Pewna wygrana Barçy B w Kartagenie!
Rezerwy Barcelony zdobyły pierwsze punkty w tym sezonie, pokonując na wyjeździe Cartagenę 4:0. Bramki dla Barçy B strzelili Kiko Femenía, Rafinha (2) oraz Isaac Cuenca . Tym samym podopieczni Eusebio zrehabilitowali się za nieudaną inaugurację rozgrywek, a swoją przydatność dla zespołu udowodnili nowi zawodnicy z Rodrim na czele.
Pierwsza kolejka ligowa nie była udana dla podopiecznych Eusebio. Brakowało skuteczności, dokładności, natomiast w nadmiarze mogliśmy obserwować błędy w defensywie. W związku z tym trenerzy Barcelony B postanowili zmodyfikować podstawowy skład. W środku pola pojawili się Dos Santos i Espinosa, a w obronie znalazło się miejsce dla 15-letniego Grimaldo.
Pierwsze bramki w sezonie dziełami Kiko i Rafy
Pierwsze minuty były dość nerwowe i chaotyczne, ale z czasem przewaga podopiecznych Eusebio rosła. Pierwsi dogodną okazję do zdobycia bramki mieli jednak gospodarze i tylko skuteczna interwencja Mińo w 7. minucie sprawiła, że nadal było 0:0. Już minutę później role się jednak odwróciły i to rezerwy Barcelony przeprowadziły świetną akcję, na dodatek skuteczną. Lewym skrzydłem pognał Rodri zagrał do Kiko Femeníi, a ten bez trudu pokonał golkipera gospodarzy.
Kolejny kwadrans do głównie ataki Cartageny, w których brakowało jednak dokładności. Dopiero w 25. minucie goście ponownie groźnie zaatakowali. Znów w rolach głównych wystąpili Rodri i Femenía, z tą różnicą, że tym razem podawał ten drugi, a były zawodnik rezerw Sevilli fatalnie spudłował. Trzy minuty później dobrą okazję miał Riverola, ale próbując przelobować bramkarza, przeniósł piłkę także nad poprzeczką. W 34. minucie nic już jednak nie uratowało gospodarzy. Dośrodkowanie Dos Santosa z rzutu rożnego na bramkę strzałem głową zamienił Rafinha i było 2:0. Więcej bramek w pierwszej połowie już nie oglądaliśmy.
Skuteczna Barça B, bezradna Cartagena
Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej, z tym że goście szybciej opanowali sytuację. W 52. minucie swoją drugą bramkę powinien zdobyć Rafa, ale młodszy z braci Alcântara przegrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem. Kolejne akcje gości wyglądały coraz lepiej, a u rywali uwidaczniała się frustracja. W 65. minucie za bardzo brutalne wejście w zaledwie 15-letniego Grimaldo z boiska wyleciał Josémi Gonzalez. Chwile później właśnie Grimaldo przeprowadził fantastyczną akcję, mijając na lewej stronie dwóch rywali i odgrywając piłkę do wprowadzonego w drugiej połowie Cuenci. Ten natomiast zauważył dobrze ustawionego Rafę, który bez problemu wymanewrował pilnującego go obrońcę i podwyższył na 3:0.
Agresywnie grający gospodarze w 71. minucie znów musieli zostać utemperowani przez sędziego. Tym razem nieprzepisowe zagranie Manuela Gaspara zostało "wycenione" na czerwoną kartkę i Cartagena musiała kontynuować w dziewiątkę. W 76. minucie strzelec dwóch bramek, Rafinha, opuścił boisko, a w jego miejsce pojawił się Deulofeu. Już trzy minuty później młody skrzydłowy zaznaczył swoją obecność na boisku, wieńcząc szarżę skrzydłem celnym uderzeniem, które obronił golkiper Cartageny. Zrobił on to jednak na tyle nieszczęśliwie, że futbolówka wylądowała pod nogami Cuenci, a ten pewnie umieścił piłkę w siatce.
Ważne zwycięstwo
Podopieczni Eusebio utrzymali przewagę czterech bramek już do końca, w pełni kontrolując sytuację na boisku. Grająca w dziewiątkę ekipa gospodarzy nie była w stanie już nic zdziałać. To zwycięstwo powinno dodać bardzo młodemu zespołowi pewności siebie. Warto wyróżnić zwłaszcza młodziutkiego Grimaldo, który obok Rafy, Kiko, Espinosy i Dos Santosa prezentował się najlepiej. Swoją wartość pokazał także Rodri. Oby w kolejny występach rezerwy Barcelony potwierdziły swoją wartość.
Bramki:
0:1, Kiko Femenía (8')
0:2, Rafinha (34')
0:3, Rafinha (68')
0:4, Cuenca (79')
Cartagena: Reina, Antón, Goni, Sánchez, Gaspar, Josémi, Dimas, Salva (min. 66, Cleber), Toni (min. 78, Marc), Lafuente oraz Maldonado.
FC Barcelona B: Mińo, Balliu, Armando, Sergi Gómez, Grimaldo, Riverola, Dos Santos, Espinosa, Kiko Femenía (min. 81, Carmona), Rafinha (min. 76, Deulofeu) oraz Rodri (min. 62, Cuenca).
[źródło: Własne]
Pierwsza kolejka ligowa nie była udana dla podopiecznych Eusebio. Brakowało skuteczności, dokładności, natomiast w nadmiarze mogliśmy obserwować błędy w defensywie. W związku z tym trenerzy Barcelony B postanowili zmodyfikować podstawowy skład. W środku pola pojawili się Dos Santos i Espinosa, a w obronie znalazło się miejsce dla 15-letniego Grimaldo.
Pierwsze bramki w sezonie dziełami Kiko i Rafy
Pierwsze minuty były dość nerwowe i chaotyczne, ale z czasem przewaga podopiecznych Eusebio rosła. Pierwsi dogodną okazję do zdobycia bramki mieli jednak gospodarze i tylko skuteczna interwencja Mińo w 7. minucie sprawiła, że nadal było 0:0. Już minutę później role się jednak odwróciły i to rezerwy Barcelony przeprowadziły świetną akcję, na dodatek skuteczną. Lewym skrzydłem pognał Rodri zagrał do Kiko Femeníi, a ten bez trudu pokonał golkipera gospodarzy.
Kolejny kwadrans do głównie ataki Cartageny, w których brakowało jednak dokładności. Dopiero w 25. minucie goście ponownie groźnie zaatakowali. Znów w rolach głównych wystąpili Rodri i Femenía, z tą różnicą, że tym razem podawał ten drugi, a były zawodnik rezerw Sevilli fatalnie spudłował. Trzy minuty później dobrą okazję miał Riverola, ale próbując przelobować bramkarza, przeniósł piłkę także nad poprzeczką. W 34. minucie nic już jednak nie uratowało gospodarzy. Dośrodkowanie Dos Santosa z rzutu rożnego na bramkę strzałem głową zamienił Rafinha i było 2:0. Więcej bramek w pierwszej połowie już nie oglądaliśmy.
Skuteczna Barça B, bezradna Cartagena
Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej, z tym że goście szybciej opanowali sytuację. W 52. minucie swoją drugą bramkę powinien zdobyć Rafa, ale młodszy z braci Alcântara przegrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem. Kolejne akcje gości wyglądały coraz lepiej, a u rywali uwidaczniała się frustracja. W 65. minucie za bardzo brutalne wejście w zaledwie 15-letniego Grimaldo z boiska wyleciał Josémi Gonzalez. Chwile później właśnie Grimaldo przeprowadził fantastyczną akcję, mijając na lewej stronie dwóch rywali i odgrywając piłkę do wprowadzonego w drugiej połowie Cuenci. Ten natomiast zauważył dobrze ustawionego Rafę, który bez problemu wymanewrował pilnującego go obrońcę i podwyższył na 3:0.
Agresywnie grający gospodarze w 71. minucie znów musieli zostać utemperowani przez sędziego. Tym razem nieprzepisowe zagranie Manuela Gaspara zostało "wycenione" na czerwoną kartkę i Cartagena musiała kontynuować w dziewiątkę. W 76. minucie strzelec dwóch bramek, Rafinha, opuścił boisko, a w jego miejsce pojawił się Deulofeu. Już trzy minuty później młody skrzydłowy zaznaczył swoją obecność na boisku, wieńcząc szarżę skrzydłem celnym uderzeniem, które obronił golkiper Cartageny. Zrobił on to jednak na tyle nieszczęśliwie, że futbolówka wylądowała pod nogami Cuenci, a ten pewnie umieścił piłkę w siatce.
Ważne zwycięstwo
Podopieczni Eusebio utrzymali przewagę czterech bramek już do końca, w pełni kontrolując sytuację na boisku. Grająca w dziewiątkę ekipa gospodarzy nie była w stanie już nic zdziałać. To zwycięstwo powinno dodać bardzo młodemu zespołowi pewności siebie. Warto wyróżnić zwłaszcza młodziutkiego Grimaldo, który obok Rafy, Kiko, Espinosy i Dos Santosa prezentował się najlepiej. Swoją wartość pokazał także Rodri. Oby w kolejny występach rezerwy Barcelony potwierdziły swoją wartość.
Bramki:
0:1, Kiko Femenía (8')
0:2, Rafinha (34')
0:3, Rafinha (68')
0:4, Cuenca (79')
Cartagena: Reina, Antón, Goni, Sánchez, Gaspar, Josémi, Dimas, Salva (min. 66, Cleber), Toni (min. 78, Marc), Lafuente oraz Maldonado.
FC Barcelona B: Mińo, Balliu, Armando, Sergi Gómez, Grimaldo, Riverola, Dos Santos, Espinosa, Kiko Femenía (min. 81, Carmona), Rafinha (min. 76, Deulofeu) oraz Rodri (min. 62, Cuenca).
[źródło: Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (50)