko zwiększyła przewagę (23:15). Sarić, który jest coraz bliżej osiągnięcia swojego najwyższego poziomu, notował świetne interwencje. Po bramce zdobytej przez Noddesbo (26:17), Juan Carlos Pastor wpuścił na parkiet Svenssona. Były gracz Barcelony otrzymał od kibiców zasłużoną owację, ale nie był w stanie zmienić losów meczu. 17 minut przed zakończeniem spotkania, Barça wyrównała rekord z sezonu 1992/93 dotyczący najwyższej przewagi nad ekipą Valladolid w Palau (+11).
W drugiej połowie świetnie zaprezentował się Iker Romero, jednak korzystny wynik został osiągnięty dzięki dobrej grze zespołowej i przede wszystkim solidnej obronie, co pozwala marzyć o zwycięstwie w meczu Ligi Mistrzów z Kiel.
Warto podkreślić, że wczorajsza wygrana była 26 ligowym zwycięstwem Barçy w 26 kolejkach. Katalończycy, którzy nie zaznali jeszcze porażki w Lidze Asobal są coraz bliżej zasłużonego tytułu. Będą mogli zapewnić go sobie już w przyszły wtorek w Quijote Arena, na parkiecie Ciudad Real.
FC BARCELONA BORGES, 36
CUATRO RAYAS VALLADOLID, 23
FC Barcelona Borges (16+20): Sjöstrand (Saric); Noddesbo (4), Juanín (5), Víctor Tomàs (3), Entrerríos (3), Sorhaindo, Sarmiento (1), Iker Romero (7, 3p.), Nagy (5), Jernemyr, Rutenka (4), Oneto (3), Igropulo (1).
Cuatro Rayas Valladolid (12+11): Sierra (Svensson); Fernández (2), Assier Antonio, Víctor Alonso (5), Rambo, Krivokapic, Gurbindo (2), Ávila, Perales (3), Alexis Rodríguez (2), Joli (4, 2p.), Cutura (2), Bilbija (3).
Wynik co 5 minut: 2-2, 5-4, 7-5, 10-8, 12-19, 16-12 (przerwa); 20-14, 25-16, 29-17, 30-18, 31-19, 36-23 (koniec)
Sędziowie: García Fernández i Pastor Gamón
Miejsce: Palau Blaugrana
Liczba kibiców: 2417
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)