Real - Barça: fakty, anegdoty
Poniżej przedstawiamy kilka faktów i anegdot z wczorajszego meczu Realu Madryt z FC Barceloną.
Selekcjoner Argentyny na trybunach
Nowy selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Argentyny, Alejandro Sabella, był wczoraj jedną z gwiazd na trybunach Santiago Bernabéu. W piątek zjadł kolację z Messim i Mascherano, a do Madrytu przyjechał, by oglądać nie tylko piłkarzy Barçy, ale również argentyńskich graczy Realu, którymi są Di María, Higuain i Gago.
Drużyna koszykarska, również obecna na trybunach
Hiszpańska reprezentacja koszykówki, która przygotowuje się do Mistrzostw Europy, znalazła czas, by oglądnąć na żywo starcie Realu z Barceloną. Większość z nich to fani futbolu. Co ciekawe, dzielą się oni na barcelonistów oraz madridistów.
Pięciu kontuzjowanych
Pep Guardiola zabrał do Madrytu 23 zawodników, wiedząc jednak, że kilku z nich z pewnością nie zagra z powodu kontuzji. W meczowej osiemnastce zabrakło zatem miejsca dla Puyola, Maxwella, Montoyi, Muniesy i Afellaya.
Ten sam zespół co w listopadzie
Co ciekawe, Real Madryt wybiegł na wczorajsze spotkanie taką samą jedenastką jak w listopadowym meczu z Barceloną. Jak dobrze pamiętamy, tamto spotkanie zakończyło się wynikiem 5:0 dla podopiecznych Pepa Guardioli. Chociaż Real dokonał w lecie kilku transferów, żaden z nowych piłkarzy nie znalazł się w pierwszym składzie.
Czterech graczy z Copa América
Pep Guardiola przewidywał, że o wyborze graczy do wyjściowej jedenastki zadecyduje przede wszystkim forma fizyczna piłkarzy. I nie kłamał. Od pierwszej minuty na boisko wybiegło czterech graczy, którzy występowali w turnieju Copa América (Messi, Mascherano, Alves, Sánchez), więc cały czas znajdują się oni w meczowej dyspozycji, ponieważ nie byli długo nieaktywni.
[źródło: Sport]
Selekcjoner Argentyny na trybunach
Nowy selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Argentyny, Alejandro Sabella, był wczoraj jedną z gwiazd na trybunach Santiago Bernabéu. W piątek zjadł kolację z Messim i Mascherano, a do Madrytu przyjechał, by oglądać nie tylko piłkarzy Barçy, ale również argentyńskich graczy Realu, którymi są Di María, Higuain i Gago.
Drużyna koszykarska, również obecna na trybunach
Hiszpańska reprezentacja koszykówki, która przygotowuje się do Mistrzostw Europy, znalazła czas, by oglądnąć na żywo starcie Realu z Barceloną. Większość z nich to fani futbolu. Co ciekawe, dzielą się oni na barcelonistów oraz madridistów.
Pięciu kontuzjowanych
Pep Guardiola zabrał do Madrytu 23 zawodników, wiedząc jednak, że kilku z nich z pewnością nie zagra z powodu kontuzji. W meczowej osiemnastce zabrakło zatem miejsca dla Puyola, Maxwella, Montoyi, Muniesy i Afellaya.
Ten sam zespół co w listopadzie
Co ciekawe, Real Madryt wybiegł na wczorajsze spotkanie taką samą jedenastką jak w listopadowym meczu z Barceloną. Jak dobrze pamiętamy, tamto spotkanie zakończyło się wynikiem 5:0 dla podopiecznych Pepa Guardioli. Chociaż Real dokonał w lecie kilku transferów, żaden z nowych piłkarzy nie znalazł się w pierwszym składzie.
Czterech graczy z Copa América
Pep Guardiola przewidywał, że o wyborze graczy do wyjściowej jedenastki zadecyduje przede wszystkim forma fizyczna piłkarzy. I nie kłamał. Od pierwszej minuty na boisko wybiegło czterech graczy, którzy występowali w turnieju Copa América (Messi, Mascherano, Alves, Sánchez), więc cały czas znajdują się oni w meczowej dyspozycji, ponieważ nie byli długo nieaktywni.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (33)