Milito: Dominujemy nad Madrytem - wywiad
Jeszcze przed rozpoczęciem Copa America, Gabriel Milito udzielił obszernego, ekskluzywnego wywiadu Mundo Deportivo. Wspominał w nim, że w chwili obecnej skoncentrowany jest na Pucharze Ameryki Południowej i karierze reprezentacyjnej. Mimo wielu plotek łączących, tego doświadczonego obrońcę, z odejściem z Camp Nou, Gabi stanowczo odmówił dyskusji na temat jego przyszłości w Barcelonie. Były piłkarz Saragossy skupia się na oczekującym go zadaniu - wygraniu Copa America, wraz ze swymi kolegami z klubu; Javierem Mascherano i Lionelem Messim.
Poniżej możecie przeczytać pełne tłumaczenie wywiadu. Miłej lektury.
Niewiele grałeś pod koniec sezonu w klubie. Czy to dla Ciebie dobrze - ze względu na to, że jesteś świeży - czy niedobrze, z powodu braku ogrania?
Nigdy nie przestałem trenować z dużym zaangażowaniem i intensywnością, zarówno w Barcelonie, jak i obecnie w Argentynie. To prawda, że szanse na grę - pod koniec sezonu - były nikłe, ale nie sądzę, aby to obróciło się na moją niekorzyść.
Sergio Batista zawsze powtarza, że traktuje Cię jako klucz do stylu gry, ponieważ imponujesz łatwością w wyprowadzaniu piłki z obrony...
To ważne, że trener w mnie wierzy. Muszę dodać, że ostatnie cztery lata gram w Barcelonie i zdobyłem doświadczenie w pracy z Guardiolą, które jest dla mnie ważną przewagą w zrozumieniu czego Checho (przydomek Batisty - przyp. red.) od nas oczekuje, a to dlatego, że trenujemy i robimy to każdego dnia w Barcelonie. To plus, że gramy w taki sposób jak w Dumie Katalonii.
Wspominając Pepa, rozmawiałeś - przed wyjazdem - z nim bądź z Zarządem na temat Twojej przyszłości w klubie?
Nie, o niczym nie rozmawiałem. Świętowaliśmy po zdobyciu Ligi Mistrzów, a potem przyjechałem tutaj, aby skupić się na Copa America. To wszystko o czym myślę. Potem zobaczymy.
Chciałbyś pozostać i dostać więcej minut czy wolałbyś zmianę?
Szczerze mówiąc nie jest to sprawa, która mnie powstrzymuje, o której ciągle myślę. Jestem bardzo zaangażowany w przygotowania do Copa America, który jest dla Argentyny bardzo ważny.
Twoje nazwisko pojawia się na liście możliwych wzmocnień Bayernu Monachium.
Nie mam o tym pojęcia, naprawdę. Wszystko co mogę powiedzieć na ten temat to odpowiedź z poprzedniego pytania.
Wróciłbyś do Independiente?
Noszę ten klub w sercu i wszyscy o tym wiedzą, ale znowu: teraz myślę tylko o Copa America.
Co się stało w styczniu, gdy wydawało się, że odchodzisz, a jednak zmieniłeś zdanie po rozmowie z Guardiolą?
Wyjaśniałem to wówczas. Była tak możliwość, przedyskutowałem tę myśl i po prostu zdałem sobie sprawę, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli zostanę.
Czy byłeś zły na Pepa, za to że nie dał Ci więcej minut na boisku?
Nie, nic z tych rzeczy. Mam dobre relacje z Pepem, tak jak z resztą kolegów, a prawda jest taka, że każda chwila spędzona pod jego dowództwem daje mi kolejne korzyści, ponieważ jest bardzo dobrym trenerem - który nauczył mnie wielu nowych rzeczy - a których prawdopodobnie bym się nie nauczył, gdybym nie pracował z nim.
Jak zapamiętasz czas w klubie?
Wyłączając kontuzję, z którą musiałem żyć, to były to cudowne lata. Spotkałem takich ludzi jak moi niesamowici koledzy z zespołu. Poznałem takich trenerów jak Frank Rijkaard, dla którego grałem, czy na przykład Pepa, przy którym się rozwinąłem jako piłkarz.
Grasz także codziennie z Messim, najlepszym na świecie...
Mamy znakomite relacje i traktuję go jak każdego innego. Najlepsze w nim jest to, że ciągle pozostaje normalnym dzieciakiem i ta równowaga pozwoliła mu stać się tym kim jest teraz, co potwierdza rok po roku.
Czy widzisz punkt, w którym przestanie być najlepszym?
To jest pytanie, na które muszę często odpowiadać i naprawdę mam przeczucie, że nie osiągnął jeszcze tego punktu. To co robi z piłką jest niesamowite, nigdy nie widziałem czegoś takiego. Mam tę przyjemność być jego przyjacielem i przebywać z nim codziennie. Cieszę się z tego, gdy gramy razem w meczu i wtedy gdy nie gramy wspólnie. Ponieważ jestem pasjonatem piłki nożnej myślę, że nie ma nic piękniejszego niż widzieć Barçę grającą oraz oglądanie Messiego. To są rzeczy, do których oglądania przywykliśmy, a za parę lat będę mógł powiedzieć, że tam byłem.
Czy jest w stanie jeszcze Cię czymś zaskoczyć?
To nie jest zaskakujące, ponieważ znamy jego umiejętności, ale za każdym razem gdy robi coś niecodziennego zastanawia nas jak tego dokonał.
Jak czułeś się z agresją ze strony Realu Madryt, a szczególnie Mourinho, podczas ostatnich derbów?
Komentowaliśmy już to bezpośrednio po meczu, wszystko co zostało powiedziane sprowadza się do 90 minut na boisku. Wszystko inne jest robieniem otoczki dla prasy, ale jest także prawdą, że te mecze były bardzo emocjonalne, z dużą presją, ponieważ gra toczyła się o najwyższą stawkę. Więc normalne jest, że takie oświadczenia padają i ewentualnie każdy ma swoją opinię. Nigdy nie odpowiemy na komentarze, zaczepki; my tylko gramy w piłkę. To co jest jasne na boisku to to, że Barça dominuje nad Realem Madryt.
A co z Alexisem Sánchezem, Ceskiem, Rossim, trzema możliwymi wzmocnieniami?
Wszyscy trzej to bardzo dobrzy piłkarze. To ważne, że trener może ocenić co jest potrzebne, aby wzmocnić zespół i być pewnym, że możemy być jeszcze bardziej konkurencyjni.
Czy Milito tam będzie?
Dzisiaj sadzę, że tak, ale jak powiedziałem: w tej chwili skupiam się na Copa America.
[źródło: TotalBarca/MD]
Poniżej możecie przeczytać pełne tłumaczenie wywiadu. Miłej lektury.
Niewiele grałeś pod koniec sezonu w klubie. Czy to dla Ciebie dobrze - ze względu na to, że jesteś świeży - czy niedobrze, z powodu braku ogrania?
Nigdy nie przestałem trenować z dużym zaangażowaniem i intensywnością, zarówno w Barcelonie, jak i obecnie w Argentynie. To prawda, że szanse na grę - pod koniec sezonu - były nikłe, ale nie sądzę, aby to obróciło się na moją niekorzyść.
Sergio Batista zawsze powtarza, że traktuje Cię jako klucz do stylu gry, ponieważ imponujesz łatwością w wyprowadzaniu piłki z obrony...
To ważne, że trener w mnie wierzy. Muszę dodać, że ostatnie cztery lata gram w Barcelonie i zdobyłem doświadczenie w pracy z Guardiolą, które jest dla mnie ważną przewagą w zrozumieniu czego Checho (przydomek Batisty - przyp. red.) od nas oczekuje, a to dlatego, że trenujemy i robimy to każdego dnia w Barcelonie. To plus, że gramy w taki sposób jak w Dumie Katalonii.
Wspominając Pepa, rozmawiałeś - przed wyjazdem - z nim bądź z Zarządem na temat Twojej przyszłości w klubie?
Nie, o niczym nie rozmawiałem. Świętowaliśmy po zdobyciu Ligi Mistrzów, a potem przyjechałem tutaj, aby skupić się na Copa America. To wszystko o czym myślę. Potem zobaczymy.
Chciałbyś pozostać i dostać więcej minut czy wolałbyś zmianę?
Szczerze mówiąc nie jest to sprawa, która mnie powstrzymuje, o której ciągle myślę. Jestem bardzo zaangażowany w przygotowania do Copa America, który jest dla Argentyny bardzo ważny.
Twoje nazwisko pojawia się na liście możliwych wzmocnień Bayernu Monachium.
Nie mam o tym pojęcia, naprawdę. Wszystko co mogę powiedzieć na ten temat to odpowiedź z poprzedniego pytania.
Wróciłbyś do Independiente?
Noszę ten klub w sercu i wszyscy o tym wiedzą, ale znowu: teraz myślę tylko o Copa America.
Co się stało w styczniu, gdy wydawało się, że odchodzisz, a jednak zmieniłeś zdanie po rozmowie z Guardiolą?
Wyjaśniałem to wówczas. Była tak możliwość, przedyskutowałem tę myśl i po prostu zdałem sobie sprawę, że najlepszym rozwiązaniem będzie jeśli zostanę.
Czy byłeś zły na Pepa, za to że nie dał Ci więcej minut na boisku?
Nie, nic z tych rzeczy. Mam dobre relacje z Pepem, tak jak z resztą kolegów, a prawda jest taka, że każda chwila spędzona pod jego dowództwem daje mi kolejne korzyści, ponieważ jest bardzo dobrym trenerem - który nauczył mnie wielu nowych rzeczy - a których prawdopodobnie bym się nie nauczył, gdybym nie pracował z nim.
Jak zapamiętasz czas w klubie?
Wyłączając kontuzję, z którą musiałem żyć, to były to cudowne lata. Spotkałem takich ludzi jak moi niesamowici koledzy z zespołu. Poznałem takich trenerów jak Frank Rijkaard, dla którego grałem, czy na przykład Pepa, przy którym się rozwinąłem jako piłkarz.
Grasz także codziennie z Messim, najlepszym na świecie...
Mamy znakomite relacje i traktuję go jak każdego innego. Najlepsze w nim jest to, że ciągle pozostaje normalnym dzieciakiem i ta równowaga pozwoliła mu stać się tym kim jest teraz, co potwierdza rok po roku.
Czy widzisz punkt, w którym przestanie być najlepszym?
To jest pytanie, na które muszę często odpowiadać i naprawdę mam przeczucie, że nie osiągnął jeszcze tego punktu. To co robi z piłką jest niesamowite, nigdy nie widziałem czegoś takiego. Mam tę przyjemność być jego przyjacielem i przebywać z nim codziennie. Cieszę się z tego, gdy gramy razem w meczu i wtedy gdy nie gramy wspólnie. Ponieważ jestem pasjonatem piłki nożnej myślę, że nie ma nic piękniejszego niż widzieć Barçę grającą oraz oglądanie Messiego. To są rzeczy, do których oglądania przywykliśmy, a za parę lat będę mógł powiedzieć, że tam byłem.
Czy jest w stanie jeszcze Cię czymś zaskoczyć?
To nie jest zaskakujące, ponieważ znamy jego umiejętności, ale za każdym razem gdy robi coś niecodziennego zastanawia nas jak tego dokonał.
Jak czułeś się z agresją ze strony Realu Madryt, a szczególnie Mourinho, podczas ostatnich derbów?
Komentowaliśmy już to bezpośrednio po meczu, wszystko co zostało powiedziane sprowadza się do 90 minut na boisku. Wszystko inne jest robieniem otoczki dla prasy, ale jest także prawdą, że te mecze były bardzo emocjonalne, z dużą presją, ponieważ gra toczyła się o najwyższą stawkę. Więc normalne jest, że takie oświadczenia padają i ewentualnie każdy ma swoją opinię. Nigdy nie odpowiemy na komentarze, zaczepki; my tylko gramy w piłkę. To co jest jasne na boisku to to, że Barça dominuje nad Realem Madryt.
A co z Alexisem Sánchezem, Ceskiem, Rossim, trzema możliwymi wzmocnieniami?
Wszyscy trzej to bardzo dobrzy piłkarze. To ważne, że trener może ocenić co jest potrzebne, aby wzmocnić zespół i być pewnym, że możemy być jeszcze bardziej konkurencyjni.
Czy Milito tam będzie?
Dzisiaj sadzę, że tak, ale jak powiedziałem: w tej chwili skupiam się na Copa America.
[źródło: TotalBarca/MD]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (31)