Przybliżyć się do mistrzostwa; Barça - Espanyol
Choć media wciąż rozpisują się o pojedynku Barcelony z Realem Madryt, a kibice świętują awans do londyńskiego finału Ligi Mistrzów, w niedzielę podopieczni Pepa Guardioli będą musieli zapomnieć o wydarzeniach tego tygodnia i skupić się na meczu ligowym. O godzinie 19 na Camp Nou rozpoczną się derby Barcelony.
W drużynie Pepa Guardioli nie ma mowy o rozluźnieniu po awansie do finału Ligi Mistrzów, gdyż w niedzielę wieczorem na Camp Nou zostaną rozegrane derby stolicy Katalonii. Trener z Santpedor pozostaje spokojny o motywację swoich podopiecznych: "Oni wiedzą jak ważne czeka ich zadanie. Byłoby źle, gdyby namąciło nam to w głowie i nie wiedzielibyśmy jak istotny jest najbliższy mecz. W pozostałych spotkaniach moi piłkarze będą grać najlepiej jak umieją". Z pewnością Espanyol nie będzie łatwym przeciwnikiem. Zdaniem Puyola zespół ten "patrzy w przyszłość. Mają dobrą drużynę i naprawdę ciężko ich pokonać". Tym bardziej, że lokalny rywal walczy o udział rozgrywkach na arenie międzynarodowej . "Jesteśmy mocno skupieni na jutrzejszym meczu, to derbi i jesteśmy bardzo zmotywowani do gry na Camp Nou. To będzie piękne i atrakcyjne spotkanie; oni walczą o tytuł ligowy, a my o miejsce w Lidze Europy", zapowiada Javi Márquez, występujący w Espanyolu na pozycji pomocnika.
Sytuacja Barcelony
Barcelona przystąpi do spotkania z rywalem zza miedzy mając za sobą kosztujący wiele sił pojedynek z Realem (1:1). W niedzielę Pep Guardiola nie będzie mógł liczyć na kontuzjowanego Gabriela Milito. Argentyński obrońca, który nabawił się kontuzji podczas ostatniego ligowego starcia z Realem Sociedad nie trenował z grupą. Ćwiczenia pod okiem fizjoterapeuty wykonywali Adriano i Maxwell, których występ w derbach również jest wykluczony. Niepewna jest obecność w składzie Carlesa Puyola. Kapitan zmagający się przez trzy miesiące z kontuzją kolana nie chce ryzykować i doznać urazu, który uniemożliwi mu występ w finale na Wembley i zapowiedział, że dostosuje się do zaleceń lekarzy. Dobrą wiadomością jest z kolei powrót do treningów Bojana Krkicia, który 9 kwietnia w meczu z Almeríą na Camp Nou doznał kontuzji tylnego więzadła krzyżowego w lewym kolanie.
W sesjach treningowych, mających na celu przygotowanie drużyny do potyczki z Espanyolem, brali udział także dwaj zawodnicy zespołu rezerw: Thiago i Marc Bartra.
Sytuacja Espanyolu
Z dorobkiem 48 punktów Espanyol zajmuje obecnie w ligowej tabeli ósme miejsce, tracąc do Sevilli jedynie cztery "oczka". Los Pericos walczą o udział w Lidze Europy, jednak osiągane przez nich ostatnio rezultaty nie mogą w pełni zadowalać kibiców: z pięciu ostatnich spotkań w lidze, zaledwie jedno zakończyło się wygraną (2:1 z Bilbao w poprzedniej kolejce). Poprzednie zwycięstwo miało miejsce 13 marca, w 28. kolejce, kiedy Deportivo uległo drużynie ze stolicy Katalonii 0:2.
Trener Mauricio Pochettino powołał na mecz z Barçą dziewiętnastu piłkarzy. Do składu powraca Javi López, który z powodu kary opuścił mecz z Athletic Bilbao. Na liście powołanych zabrakło bramkarza rezerw, Moldovana Dinu, który z powodu urazu Cristiana Álvareza znalazł się w kadrze na poprzednie spotkanie. Trener Pochettino będzie mógł liczyć także na Joana Verdú, gdyż Komitet ds. Rozgrywek pozytywnie rozpatrzył apelację Espanyolu dotyczącą żółtej kartki w meczu z Bilbao dla wyżej wymienionego zawodnika. "Sprawiedliwości stało się zadość. Miałem nadzieję, że tak się stanie. Sam piłkarz Athletic przyznał mi, że nie było faulu", nie krył zadowolenia Verdú.
Pamiętny mecz na Cornellà-El Prat
Żaden kibic Dumy Katalonii nie zapomni tego, co wydarzyło się 18 grudnia 2010 roku. W derbowym meczu na Cornellà-El Prat Barça urządziła prawdziwą goleadę i po raz kolejny zaaplikowała rywalowi mającemu w nazwie słowo "Real" pięć bramek, czyli słynną manitę (w tym sezonie również 5:0 z Realem Madryt, 5:0 z Realem Sociedad, 5:0 z Realem Betis). Nigdy wcześniej Blaugrana nie zdołała strzelić pięciu goli na stadionie Espanyolu. Do bramki Kameniego trafili wówczas Pedro, Villa (po dwa gole) oraz Xavi. Verdú zapewnia jednak, że spotkanie, które obejrzymy w niedzielę "nie będzie miało nic wspólnego z tym z pierwszej rundy".
Wymagający rywal
Choć w ostatni mecz zakończył się wysokim zwycięstwem ekipy Guardioli, nie oznacza to, że Espanyol jest dla Barçy łatwym rywalem. W ostatnich czterech pojedynkach ligowych rozgrywanych na Camp Nou, Barcelona odniosła tylko jedno zwycięstwo (1:0, 12 grudnia 2009), dwa razy remisując (0:0 i 2:2) i raz uznając wyższość rywala (1:2).
Pięć ostatnich meczów w La Liga
12.12.2010 Espanyol 1:5 Barcelona
17.04.2010 Espanyol 0:0 Barcelona
12.12.2009 Barcelona 1:0 Espanyol
21.02.2009 Barcelona 1:2 Espanyol
27.09.2008 Espanyol 1:2 Barcelona
Choć w ostatnich latach derbowe mecze były bardzo wyrównane, bukmacherzy stawiają na Barçę i to zdecydowanie. Za to stawiając złotówkę na zwycięstwo gości otrzymać można aż 13 zł.
Czego możemy się spodziewać po niedzielnym meczu? Z pewnością będzie to spotkanie rozgrywane "na wysokich obrotach", ponieważ zarówno walcząca o mistrzostwo Barcelona, jak i chcący zapewnić sobie udział w Lidze Europy Espanyol nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów. Ponadto jak mówi trener Pochettino: "Derby zawsze są bardzo intensywne. W żadnym momencie może można pozwolić sobie na relaks, a nawet na półśrodki". Sami zawodnicy deklarują, że wyjdą na murawę niezwykle zmotywowani i obiecują nam piękny i atrakcyjny mecz. Miejmy nadzieję, że podopieczni Guardioli zapomną jutro o zmęczeniu, odetną się od zamieszania po El Clásico i udowodnią, że dominacja w mieście należy do nich. W końcu "w derbach gra się o coś więcej niż trzy punkty".
Ostatni mecz
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com. Kliknij tutaj...
W drużynie Pepa Guardioli nie ma mowy o rozluźnieniu po awansie do finału Ligi Mistrzów, gdyż w niedzielę wieczorem na Camp Nou zostaną rozegrane derby stolicy Katalonii. Trener z Santpedor pozostaje spokojny o motywację swoich podopiecznych: "Oni wiedzą jak ważne czeka ich zadanie. Byłoby źle, gdyby namąciło nam to w głowie i nie wiedzielibyśmy jak istotny jest najbliższy mecz. W pozostałych spotkaniach moi piłkarze będą grać najlepiej jak umieją". Z pewnością Espanyol nie będzie łatwym przeciwnikiem. Zdaniem Puyola zespół ten "patrzy w przyszłość. Mają dobrą drużynę i naprawdę ciężko ich pokonać". Tym bardziej, że lokalny rywal walczy o udział rozgrywkach na arenie międzynarodowej . "Jesteśmy mocno skupieni na jutrzejszym meczu, to derbi i jesteśmy bardzo zmotywowani do gry na Camp Nou. To będzie piękne i atrakcyjne spotkanie; oni walczą o tytuł ligowy, a my o miejsce w Lidze Europy", zapowiada Javi Márquez, występujący w Espanyolu na pozycji pomocnika.
Sytuacja Barcelony
Barcelona przystąpi do spotkania z rywalem zza miedzy mając za sobą kosztujący wiele sił pojedynek z Realem (1:1). W niedzielę Pep Guardiola nie będzie mógł liczyć na kontuzjowanego Gabriela Milito. Argentyński obrońca, który nabawił się kontuzji podczas ostatniego ligowego starcia z Realem Sociedad nie trenował z grupą. Ćwiczenia pod okiem fizjoterapeuty wykonywali Adriano i Maxwell, których występ w derbach również jest wykluczony. Niepewna jest obecność w składzie Carlesa Puyola. Kapitan zmagający się przez trzy miesiące z kontuzją kolana nie chce ryzykować i doznać urazu, który uniemożliwi mu występ w finale na Wembley i zapowiedział, że dostosuje się do zaleceń lekarzy. Dobrą wiadomością jest z kolei powrót do treningów Bojana Krkicia, który 9 kwietnia w meczu z Almeríą na Camp Nou doznał kontuzji tylnego więzadła krzyżowego w lewym kolanie.
W sesjach treningowych, mających na celu przygotowanie drużyny do potyczki z Espanyolem, brali udział także dwaj zawodnicy zespołu rezerw: Thiago i Marc Bartra.
Sytuacja Espanyolu
Z dorobkiem 48 punktów Espanyol zajmuje obecnie w ligowej tabeli ósme miejsce, tracąc do Sevilli jedynie cztery "oczka". Los Pericos walczą o udział w Lidze Europy, jednak osiągane przez nich ostatnio rezultaty nie mogą w pełni zadowalać kibiców: z pięciu ostatnich spotkań w lidze, zaledwie jedno zakończyło się wygraną (2:1 z Bilbao w poprzedniej kolejce). Poprzednie zwycięstwo miało miejsce 13 marca, w 28. kolejce, kiedy Deportivo uległo drużynie ze stolicy Katalonii 0:2.
Trener Mauricio Pochettino powołał na mecz z Barçą dziewiętnastu piłkarzy. Do składu powraca Javi López, który z powodu kary opuścił mecz z Athletic Bilbao. Na liście powołanych zabrakło bramkarza rezerw, Moldovana Dinu, który z powodu urazu Cristiana Álvareza znalazł się w kadrze na poprzednie spotkanie. Trener Pochettino będzie mógł liczyć także na Joana Verdú, gdyż Komitet ds. Rozgrywek pozytywnie rozpatrzył apelację Espanyolu dotyczącą żółtej kartki w meczu z Bilbao dla wyżej wymienionego zawodnika. "Sprawiedliwości stało się zadość. Miałem nadzieję, że tak się stanie. Sam piłkarz Athletic przyznał mi, że nie było faulu", nie krył zadowolenia Verdú.
Pamiętny mecz na Cornellà-El Prat
Żaden kibic Dumy Katalonii nie zapomni tego, co wydarzyło się 18 grudnia 2010 roku. W derbowym meczu na Cornellà-El Prat Barça urządziła prawdziwą goleadę i po raz kolejny zaaplikowała rywalowi mającemu w nazwie słowo "Real" pięć bramek, czyli słynną manitę (w tym sezonie również 5:0 z Realem Madryt, 5:0 z Realem Sociedad, 5:0 z Realem Betis). Nigdy wcześniej Blaugrana nie zdołała strzelić pięciu goli na stadionie Espanyolu. Do bramki Kameniego trafili wówczas Pedro, Villa (po dwa gole) oraz Xavi. Verdú zapewnia jednak, że spotkanie, które obejrzymy w niedzielę "nie będzie miało nic wspólnego z tym z pierwszej rundy".
Wymagający rywal
Choć w ostatni mecz zakończył się wysokim zwycięstwem ekipy Guardioli, nie oznacza to, że Espanyol jest dla Barçy łatwym rywalem. W ostatnich czterech pojedynkach ligowych rozgrywanych na Camp Nou, Barcelona odniosła tylko jedno zwycięstwo (1:0, 12 grudnia 2009), dwa razy remisując (0:0 i 2:2) i raz uznając wyższość rywala (1:2).
Pięć ostatnich meczów w La Liga
12.12.2010 Espanyol 1:5 Barcelona
17.04.2010 Espanyol 0:0 Barcelona
12.12.2009 Barcelona 1:0 Espanyol
21.02.2009 Barcelona 1:2 Espanyol
27.09.2008 Espanyol 1:2 Barcelona
Choć w ostatnich latach derbowe mecze były bardzo wyrównane, bukmacherzy stawiają na Barçę i to zdecydowanie. Za to stawiając złotówkę na zwycięstwo gości otrzymać można aż 13 zł.
Czego możemy się spodziewać po niedzielnym meczu? Z pewnością będzie to spotkanie rozgrywane "na wysokich obrotach", ponieważ zarówno walcząca o mistrzostwo Barcelona, jak i chcący zapewnić sobie udział w Lidze Europy Espanyol nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów. Ponadto jak mówi trener Pochettino: "Derby zawsze są bardzo intensywne. W żadnym momencie może można pozwolić sobie na relaks, a nawet na półśrodki". Sami zawodnicy deklarują, że wyjdą na murawę niezwykle zmotywowani i obiecują nam piękny i atrakcyjny mecz. Miejmy nadzieję, że podopieczni Guardioli zapomną jutro o zmęczeniu, odetną się od zamieszania po El Clásico i udowodnią, że dominacja w mieście należy do nich. W końcu "w derbach gra się o coś więcej niż trzy punkty".
Ostatni mecz
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com. Kliknij tutaj...
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)