Z Napoli o Puchar Gampera
Po zdobyciu Superpucharu Hiszpanii Barcelonę miała czekać trudna inauguracja sezonu ligowego w Maladze. Strajk Hiszpańskiego Związku Piłkarzy (AFE) sprawił, że zamiast pojedynku o punkty, podopieczni Pepa Gurdioli od razu po świętowaniu zdobycia pierwszego trofeum, powalczą o kolejny puchar. Ciężar gatunkowy będzie jednak znacznie mniejszy, bowiem dzisiejszym rywalem będzie włoskie Napoli, natomiast stawką Puchar Gampera. Początek spotkania o 20.30.
Przygotowania do sezonu z pewnością nie przebiegały tak, jakby to sobie sztab szkoleniowy wymarzył. Niepełna kadra, trudne warunki rozgrywania meczów, dalekie podróże. Kluczowi zawodnicy nie otrzymali odpowiedniej liczby minut, co było widać w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii. W związku z tym przełożenie pierwszej kolejki ligowej wydaje się świetną wiadomością - trudny wyjazd do Málagi nie przypadnie na okres, w którym zespół dopiero dochodzi do formy, a mecz o Puchar Gampera będzie można potraktować jako poważny sparing, poprzedzający rywalizację o Superpuchar Europy.
SSC Napoli - klub po przejściach
Klub z Neapolu ma w swojej historii okresy piękne, ale nie brakuje w niej również spektakularnych upadków. To co najlepsze dla SSC Napoli rozpoczęło się wraz z transferem Diego Maradony. Argentyńska legenda futbolu w roku w 1984 roku opuściła Barcelonę, przenosząc się właśnie do Włoch, a klub z Neapolu zdobył w przeciągu zaledwie pięciu lat dwa tytuły Mistrza Włoch, Puchar i Superpuchar Włoch oraz Puchar UEFA. Maradona nie był jednak jedyną gwiazdą, która do SSC Napoli zawitała. Warto wspomnieć choćby o takich piłkarzach, jak Gianfranco Zola, Daniel Fonseca czy Ciro Ferrara - nazwiska znane każdemu szanującemu się wielbicielowi piłki nożnej.
Nie można również zapominać, że klub z Neapolu przez długi czas miał poważny problem, by w ogóle w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech występować. Czarny okres rozpoczął się w roku 1998, kiedy to zespół w kompromitującym stylu pożegnał się z Serie A, notując w całym sezonie zaledwie dwa zwycięstwa. Później kibice musieli przełknąć kolejną porażkę, kiedy to SSC Napoli popadło w tarapaty finansowe i musiało ogłosić bankructwo. Dopiero ostatnie lata stały pod znakiem powrotu klubu z Neapolu do czołówki Serie A. Ostatni sezon to trzecie miejsce w lidze, a co za tym idzie awans do Ligi Mistrzów.
Barcelona bez zwycięstwa nad Napoli
Oba zespoły tylko raz zmierzyły się ze sobą. Konkretnie 26 maja 1978 roku padł remis 1:1, jedyną bramkę dla Dumy Katalonii zdobył Esteban. Warto się jednak tutaj na chwilę zatrzymać, ponieważ mecz ten był początkiem końca kariery Johana Cruyffa w Barcelonie. Holender zdecydował się bowiem opuścić Blaugranę na rzecz Los Angeles Aztecs. Był to koniec pewnej ery w klubie ze stolicy Katalonii.
Poza tym jednym remisem w meczu sparingowym, oba zespoły ani razu nie rywalizowały ze sobą. Dzisiejszy pojedynek będzie zatem drugim obu zespołów, a zarazem pierwszym rozgrywanym o jakąkolwiek stawkę. Odradzające się SSC Napoli to na pewno ciekawy przeciwnik i wywalczenie trofeum nie będzie łatwe.
Gwiazdy po obu stronach
Dyskusja na temat poziomu, jaki reprezentują sobą zawodnicy aktualnego Mistrza Hiszpanii i zdobywcy Ligi Mistrzów nie miałaby najmniejszego sensu. Naprzeciwko Messiego i jego kolegów staną jednak piłkarze, których umiejętności również znalazły już wielu zwolenników pośród ekspertów. Fantastyczny duet napastników Cavani - Lavezzi oraz słowacki gwiazdor Marek Hamšík to największe atuty włoskiej ekipy, ale nie można zapominać także o takich zawodnikach, jak chociażby wychowanek i kapitan, Paolo Cannavaro.
Śmiało można zatem uznać, że na Camp Nou staną naprzeciw siebie ekipy posiadające w swoich szeregach gwiazdy światowej piłki. Nadal nie wiemy jednak, jak poważnie trenerzy obu ekip potraktują tę rywalizację. Miejmy nadzieję, że bardzo poważnie, co wiązać się będzie z wystąpieniem dwóch bardzo silnych jedenastek, gwarantujących wysoki poziom widowiska.
Odpocząć od Gran Derbi
Kolejne potyczki z Realem Madryt Mourinho przypomniały wszystkim doskonale, jak zmęczyć kibica futbolu potrafi ta rywalizacja, prowadzona na nowych zasadach, które wykształciły się przy głównym udziale trenera Królewskich. W takiej sytuacji walka o Puchar Gampera będzie miłą odmianą. Na pewno znajdzie się bowiem miejsce na wzajemny szacunek, a kibice nie będą musieli oglądać niepotrzebnych przejawów agresji. Mimo że zaplanowanemu na 20.30 spotkaniu bliżej jest do meczu towarzyskiego niż pojedynku o znaczący tytuł, to warto obserwować, w jakim kierunku ewoluować będzie Barcelona Guardioli.
Bukmacherzy zdecydowanie stawiają na Barçę, na której zwycięstwo kurs wynosi 1,5. Z kolei za złotówkę postawioną na wygraną Portugalczyków, można otrzymać 6 zł.
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat]
Przygotowania do sezonu z pewnością nie przebiegały tak, jakby to sobie sztab szkoleniowy wymarzył. Niepełna kadra, trudne warunki rozgrywania meczów, dalekie podróże. Kluczowi zawodnicy nie otrzymali odpowiedniej liczby minut, co było widać w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii. W związku z tym przełożenie pierwszej kolejki ligowej wydaje się świetną wiadomością - trudny wyjazd do Málagi nie przypadnie na okres, w którym zespół dopiero dochodzi do formy, a mecz o Puchar Gampera będzie można potraktować jako poważny sparing, poprzedzający rywalizację o Superpuchar Europy.
SSC Napoli - klub po przejściach
Klub z Neapolu ma w swojej historii okresy piękne, ale nie brakuje w niej również spektakularnych upadków. To co najlepsze dla SSC Napoli rozpoczęło się wraz z transferem Diego Maradony. Argentyńska legenda futbolu w roku w 1984 roku opuściła Barcelonę, przenosząc się właśnie do Włoch, a klub z Neapolu zdobył w przeciągu zaledwie pięciu lat dwa tytuły Mistrza Włoch, Puchar i Superpuchar Włoch oraz Puchar UEFA. Maradona nie był jednak jedyną gwiazdą, która do SSC Napoli zawitała. Warto wspomnieć choćby o takich piłkarzach, jak Gianfranco Zola, Daniel Fonseca czy Ciro Ferrara - nazwiska znane każdemu szanującemu się wielbicielowi piłki nożnej.
Nie można również zapominać, że klub z Neapolu przez długi czas miał poważny problem, by w ogóle w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech występować. Czarny okres rozpoczął się w roku 1998, kiedy to zespół w kompromitującym stylu pożegnał się z Serie A, notując w całym sezonie zaledwie dwa zwycięstwa. Później kibice musieli przełknąć kolejną porażkę, kiedy to SSC Napoli popadło w tarapaty finansowe i musiało ogłosić bankructwo. Dopiero ostatnie lata stały pod znakiem powrotu klubu z Neapolu do czołówki Serie A. Ostatni sezon to trzecie miejsce w lidze, a co za tym idzie awans do Ligi Mistrzów.
Barcelona bez zwycięstwa nad Napoli
Oba zespoły tylko raz zmierzyły się ze sobą. Konkretnie 26 maja 1978 roku padł remis 1:1, jedyną bramkę dla Dumy Katalonii zdobył Esteban. Warto się jednak tutaj na chwilę zatrzymać, ponieważ mecz ten był początkiem końca kariery Johana Cruyffa w Barcelonie. Holender zdecydował się bowiem opuścić Blaugranę na rzecz Los Angeles Aztecs. Był to koniec pewnej ery w klubie ze stolicy Katalonii.
Poza tym jednym remisem w meczu sparingowym, oba zespoły ani razu nie rywalizowały ze sobą. Dzisiejszy pojedynek będzie zatem drugim obu zespołów, a zarazem pierwszym rozgrywanym o jakąkolwiek stawkę. Odradzające się SSC Napoli to na pewno ciekawy przeciwnik i wywalczenie trofeum nie będzie łatwe.
Gwiazdy po obu stronach
Dyskusja na temat poziomu, jaki reprezentują sobą zawodnicy aktualnego Mistrza Hiszpanii i zdobywcy Ligi Mistrzów nie miałaby najmniejszego sensu. Naprzeciwko Messiego i jego kolegów staną jednak piłkarze, których umiejętności również znalazły już wielu zwolenników pośród ekspertów. Fantastyczny duet napastników Cavani - Lavezzi oraz słowacki gwiazdor Marek Hamšík to największe atuty włoskiej ekipy, ale nie można zapominać także o takich zawodnikach, jak chociażby wychowanek i kapitan, Paolo Cannavaro.
Śmiało można zatem uznać, że na Camp Nou staną naprzeciw siebie ekipy posiadające w swoich szeregach gwiazdy światowej piłki. Nadal nie wiemy jednak, jak poważnie trenerzy obu ekip potraktują tę rywalizację. Miejmy nadzieję, że bardzo poważnie, co wiązać się będzie z wystąpieniem dwóch bardzo silnych jedenastek, gwarantujących wysoki poziom widowiska.
Odpocząć od Gran Derbi
Kolejne potyczki z Realem Madryt Mourinho przypomniały wszystkim doskonale, jak zmęczyć kibica futbolu potrafi ta rywalizacja, prowadzona na nowych zasadach, które wykształciły się przy głównym udziale trenera Królewskich. W takiej sytuacji walka o Puchar Gampera będzie miłą odmianą. Na pewno znajdzie się bowiem miejsce na wzajemny szacunek, a kibice nie będą musieli oglądać niepotrzebnych przejawów agresji. Mimo że zaplanowanemu na 20.30 spotkaniu bliżej jest do meczu towarzyskiego niż pojedynku o znaczący tytuł, to warto obserwować, w jakim kierunku ewoluować będzie Barcelona Guardioli.
Bukmacherzy zdecydowanie stawiają na Barçę, na której zwycięstwo kurs wynosi 1,5. Z kolei za złotówkę postawioną na wygraną Portugalczyków, można otrzymać 6 zł.
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (104)