Cesc: trzy razy "nie" dla Madrytu, dwa razy "nie" dla Mourinho

Looky

3 lipca 2011, 10:51

51 komentarzy
FC Barcelona od kilku lat stara się o powrót Ceska Fábregasa na Camp Nou. Ale od 2006 roku katalońskiego pomocnika chce mieć u siebie również Real Madryt. Pierwsze zakusy Blancos czynili na niego jeszcze, gdy ich prezesem miał zostać Ramón Calderón.

Fábregas nigdy nie ukrywał jednak swojego przywiązania do Barçy. W ostatnich dwóch latach odmówił Realowi więcej niż jeden raz, dając jasno do zrozumienia, że jeśli któregoś dnia opuści Arsenal, chce wybrać Barcelonę. Madryt próbował "flirtować" z nim co najmniej trzy razy w ostatnich latach, ale odpowiedź Ceska zawsze była negatywna. Po raz pierwszy jego nazwisko pojawiło się jako "karta przetargowa" podczas kampanii prezydenckiej w Realu w 2006 roku. Ramón Calderón mówił o projekcie pięcioletniej umowy dla 19-letniego pomocnika, warunkiem było tylko zwycięstwo w wyborach. Calderón wygrał, ale Fábregas powiedział "nie" i obietnica wyborcza nie została zrealizowana.

Temat powrócił trzy lata później, mimo że kilka miesięcy wcześniej Cesc podpisał nowy kontrakt z Arsenalem do 2015 roku. Na czele Realu ponownie stanął Florentino Pérez, nie tylko on jednak chciał mieć u siebie wyszkolonego w la Masíi piłkarza. Do walki włączył się wówczas Inter Mediolan, którego trenerem był José Mourinho. Fábregas odmówił, ale coś zaczęło się zmieniać, bowiem coraz odważniej o zawodnika zaczęła starać się Barca.

Tego lata Real i Mourinho ponownie próbują przekonać Ceska, ten pozostaje jednak nieugięty. Wielomilionowa oferta z Madrytu nie ma więc prawa bytu. Piłkarz trzeci raz Realowi, a drugi raz Mourinho mówi "nie".

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (51)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze