Guardiola: Ligi nie rozstrzygniemy w meczu z Espanyolem
Do jutrzejszego meczu z Espanyolem Pep Guardiola przygotowuje swój zespół niezależnie od tego, co zdarzy się dziś na Sánchez Pizjuan, gdzie Real zagra z Sevillą. Trener Barçy mówi, że myśli tylko o tym, iż "cztery punkty" dadzą jego piłkarzom mistrzowski tytuł.
FC Barcelona już jutro może świętować trzeci z rzędu tytuł. Wystarczy, że Królewscy nie wygrają dziś z Sevillą, a lider zdobędzie trzy punkty. W przypadku porażki Realu, z Espanyolem Barcelonie wystarczy nawet remis. Guardiola podkreśla jednak, że dla niego liczą się "cztery punkty", które pozwolą zdobyć mistrzostwo. "Jutro musimy zdobyć trzy punkty", mówił na konferencji prasowej.
Oczywistym jest, iż Pep będzie czekał na wynik dzisiejszego meczu na Sánchez Pizjuan, ale nie wierzy w stratę punktów przez Blancos. "W ciągu kolejnych dziesięciu dni i spotkań z Espanyolem, Levante oraz Deportivo la Coruña, musimy postarać się rozstrzygnąć ligę", powiedział.
Trener Barçy jest przekonany, że mimo wywalczenia awansu do finału Ligi Mistrzów, jego drużyna nie pozwoli sobie an relaks: "Oni wiedzą jak ważne czeka ich zadanie. Byłoby źle, gdyby namąciło nam to w głowie i nie wiedzielibyśmy jak istotny jest najbliższy mecz. W pozostałych spotkaniach moi piłkarze będą grać najlepiej jak umieją". Przed ostatnią fazą sezonu Guardiola zachowuje spokój, mówiąc iż "jeszcze niczego nie wygraliśmy".
Pep przypomniał, że "z ostatnich czterech meczów z Espanyolem Barça wygrała tylko jeden" i że ostatnie spotkania z tą drużyną na Camp Nou były dla jego zespołu "bardzo trudne". Na szczęście kończą się problemy z kontuzjami - wczoraj i dziś normalnie trenował Bojan Krkić. Guardiola podkreślił, że młody napastnik czuje się już lepiej.
Zapytany o decyzje UEFA, która zawiesiła José Mourinho na pięć meczów, odpowiedział krótko: "Madryt to przeszłość". UEFA zdyskwalifikowała również José Pinto na trzy spotkania. "W porządku, nasi prawnicy wiedzą co robić". Przypomnijmy, że FC Barcelona odwołała się od tej decyzji.
Podczas konferencji Guardiola ubolewał również, że przy Canaletes, gdzie cules świętują sukcesy Barcelony, zdarzają się różne incydenty: "Świętowanie sukcesów to radość i szczęście, ale ważna jest świadomość obywatelska. Canaletes jest historycznym miejscem spotkań, dlatego celebracja musi odbywać się we właściwy sposób. Obywatelska świadomość jest ostatnią rzeczą, o której można zapomnieć".
[źródło: FCBarcelona.cat]
FC Barcelona już jutro może świętować trzeci z rzędu tytuł. Wystarczy, że Królewscy nie wygrają dziś z Sevillą, a lider zdobędzie trzy punkty. W przypadku porażki Realu, z Espanyolem Barcelonie wystarczy nawet remis. Guardiola podkreśla jednak, że dla niego liczą się "cztery punkty", które pozwolą zdobyć mistrzostwo. "Jutro musimy zdobyć trzy punkty", mówił na konferencji prasowej.
Oczywistym jest, iż Pep będzie czekał na wynik dzisiejszego meczu na Sánchez Pizjuan, ale nie wierzy w stratę punktów przez Blancos. "W ciągu kolejnych dziesięciu dni i spotkań z Espanyolem, Levante oraz Deportivo la Coruña, musimy postarać się rozstrzygnąć ligę", powiedział.
Trener Barçy jest przekonany, że mimo wywalczenia awansu do finału Ligi Mistrzów, jego drużyna nie pozwoli sobie an relaks: "Oni wiedzą jak ważne czeka ich zadanie. Byłoby źle, gdyby namąciło nam to w głowie i nie wiedzielibyśmy jak istotny jest najbliższy mecz. W pozostałych spotkaniach moi piłkarze będą grać najlepiej jak umieją". Przed ostatnią fazą sezonu Guardiola zachowuje spokój, mówiąc iż "jeszcze niczego nie wygraliśmy".
Pep przypomniał, że "z ostatnich czterech meczów z Espanyolem Barça wygrała tylko jeden" i że ostatnie spotkania z tą drużyną na Camp Nou były dla jego zespołu "bardzo trudne". Na szczęście kończą się problemy z kontuzjami - wczoraj i dziś normalnie trenował Bojan Krkić. Guardiola podkreślił, że młody napastnik czuje się już lepiej.
Zapytany o decyzje UEFA, która zawiesiła José Mourinho na pięć meczów, odpowiedział krótko: "Madryt to przeszłość". UEFA zdyskwalifikowała również José Pinto na trzy spotkania. "W porządku, nasi prawnicy wiedzą co robić". Przypomnijmy, że FC Barcelona odwołała się od tej decyzji.
Podczas konferencji Guardiola ubolewał również, że przy Canaletes, gdzie cules świętują sukcesy Barcelony, zdarzają się różne incydenty: "Świętowanie sukcesów to radość i szczęście, ale ważna jest świadomość obywatelska. Canaletes jest historycznym miejscem spotkań, dlatego celebracja musi odbywać się we właściwy sposób. Obywatelska świadomość jest ostatnią rzeczą, o której można zapomnieć".
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)