Hiszpania U-19 dobrze rozpoczyna Mistrzostwa Europy

Blazeq

21 lipca 2011, 20:38

11 komentarzy
Reprezentacja Hiszpanii wygrała swój pierwszy mecz na Mistrzostwach Europy U-19. Ze względu na burzę pojedynek musiał odbyć się na raty, ale podopieczni Ginésa Meléndeza ostatecznie pokonali rówieśników z Belgii 4:1 i objęli prowadzenie w grupie. Dobry mecz rozegrali Morata i Sarabia, a swoje nieprzeciętne umiejętności pokazał także młodszy o dwa lata od kolegów Deulofeu.

Po reprezentacji U-21 kolejna kadra Hiszpanii rozpoczęła walkę w turnieju mistrzowskim. Tym razem zespół prowadzony przez Ginésa Meléndeza powalczy o tytuł najlepszego zespołu na Starym Kontynencie. Liczne kontuzje wychowanków Barcelony sprawiły, że w kadrze znalazło się tylko dwóch przedstawicieli Mistrza Hiszpanii. Z powodu urazów do Rumunii nie pojechali natomiast Rafa Alcântara oraz Javi Espinosa.

Młodzi Hiszpanie w ostatniej fazie kwalifikacyjnej wygrali grupę, eliminując między innymi Anglków. W turnieju finałowym trafili natomiast na Belgię, Serbię i Turcję. Pojedynek podopiecznych Meléndeza z Czerwonymi Diabłami otwierał rywalizację w grupie. W wyjściowej jedenastce znaleźli się obaj wychowankowie Dumy Katalonii, Gerard Deulofeu oraz Sergi Gómez.

Morata i czarne chmury bohaterami pierwszych minut gry

Początek meczu był dość spokojny. Hiszpanie starali się zaatakować, ale ich akcje zwykle kończyły się na pierwszym obrońcy. Próby dośrodkowania także nie przynosiły pożądanych rezultatów. Dość nieoczekiwanie w 12. minucie padła jednak bramka. Chaotyczną akcję Hiszpanów co prawda przerwał obrońca wybiciem piłki, ale ta wpadła pod nogi Moraty, a snajper madryckiej Castilli nie zmarnował doskonałej okazji. Chwilę później znów było groźnie pod bramką Belgów. Do dobrze zagranej z lewego skrzydła piłki wyskoczył aktywny Morata, jednak jego strzał głową nie zaskoczył golkipera Czerwonych Diabłów.

Kiedy wydawało się, że Hiszpanie zaczynają panować na boisku, pojawiło się zamieszanie poza boiskiem. Powodem nie były bynajmniej zamieszki na trybunach, ale zbliżające się chmury burzowe i rozświetlające niebo błyskawice. Po chwili dyskusji mecz został przerwany, a zawodnicy zostali odesłani do szatni. Ostatecznie podjęto decyzję, że mecz zostanie rozegrany kolejnego dnia. Z takiego rozstrzygnięcia zadowoleni z pewnością byli Belgowie, ponieważ potyczka miała rozpocząć się od nowa.

Drugie podejście, rezultat podobny

Zespoły w takich samych składach wybiegły na boisku dzień później, a obraz gry w pierwszych minutach był podobny. Hiszpanie atakowali, a Belgowie czekali na okazję do szybkiej kontry. W 12. minucie znakomitą akcję prawym skrzydłem przeprowadził Gerard Deulofeu. Wychowanek Barcelony minął obrońców i zagrał w pole karne, gdzie w ogromnym zamieszaniu nierozsądnie postąpił golkiper Belgii, szarpiąc Moratę. Sędzia się nie zawahał i wskazał na jedenasty metr, a Casteelsa od razu odesłał do szatni. Pewnym wykonawcą okazał się być Pablo Sarabia i w 15. minucie Hiszpanie uzyskali prowadzenie.

Pięć minut później mogło być już 2:0, ale dogodnej sytuacji nie wykorzystał Morata. Kolejne akcje były natomiast dziełem Gerarda Deulofeu. Siedemnastoletni skrzydłowy trzykrotnie szarżował skrzydłami, ale jego odegrania nie dotarły do partnerów. Ze sporą łatwością rywali mijał także Sarabia, ale i jemu brakowało dokładności przy dośrodkowaniach. Podopieczni Meléndeza pomimo starań nie zdołali podwyższyć rezultatu przed przerwą i schodzili do szatni skromnie prowadząc.

Belgowie zaskakują, Paco Alcácer daje znak do odpowiedzi

O ile schodzący z boiska po pierwszej połowie Belgowie wydawali się pogodzeni z porażką, o tyle po przerwie wybiegli na boisku zmotywowani bardzo dobrze. To przyniosło efekty i już pierwszą okazję zamienili na bramkę wyrównującą. W 47. minucie piłka dość przypadkowo spadła pod nogi Cuveliera, a kapitan Czerwonych Diabłów bez zastanowienia uderzył na bramkę i futbolówka zatrzepotała w siatce. Trener Hiszpanów zareagował bardzo szybko. Najpierw na boisku pojawił się Paco Alcácer, a później Gerarda Deulofeu zmienił Muñiz Gallego. Trzecia zmiana nastąpiła już w 64 minucie, kiedy Blázqueza zastąpił Carvajal.

Na potwierdzenie słuszności decyzji Meléndeza nie trzeba było długo czekać, bo dokładnie minutę później jeden z wprowadzonych na boisko po przerwie, Paco Alcácer, nie pilnowany przez obrońców zamienił dokładne dośrodkowanie na bramkę. Zmęczonych Belgów w 91. minucie złudzeń pozbawił inny ze zmienników, Muñiz Gallego, a na sekundy przed końcowym gwizdkiem strzałem z najbliższej odległości wynik na 4:1 ustalił Morata.

Choć wysoki wynik to sugeruje, nie był to łatwy mecz dla Hiszpanów. Pomimo dobrej gry Sarabii, Moraty i Deulofeu w pierwszej połowie padła tylko jedna bramka. Zmęczenie grających w osłabieniu Belgów oraz udane zmiany pozwoliły jednak odnieść przekonujące zwycięstwo.

Hiszpanie i Serbowie bliżej awansu

Burza nie przeszkodziła zatem młodym Hiszpanom w dobrym rozpoczęciu turnieju. Dzięki wysokiemu zwycięstwu nad Belgią objęli oni prowadzenie w grupie. Drugie miejsce zajmują Serbowie, którzy 2:0 pokonali Turków. Kolejnym przeciwnikiem podopiecznych Meléndeza będą właśnie Serbowie, a spotkanie zostanie rozegrane w sobotę 23 lipca o 20.00. Zwycięzca tego meczu praktycznie zapewni sobie awans do półfinału.

Bramki:
1:0, Pablo Sarabia (karny, 15')
1:1, Florent Cuvelier (47')
2:1, Paco Alcácer (65')
3:1, Juan Muñiz Gallego (91')
4:1, Álvaro Morata (93')

Czerwona kartka: Koen Casteels (Belgia).
Żółte kartki: Junami (Hiszpania) oraz Jore Trompet, Thorgan Hazard (Belgia).

Hiszpania: Edgar Badia, Sergi Gómez, Ignasi Miquel, Jon Aurtenetxe, Rubén Pardo, Álvaro Morata, Álex, Pablo Sarabia (K), Albert Blázquez (Daniel Carvajal, min. 64), Juanmi (Paco Alcácer, min. 50) oraz Gerard Deulofeu (Juan Muñiz Gallego, min. 61).

Belgia: Koen Casteels (Thomas Kaminski, min. 14), Pierre-Yves Ngawa, Dino Arslanagic, Laurens De Bock, Jannes Vansteenkiste, Tom Pietermaat, Jore Trompet, Maxime Lestienne (Igor Vetokele, min. 77), Thorgan Hazard (Alessandro Cerigioni, min. 66), Hannes Van der Bruggen oraz Florent Cuvelier (K).


[źródło: Własne/UEFA.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze