Barça B rozpoczyna sezon od porażki
Barcelona B nieudanie zainaugurowała sezon ligowy, przegrywając 0:2 z rezerwami Villarrealu na Miniestadi. Podopieczni Eusebio stworzyli sobie wiele okazji do zdobycia bramki, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Skuteczni za to byli gości, którzy dzięki golom Airama oraz Porcara wywieźli z Barcelony trzy punkty.
Eusebio Sacristán nie mógł liczyć na normalne przygotowania do sezonu. Jego zawodnicy byli przez cały czas w rozjazdach, grając w reprezentacjach U-19 i U-20. Ponadto Pep Gurdiola powoływał wielu zawodników rezerw Barcelony na mecze towarzyskie, a Isaaca Cuencę, Jonathana Dos Santosa, Marca Bartrę oraz Oiera Olazábala do Monaco na spotkanie o Superpuchar Europy. Na domiar złego z powodu kontuzji zagrać nie mogli Muniesa, Ilie oraz Soriano. W takiej sytuacji trener Barçy B miał bardzo ograniczone pole manewru.
Villarreal B skuteczniejszy
Pomimo dość eksperymentalnego ustawienia Barcelona B już od pierwszej minuty przystąpiła do ataku. Na początku akcją ofensywnym brakowało jednak rozmachu, a w kluczowych momentach dokładności. Z dystansu uderzać próbował Riverola, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką. Dość mozolnie przeprowadzane akcje Barcelony w 20. minucie przerwał Villarreal, dając pierwsze ostrzeżenie. Na szczęście tym razem piłka wylądowała na bocznej siatce.
W 34. minucie goście litości już jednak nie mieli. Piłka najpierw powędrowała na prawe skrzydło, a następnie wprost na głowę ustawionego w polu karnym Airma Cabrery i dość nieoczekiwanie to Villarreal B objął prowadzenie. W 43. minucie goście mieli okazję aby prowadzenie jeszcze podwyższyć, ale piłka ostatecznie do bramki nie wpadła. Na przerwę schodzili jednak z uśmiechami na twarzach, czego nie można było powiedzieć o podopiecznych Eusebio.
Goście znów strzelają, Barça B znów marnuje
Gospodarze wyszli na boisko po przerwie z zamiarem szybkiego odrobienia strat, tymczasem to rywale już pierwszą akcję zamienili na bramkę. Na listę strzelców wpisał się Porcar i sytuacja Barcelony B jeszcze bardziej się skomplikowała. W 65. minucie bramkę kontaktową zdobył Rodri, ale sędzia zauważył, że znajdował się on na minimalnym spalonym. Minutę później uderzał Tello, jednak bramkarz Villarrealu skutecznie interweniował.
Kolejną okazję na wyrównanie w 72. minucie wypracował i zmarnował Tello. Wprowadzony po przerwie skrzydłowy upadł w polu karnym, a sędzia dopatrzył się kontaktu z obrońcą i wskazał na jedenasty metr. Sam poszkodowany szybko ustawił piłkę w wyznaczonym miejscu i ... równie szybko oddał niecelny strzał. W ostatnim kwadransie podopieczni Eusebio zaprzepaścili jeszcze kilka okazji do zdobycia bramki, a najbliżej zdobycia gola kontaktowego był Planas, który trafił w poprzeczkę. Dobrze pokazali się wprowadzeni na ostatnie minuty Deulofeu i Espinosa, nie odwrócili jednak losów spotkania i rezerwy Barcelony przegrały w pierwszej kolejce Segunda Division.
Pierwsze wnioski
Mecz z trybun obserwowali Pep Guardiola i Andoni Zubizarreta. A jakie wnioski mogli wyciągnąć po pierwszym spotkaniu? Na pewno utwierdzili się w przekonaniu, że Montoya zasługuje na to, by powoływać go do pierwszego zespołu. Poza tym nieźle spisał się Sergi Roberto, a dobre zmiany dali Tello i Deulofeu, którzy w odróżnieniu od Kiko i Lobato potrafili mijać rywali bez większych problemów. Niewiele dobrego można natomiast powiedzieć właśnie o wyżej wymienionej dwójce nowych zawodników rezerw Barcelony. Podobnie jak inny z tegorocznych nabytków, Rodri, zaprezentowali się bardzo przeciętnie. Eusebio musi wyciągnąć wnioski i być może dokonać korekt już przed najbliższą kolejką, w której jego podopieczni zmierzą się na wyjeździe z Cartageną.
Bramki:
0:1, Airam (34')
0:2, Porcar (48')
FC Barcelona B: Rubén Miño, Montoya, Sergi Gómez, Armando, Planas,Sergi Roberto, Riverola, Carmona, Lobato, Rodri oraz Kiko Femenía, a także Tello, Espinosa i Deulofeu.
Villarreal B: Jorge, Kiko Olivas, Marcos Guillón, Airam, Castellani, Jaume, Mano, Kike, Lucas, Dorian oraz Llorente, a także Dutra, Iriome i Chiqui.
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat]
Eusebio Sacristán nie mógł liczyć na normalne przygotowania do sezonu. Jego zawodnicy byli przez cały czas w rozjazdach, grając w reprezentacjach U-19 i U-20. Ponadto Pep Gurdiola powoływał wielu zawodników rezerw Barcelony na mecze towarzyskie, a Isaaca Cuencę, Jonathana Dos Santosa, Marca Bartrę oraz Oiera Olazábala do Monaco na spotkanie o Superpuchar Europy. Na domiar złego z powodu kontuzji zagrać nie mogli Muniesa, Ilie oraz Soriano. W takiej sytuacji trener Barçy B miał bardzo ograniczone pole manewru.
Villarreal B skuteczniejszy
Pomimo dość eksperymentalnego ustawienia Barcelona B już od pierwszej minuty przystąpiła do ataku. Na początku akcją ofensywnym brakowało jednak rozmachu, a w kluczowych momentach dokładności. Z dystansu uderzać próbował Riverola, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką. Dość mozolnie przeprowadzane akcje Barcelony w 20. minucie przerwał Villarreal, dając pierwsze ostrzeżenie. Na szczęście tym razem piłka wylądowała na bocznej siatce.
W 34. minucie goście litości już jednak nie mieli. Piłka najpierw powędrowała na prawe skrzydło, a następnie wprost na głowę ustawionego w polu karnym Airma Cabrery i dość nieoczekiwanie to Villarreal B objął prowadzenie. W 43. minucie goście mieli okazję aby prowadzenie jeszcze podwyższyć, ale piłka ostatecznie do bramki nie wpadła. Na przerwę schodzili jednak z uśmiechami na twarzach, czego nie można było powiedzieć o podopiecznych Eusebio.
Goście znów strzelają, Barça B znów marnuje
Gospodarze wyszli na boisko po przerwie z zamiarem szybkiego odrobienia strat, tymczasem to rywale już pierwszą akcję zamienili na bramkę. Na listę strzelców wpisał się Porcar i sytuacja Barcelony B jeszcze bardziej się skomplikowała. W 65. minucie bramkę kontaktową zdobył Rodri, ale sędzia zauważył, że znajdował się on na minimalnym spalonym. Minutę później uderzał Tello, jednak bramkarz Villarrealu skutecznie interweniował.
Kolejną okazję na wyrównanie w 72. minucie wypracował i zmarnował Tello. Wprowadzony po przerwie skrzydłowy upadł w polu karnym, a sędzia dopatrzył się kontaktu z obrońcą i wskazał na jedenasty metr. Sam poszkodowany szybko ustawił piłkę w wyznaczonym miejscu i ... równie szybko oddał niecelny strzał. W ostatnim kwadransie podopieczni Eusebio zaprzepaścili jeszcze kilka okazji do zdobycia bramki, a najbliżej zdobycia gola kontaktowego był Planas, który trafił w poprzeczkę. Dobrze pokazali się wprowadzeni na ostatnie minuty Deulofeu i Espinosa, nie odwrócili jednak losów spotkania i rezerwy Barcelony przegrały w pierwszej kolejce Segunda Division.
Pierwsze wnioski
Mecz z trybun obserwowali Pep Guardiola i Andoni Zubizarreta. A jakie wnioski mogli wyciągnąć po pierwszym spotkaniu? Na pewno utwierdzili się w przekonaniu, że Montoya zasługuje na to, by powoływać go do pierwszego zespołu. Poza tym nieźle spisał się Sergi Roberto, a dobre zmiany dali Tello i Deulofeu, którzy w odróżnieniu od Kiko i Lobato potrafili mijać rywali bez większych problemów. Niewiele dobrego można natomiast powiedzieć właśnie o wyżej wymienionej dwójce nowych zawodników rezerw Barcelony. Podobnie jak inny z tegorocznych nabytków, Rodri, zaprezentowali się bardzo przeciętnie. Eusebio musi wyciągnąć wnioski i być może dokonać korekt już przed najbliższą kolejką, w której jego podopieczni zmierzą się na wyjeździe z Cartageną.
Bramki:
0:1, Airam (34')
0:2, Porcar (48')
FC Barcelona B: Rubén Miño, Montoya, Sergi Gómez, Armando, Planas,Sergi Roberto, Riverola, Carmona, Lobato, Rodri oraz Kiko Femenía, a także Tello, Espinosa i Deulofeu.
Villarreal B: Jorge, Kiko Olivas, Marcos Guillón, Airam, Castellani, Jaume, Mano, Kike, Lucas, Dorian oraz Llorente, a także Dutra, Iriome i Chiqui.
[źródło: Własne/FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (28)