Ludzie, którzy ocalili klub - część I

KeyNew

22 kwietnia 2011, 11:50

Brak komentarzy
Historia w barcelońskiej tradycji ma niebagatelne znaczenie. Każdy kibic katalońskiego klubu wie, jaka jest jego geneza i historia. Ile społeczeństwo katalońskie wycierpiało pod rządami dyktatury oraz jaki wpływ na to miał wybuch hiszpańskiej wojny domowej.

Ostatnio na łamach hiszpańskiej prasy (La Gaceta de Salamanca) ukazały się doniesienia o - trwających ponad dwa lata - badaniach historyka Policarpa Sáncheza, który w archiwach miasta Salamanki odnalazł dokumenty i informacje o dawno zapomnianej grupie ludzi. Nie wykluczone, że ich działalność przyczyniła się do tego, że dzisiaj możemy być kibicami Dumy Katalonii. Siedmiu ludzi postanowiło bronić klubu przed konfiskatą przez rozłamowców, sprzeciwiających się Republice.

Artykuł, który ukazał się we wspomnianej gazecie oraz w oficjalnym wydawnictwie FC Barcelona, opowiada o tym, jak grupka pracowników klubu dostrzegła zagrożenie i postanowiła się mu przeciwstawić latem 1936 roku. Chyba bez zbędnej przesady można powiedzieć, że ich działalność stała się fundamentem teraźniejszej tożsamości klubu. Skupili się oni na czterech podstawowych dla funkcjonowania klubu aspektach:

1. Sformułowaniu komitetu, który będzie w stanie zarządzać klubem;
2. Zaproponowaniu graczom zmniejszenie wartości umów;
3. Znalezieniu najlepszego sposób na reprezentowanie socios;
4. Pozyskaniu funduszy dla klubu.

W artykule tym Carles Santacana i Álex Caparrós napisali, że dla klubu wybuch wojny domowej był "zaskakujący, ponieważ przypadł na okres urlopowy". 19 lipca o świcie, część garnizonu podniosła broń przeciwko Republice, ale nikt w tamtym momencie nie podejrzewał jakie będą tego skutki dla kraju, społeczeństwa i klubu. Że mała rebelia przeistoczy się w trzyletnią wojnę domowa, na zawsze podzieli hiszpańskie społeczeństwo i doprowadzi do niespełna czterdziestoletniej dyktatury gen. Franco.

Co prawda rewolta została stłumiona klika dni później, a Katalonia ogłosiła lojalność wobec Republiki. Jednak część katalońskiego społeczeństwa - głównie robotnicy - postanowiła wesprzeć inicjatywę i dzięki temu rebelianci mogli przejąć kontrolę nad wieloma miastami i wsiami, również Barceloną.

W ciągu pierwszych piętnastu dni, klub pozostawał całkowicie nieaktywny, a zastana sytuacja zmuszała do podjęcia aktywności w sposób kompletnie inny niż przed jego zamknięciem. Zmieniła się sytuacja społeczno-polityczna i klub musiał na nią reagować. Nieobecność ówczesnego prezydenta Josèpa Sunyola, jak się później okazało zamordowanego, oraz zbierająca się pod bramami "Les Corts" rzesza ludzi (głównie zwolenników związku zawodowego CNT) zmusiła Ángela Mura, do natychmiastowego powołania Komitetu, który zapewnił ciągłość istnienia klubowi. Pracownicy klubu w porozumieniu z dyrektorami postanowili bronić go przed przejęciem. Tak oto, 15 sierpnia 1936 roku, klub został uchroniony przed przejęciem i potraktowaniem go jako instrumentarium w walce z władzami centralnymi.

W historii klubu był to czas, podczas którego nie był on zarządzany przez radę dyrektorów, a przez grupę pracowników. Z początku komitet składał się z Rossenda Calvet, Josépa Farré i Josépa Pujola, którzy zostali wybrani przez dziewięciu z piętnastu pracowników obecnych na spotkaniu. Pozostała szóstka broniła stadionu i kortów tenisowych. Po zażegnaniu kryzysu, po kilku dniach, dokonano rozszerzenia składu komitetu, a w jego skład weszli Pedro Ballarín, Manuel Bassols, Rossend Calvet, Ángel Mur and Ángel Sánchez. Jego skład był odzwierciedleniem proporcji w jakich pracownicy klubu należeli do dwóch związków zawodowych - wspomnianego CNT oraz UGT, który później dołączył do CADCI (Niezależnego, Autonomicznego Związku Handlu i Przemysłu - przyp. red.).

Ten ostatni miał duże wpływy wśród pracowników klubu, a wielu socios było jego członkami. Zresztą jego przewodniczący Fransec Xavier Casals, był członkiem rady dyrektorów w późniejszych latach.

Kolejną rzeczą, jaką musiał zrobić klub to skontaktować się z zawodnikami. A o tym jak to przebiegało i jakie były dalsze losy, będziecie mogli przeczytać niebawem.

Zdjęcie przedstawia uczestników pierwszego spotkania. Zdjęcie jest póki co jedynym jakie udało się odnaleźć. Obok nazwisk znjadują się krótkie notki o tych osobach.

Rossend Calvet Mata: urodzony w Igualada w 1896 roku, pracował w klubie od 1914 roku, był sekretarzem generalnym i jednym z najważniejszych członków klubu.

Josépe Olive Serra: urodzony w Barcelonie w 1864 roku, pracował w klubie od 1926 roku, pracował jako archiwista.

Manuel Valls Bassols: urodzony w Sant Andreu w 1885 roku, pracował w klubie od 1925 roku i był księgowym.

Josép Farre Julia: urodzony w Guissona w 1911 roku, pracował w klubie od 1927 roku, członek CADCI od 1933 roku, był pracownikiem merytorycznym.

Josép Cubells Bargalló: urodzony w Barcelonie w 1900 roku, był portierem w lokalnym ośrodku opieki społecznej, gdzie mieszkał ze swoją rodziną, zginął podczas bombardowania w 1938 roku.

Josép Pujol Malaret: urodził się w Sant Feliu de Guixols w 1892 roku, członek CADCI od 1916 roku, dołączył do klubu w 1924 roku jako asystent sprzedaży.

María Pellegero Gasca: urodzony w Barcelonie w 1911 roku, według zapisów pracował w klubie od 1922 roku i był odpowiedzialny za sprzęt.

[źródło: TotalBarca]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze