Guardiola: Musimy zaatakować, ale rozsądnie
Na konferencji prasowej przed półfinałem Ligi Mistrzów z Realem Madryt, Pep Guardiola ostrzegał, że "to będzie strasznie trudny mecz". Równocześnie zapewnił, że Barça zostanie wierna swojej grze.
"Musimy zaatakować, ale rozsądnie. Jutro musimy być przygotowani na wszystko, bo będzie to strasznie trudny mecz, pod względem sportowym i mentalnym. Musimy grać bardzo szybko piłką i zdominować rywala jak na Bernabéu. Wiem, że sto tysięcy ludzi, które przyjdzie na stadion bardzo nam pomoże", powiedział.
Brak ufności dla Madrytu
Pep Guardiola nie wierzy w słowa Mourinho i Karanki, którzy sa zgodni, że po porażce na własnym boisku awans jest niemożlliwy. "Tak jak stwierdził Aitor (Karanka) między nami jest 109 lat historii. Oni mają świetnych zawodników prowadzonych przez konkurencyjnego trenera i będą chcieli nas wyeliminować, to oczywiste. Nie mam wątpliwości, że najważniejszą rzeczą w ich życiu w tej chwili jest ten mecz", wyjaśnił.
Mister został również poproszony, aby odnieść się do skarg Realu Madryt na Barcelonę o niesportowe zachowanie. "Jutro wreszcie wszystko się skończy. Real Madryt ma prawo złożyć skargę do UEFA, ale to nie znaczy, że ich zarzuty są prawdziwe. Mogą twierdzić, że zachowujemy się niesportowo, a ja myślę, że jest wręcz przeciwnie", wyznał.
"Czternaście zawodników powołanych na jutrzejszy mecz wychowało się w domu. To bardzo dobrzy gracze, stanowią przykład, kochają sport i wyznają podstawowe wartości. Oczywiście, jak każdy, w trakcie meczu mogą popełnić błędy, ale to nie zmienia faktu, że są sportowcami, którzy świecą przykładem. Trener Realu Madryt spędził w naszym domu pięć lat i doskonale wie, jakich wartości uczą się piłkarze w canterze", wyjaśnił.
Wielka drużyna
Pomijając wszelkie kontrowersje dla Guardioli jest jasne, że drużyna wykonuje wspaniałą pracę. "Korzystając z okazji tego półfinału chciałem z góry podziękować zawodnikom. To wielki wyczyn być o cztery punkty od zwycięstwa w lidze i trzeci raz z rzędu grać w półfinale Ligi Mistrzów. Chcemy, aby świat zobaczył jak dobrze potrafimy grać w piłkę", powiedział.
Następnie ponownie poprosił o wielkie wsparcie dla drużyna, która na to zasługuje. "Chciałem zwrócić uwagę na wielką jakość Realu Madryt. To bardzo ciężki mecz, musimy pokazać jak silni psychicznie jesteśmy. Jeśli oni wyrzucą nas z rozgrywek, to fani nam tego nigdy nie wybaczą. Madryt jest bardzo niebezpieczny, ale wiem, że kibice bardzo nam pomogą. Będziemy jutro ich potrzebować", powiedział.
Abidal, wiadomość dnia
Wreszcie trener z Santpedor odniósł się do sensacyjnych wiadomości o powrocie Érika Abidala do kadry meczowej. "Istnieją dziś dwie wiadomości dnia. Pierwsza, to taka, że jutro gramy w półfinale Ligi Mistrzów. Druga, że mamy razem z nami faceta, który miał raka i czuje się doskonale fizycznie. Nie jest gotowy na grę przez pełne dziewięćdziesiąt minut, ponieważ stracił trochę na wadze, ale ludzie, którzy przyjdą na Camp Nou zobaczą go na ławce rezerwowych i wspaniale go przywitają. Jest gotowy pomóc nam w końcówce meczu. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi", zakończył.
Fragment konferencji prasowej
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deportivo/Sport]
"Musimy zaatakować, ale rozsądnie. Jutro musimy być przygotowani na wszystko, bo będzie to strasznie trudny mecz, pod względem sportowym i mentalnym. Musimy grać bardzo szybko piłką i zdominować rywala jak na Bernabéu. Wiem, że sto tysięcy ludzi, które przyjdzie na stadion bardzo nam pomoże", powiedział.
Brak ufności dla Madrytu
Pep Guardiola nie wierzy w słowa Mourinho i Karanki, którzy sa zgodni, że po porażce na własnym boisku awans jest niemożlliwy. "Tak jak stwierdził Aitor (Karanka) między nami jest 109 lat historii. Oni mają świetnych zawodników prowadzonych przez konkurencyjnego trenera i będą chcieli nas wyeliminować, to oczywiste. Nie mam wątpliwości, że najważniejszą rzeczą w ich życiu w tej chwili jest ten mecz", wyjaśnił.
Mister został również poproszony, aby odnieść się do skarg Realu Madryt na Barcelonę o niesportowe zachowanie. "Jutro wreszcie wszystko się skończy. Real Madryt ma prawo złożyć skargę do UEFA, ale to nie znaczy, że ich zarzuty są prawdziwe. Mogą twierdzić, że zachowujemy się niesportowo, a ja myślę, że jest wręcz przeciwnie", wyznał.
"Czternaście zawodników powołanych na jutrzejszy mecz wychowało się w domu. To bardzo dobrzy gracze, stanowią przykład, kochają sport i wyznają podstawowe wartości. Oczywiście, jak każdy, w trakcie meczu mogą popełnić błędy, ale to nie zmienia faktu, że są sportowcami, którzy świecą przykładem. Trener Realu Madryt spędził w naszym domu pięć lat i doskonale wie, jakich wartości uczą się piłkarze w canterze", wyjaśnił.
Wielka drużyna
Pomijając wszelkie kontrowersje dla Guardioli jest jasne, że drużyna wykonuje wspaniałą pracę. "Korzystając z okazji tego półfinału chciałem z góry podziękować zawodnikom. To wielki wyczyn być o cztery punkty od zwycięstwa w lidze i trzeci raz z rzędu grać w półfinale Ligi Mistrzów. Chcemy, aby świat zobaczył jak dobrze potrafimy grać w piłkę", powiedział.
Następnie ponownie poprosił o wielkie wsparcie dla drużyna, która na to zasługuje. "Chciałem zwrócić uwagę na wielką jakość Realu Madryt. To bardzo ciężki mecz, musimy pokazać jak silni psychicznie jesteśmy. Jeśli oni wyrzucą nas z rozgrywek, to fani nam tego nigdy nie wybaczą. Madryt jest bardzo niebezpieczny, ale wiem, że kibice bardzo nam pomogą. Będziemy jutro ich potrzebować", powiedział.
Abidal, wiadomość dnia
Wreszcie trener z Santpedor odniósł się do sensacyjnych wiadomości o powrocie Érika Abidala do kadry meczowej. "Istnieją dziś dwie wiadomości dnia. Pierwsza, to taka, że jutro gramy w półfinale Ligi Mistrzów. Druga, że mamy razem z nami faceta, który miał raka i czuje się doskonale fizycznie. Nie jest gotowy na grę przez pełne dziewięćdziesiąt minut, ponieważ stracił trochę na wadze, ale ludzie, którzy przyjdą na Camp Nou zobaczą go na ławce rezerwowych i wspaniale go przywitają. Jest gotowy pomóc nam w końcówce meczu. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi", zakończył.
Fragment konferencji prasowej
[źródło: FCBarcelona.cat/Mundo Deportivo/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)