Fontàs: Czeka mnie wiele pracy - wywiad
Młody obrońca FC Barcelony, Andreu Fontàs, udzielił wywiadu hiszpańskiemu Asowi, w którym mówił jak szczęśliwy jest z powodu swego pobytu na Camp Nou oraz o nadziejach przed nadchodzącym sezonem. Wyraził również nadzieję, że wiele się jeszcze nauczy od wspaniałych piłkarzy, z którym codziennie pracuje. Demonstrując wspaniałą etykę pracy oraz otwartą głowę, Fontàs ma szansę na zadomowienie się w pierwszym zespole Barçy.
Co będziesz robił podczas wakacji?
Nic, relaksował się. Miałem dwa tygodnie wolnego, nicnierobienia, ale teraz powoli zaczynam wracać do sportu i innych spraw.
Na przykład?
Cóż, oglądam. Kocham tenis oraz przygotowuję się do nadchodzącego sezonu.
Mogłeś się zrelaksować?
Oczywiście. Wiem, że w przyszłym sezonie będę musiał się pokazać.
Jakie są Twoje wspomnienia z poprzedniego sezonu?
Jeśli klasyki były brutalne dla kibiców i prasy to tym bardziej były one ciężkie z naszego punktu widzenia. Cierpieliśmy bardzo.
Jak gra zbyt często?
Cóż, nie musiałem aż tak bardzo tego doświadczać, ale to było jak ukończenie studiów, zdobycie tytułu naukowego. Biorąc pod uwagę, że musieliśmy grać z naszym głównym przeciwnikiem tak często - w ciągu mniej niż dwudziestu dni - to nie było miejsca na błędy.
Ale przegraliście w finale Pucharu Króla...
Tak, ale drużyna mogła równie dobrze go wygrać.
Jak Guardiola współpracuje z młodymi zawodnikami, wchodzącymi do składu z Barçy B?
Jest jednym z nas. Nigdy nie czułem, że jestem kimś innym, w tym zespole. Co więcej, zawsze czułem, że to ważne doświadczenie w moim życiu, z powodu obu przyczyn - tych miłych i tych niemiłych.
Czy jest tam wiele dobrych przykładów? Jest kogo naśladować?
Nawet nie możesz sobie wyobrazić. To wszystko przez co przechodzisz, La Masíia, pomaga nowym zawodnikom w zespole. Puyol, Xavi, Iniesta, Valdés...oni się bardzo angażują. Ich rada jest czystym złotem, chłoniemy je.
Jak spektakularny jest Messi na treningach?
Uaaa! Możesz zobaczyć dlaczego robi to co robi na boisku. Warto iść na trening tylko po to, by go zobaczyć!
A Pep?
Dba o wszystko. Oprócz tego, że wie jak zmotywować grupę ludzi, to kiedy widzi coś co mu się nie podoba, natychmiast naprawia to; i podobnie jest kiedy uważa, że się obijasz.
Sezon zakończyłeś w pierwszym zespole z powodu choroby Abidala.
To nie było łatwe, ale szybko do nas wrócił i wiedział jak to świętować. To był czas kiedy Guardiola powiedział mi, że zostaję z zespołem do końca sezonu.
I wykorzystałeś szansę.
Grałem w Lidze Mistrzów przeciwko Rubinowi Kazań (strzelając bramkę - przyp. red.) i przeciwko Almeríi (w pamiętnym 8:0 - przyp. red.). Potem zagrałem w sześciu kolejnych meczach pierwszego zespołu. Znalazłem się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu.
A co teraz?
Czekam na decyzję klubu. Zdaję sobie sprawę, że gwiazdy mają pierwszeństwo i jedyne co mogę zrobić to dawać wszystko z siebie każdego dnia i ciężko pracować.
[źródło: AS/TotalBarca]
Co będziesz robił podczas wakacji?
Nic, relaksował się. Miałem dwa tygodnie wolnego, nicnierobienia, ale teraz powoli zaczynam wracać do sportu i innych spraw.
Na przykład?
Cóż, oglądam. Kocham tenis oraz przygotowuję się do nadchodzącego sezonu.
Mogłeś się zrelaksować?
Oczywiście. Wiem, że w przyszłym sezonie będę musiał się pokazać.
Jakie są Twoje wspomnienia z poprzedniego sezonu?
Jeśli klasyki były brutalne dla kibiców i prasy to tym bardziej były one ciężkie z naszego punktu widzenia. Cierpieliśmy bardzo.
Jak gra zbyt często?
Cóż, nie musiałem aż tak bardzo tego doświadczać, ale to było jak ukończenie studiów, zdobycie tytułu naukowego. Biorąc pod uwagę, że musieliśmy grać z naszym głównym przeciwnikiem tak często - w ciągu mniej niż dwudziestu dni - to nie było miejsca na błędy.
Ale przegraliście w finale Pucharu Króla...
Tak, ale drużyna mogła równie dobrze go wygrać.
Jak Guardiola współpracuje z młodymi zawodnikami, wchodzącymi do składu z Barçy B?
Jest jednym z nas. Nigdy nie czułem, że jestem kimś innym, w tym zespole. Co więcej, zawsze czułem, że to ważne doświadczenie w moim życiu, z powodu obu przyczyn - tych miłych i tych niemiłych.
Czy jest tam wiele dobrych przykładów? Jest kogo naśladować?
Nawet nie możesz sobie wyobrazić. To wszystko przez co przechodzisz, La Masíia, pomaga nowym zawodnikom w zespole. Puyol, Xavi, Iniesta, Valdés...oni się bardzo angażują. Ich rada jest czystym złotem, chłoniemy je.
Jak spektakularny jest Messi na treningach?
Uaaa! Możesz zobaczyć dlaczego robi to co robi na boisku. Warto iść na trening tylko po to, by go zobaczyć!
A Pep?
Dba o wszystko. Oprócz tego, że wie jak zmotywować grupę ludzi, to kiedy widzi coś co mu się nie podoba, natychmiast naprawia to; i podobnie jest kiedy uważa, że się obijasz.
Sezon zakończyłeś w pierwszym zespole z powodu choroby Abidala.
To nie było łatwe, ale szybko do nas wrócił i wiedział jak to świętować. To był czas kiedy Guardiola powiedział mi, że zostaję z zespołem do końca sezonu.
I wykorzystałeś szansę.
Grałem w Lidze Mistrzów przeciwko Rubinowi Kazań (strzelając bramkę - przyp. red.) i przeciwko Almeríi (w pamiętnym 8:0 - przyp. red.). Potem zagrałem w sześciu kolejnych meczach pierwszego zespołu. Znalazłem się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu.
A co teraz?
Czekam na decyzję klubu. Zdaję sobie sprawę, że gwiazdy mają pierwszeństwo i jedyne co mogę zrobić to dawać wszystko z siebie każdego dnia i ciężko pracować.
[źródło: AS/TotalBarca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)