Fatalna passa Villi bez bramki

Rozwad

22 kwietnia 2011, 14:20

Brak komentarzy
David Villa nie strzelił bramki dla Barçy od jedenastu, długich meczów. Asturyjski napastnik nie trafił do siatki rywala już 851 minut, co daje ponad czternaście godzin. Jak na napastnika tej klasy, to zdecydowanie za długo.

Jedenaście meczów, 851 minut, ponad czternaście godzin, bez bramki to druga w karierze Davida Villi tak długa przerwa w zdobywaniu goli. Dłuższą zanotował tylko w barwach Valencii, gdzie w pewnym okresie nie trafił do siatki rywala przez trzynaście kolejnych spotkań.

Asturyjczyk po transferze do Barcelony był faworytem bukmacherów do zdobycia tytułu Pichichi, wyprzedzając w notowaniach nawet Messiego i Ronaldo. W tracie sezonu jednak jego licznik bramek nie imponuje. Guardiola mimo wszystko broni swojego gracza. "Pierwszy sezon w Barcelonie nigdy nie jest łatwy, zwłaszcza po Mundialu", powiedział. Problemem Villi jest fakt, że naliczające się kolejne minuty bez trafienia będą coraz bardziej ciążyć na jego barkach. Miejmy nadzieję, że ta nieforutunna seria jak najszybciej się zakończy.

Barcelona również mniej skuteczna

Niemoc strzelecka Villi i również Pedro (485 minut bez gola) ma wpływ na słabsze statystyki całej Barcelony. Od początku marca Barça rozegrała 11 spotkań i w tych meczach zdobywa zaledwie 1,72 bramki, to znaczny spadek skuteczności względem poprzednich miesięcy czy sezonów. Tylko w meczach z Almeríą (3:1), Szachtarem (5:1) oraz Arsenalem (3:1) zespół zdobył trzy lub więcej bramek w meczu. W pozostałych Barça często wygrywała minimalną różnicą, np. z Saragossą (1:0), Villarrealem (1:0), Getafe (2:1) czy Valencią (1:0). Nie wspominając o finale z Realem Madryt, gdzie Barcelona nie potrafiła zdobyć żadnej bramki. To pierwszy taki przypadek od grudnia, kiedy Barça zremisowała z Athletic (0:0).

[źródło: Własne/Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze