Historia lubi się powtarzać? Levante - Barça 20:00 CET
W środowym meczu przeciwko Levante Barcelona potrzebuje zaledwie remisu, aby zapewnić sobie mistrzostwo Hiszpanii. Podobna sytuacja miała już miejsce. Czy i tym razem Katalończycy będą świętować ligowy triumf na Estadi Ciutat de València?
Przed 36. kolejką Primera División w sezonie 2004/05 Barcelona miała 6 punktów przewagi nad Realem Madryt, więc liderzy musieli po prostu utrzymać przewagę nad rywalem ze stolicy. 14 maja 2005 roku o godzinie 20:00 rozpoczął się mecz Królewskich z Sevillą na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán, w którym padł remis 2:2. Wychodzący na murawę o godzinie 22:00 zawodnicy dowodzeni przez Franka Rijkaarda wiedzieli już, że potrzebują tylko punktu, aby móc świętować pierwsze od sześciu lat mistrzostwo kraju.
Nie zaczęło się po myśli Katalończyków. W 34. minucie Víctora Valdésa pokonał Alberto Rivera. Jednak w 60. minucie strzałem głową wyrównał Samuel Eto'o i już do samego końca wynik się nie zmienił. Barcelona po raz 17. była najlepszą drużyną w Hiszpanii.
Środowy mecz będzie miał wiele podobieństw: ten sam stadion, ten sam rywal, ta sama kolejka. Ale wiele się od tego czasu zmieniło. W drużynie Pepa Guardioli gra już tylko czterech zawodników będących w tamtej drużynie - wspomniany wcześniej Valdés, a także Carles Puyol, Xavi Hernández oraz Andrés Iniesta. Siedem spotkań ligowych rozegrał również Lionel Messi, lecz był on wówczas przede wszystkim graczem rezerw. Sporo zmian było również w Levante - żaden z obecnych piłkarzy klubu nie miał szans na występ w tamtym meczu. Dodatkowo drużyna ta trzy sezony spędziła w Segunda División.
W obecnych rozgrywkach degradacja ekipy z Walencji jest jednak dość dalekim widmem (sześć lat temu spadła zajmując 18. miejsce). Na trzy kolejki przed końcem ligi Levante zajmuje 10. pozycję i mimo przewagi jedynie czterech punktów nad strefą spadkową mało kto spodziewa się powrotu do drugiego klasy rozgrywek.
Bukmacherzy stawiają na Barçę i to zdecydowanie. Za to stawiając złotówkę na zwycięstwo gospodarzy otrzymać można 10 zł.
Levante jest dość groźnym zespołem na własnym terenie. Na Ciutat de València przegrało w tym sezonie m.in. Atlético Madryt, a ze stratą punktów musiał pogodzić się Real. Na 17 domowych meczów ligowy beniaminek tracił "oczka" zaledwie osiem razy (5 porażek i 3 remisy).
Gospodarze nie będą mogli skorzystać ze wszystkich swoich zawodników. Za kartki pauzować będzie Valdo. Kontuzjowany jest Asier del Horno, który we wtorek przeszedł operację ścięgien Achillesa. Z powodu urazów nie wystąpią również Sergio González oraz Juanlu.
Z kolei Pep Guardiola z pewnością nie wystawi do gry Carlesa Puyola, Adriano Correi i Gabriela Milito. Do składu mogą powrócić Bojan Krkić oraz Maxwell.
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com. Kliknij tutaj...
Przed 36. kolejką Primera División w sezonie 2004/05 Barcelona miała 6 punktów przewagi nad Realem Madryt, więc liderzy musieli po prostu utrzymać przewagę nad rywalem ze stolicy. 14 maja 2005 roku o godzinie 20:00 rozpoczął się mecz Królewskich z Sevillą na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán, w którym padł remis 2:2. Wychodzący na murawę o godzinie 22:00 zawodnicy dowodzeni przez Franka Rijkaarda wiedzieli już, że potrzebują tylko punktu, aby móc świętować pierwsze od sześciu lat mistrzostwo kraju.
Nie zaczęło się po myśli Katalończyków. W 34. minucie Víctora Valdésa pokonał Alberto Rivera. Jednak w 60. minucie strzałem głową wyrównał Samuel Eto'o i już do samego końca wynik się nie zmienił. Barcelona po raz 17. była najlepszą drużyną w Hiszpanii.
Środowy mecz będzie miał wiele podobieństw: ten sam stadion, ten sam rywal, ta sama kolejka. Ale wiele się od tego czasu zmieniło. W drużynie Pepa Guardioli gra już tylko czterech zawodników będących w tamtej drużynie - wspomniany wcześniej Valdés, a także Carles Puyol, Xavi Hernández oraz Andrés Iniesta. Siedem spotkań ligowych rozegrał również Lionel Messi, lecz był on wówczas przede wszystkim graczem rezerw. Sporo zmian było również w Levante - żaden z obecnych piłkarzy klubu nie miał szans na występ w tamtym meczu. Dodatkowo drużyna ta trzy sezony spędziła w Segunda División.
W obecnych rozgrywkach degradacja ekipy z Walencji jest jednak dość dalekim widmem (sześć lat temu spadła zajmując 18. miejsce). Na trzy kolejki przed końcem ligi Levante zajmuje 10. pozycję i mimo przewagi jedynie czterech punktów nad strefą spadkową mało kto spodziewa się powrotu do drugiego klasy rozgrywek.
Bukmacherzy stawiają na Barçę i to zdecydowanie. Za to stawiając złotówkę na zwycięstwo gospodarzy otrzymać można 10 zł.
Levante jest dość groźnym zespołem na własnym terenie. Na Ciutat de València przegrało w tym sezonie m.in. Atlético Madryt, a ze stratą punktów musiał pogodzić się Real. Na 17 domowych meczów ligowy beniaminek tracił "oczka" zaledwie osiem razy (5 porażek i 3 remisy).
Gospodarze nie będą mogli skorzystać ze wszystkich swoich zawodników. Za kartki pauzować będzie Valdo. Kontuzjowany jest Asier del Horno, który we wtorek przeszedł operację ścięgien Achillesa. Z powodu urazów nie wystąpią również Sergio González oraz Juanlu.
Z kolei Pep Guardiola z pewnością nie wystawi do gry Carlesa Puyola, Adriano Correi i Gabriela Milito. Do składu mogą powrócić Bojan Krkić oraz Maxwell.
Obejrzyj ten mecz na żywo i za darmo na bet-at-home.com. Kliknij tutaj...
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)