Jak powstrzymać Messiego? - słowami sześciu, którzy próbowali (cz.3: J. Ortiz)
Na koniec zeszłego sezonu Primera Division, Sid Lowe* przepytał czołowych defensorów ligi o ich sposób gry przeciwko Messiemu i Barcelonie. Dziś jeden z uczestników spotkania sprzed tygodnia, Gonzalo Rodríguez.
Poprzednie części: tu [KLIK!] i tu [KLIK!].
Wypychaj go poza "szesnastkę"
Juanma Ortiz, Almería:
Cóż mogę powiedzieć, Leo z drużyną wyjątkowo dali się nam we znaki. Najpierw lanie 0:8 na Juegos Mediterráneos, potem 5:0 i 0:3 w półfinale Pucharu Króla, na koniec 3:1 w kwietniu podczas rundy rewanżowej. Dlatego wcale nie wydaje mi się, bym był najlepszą osobą do mówienia o tym, jak go zatrzymać.
Nie ma wątpliwości, Messi to piłkarz bardzo wszechstronny, kompletny. Dysponuje do tego dryblingiem, który utrudnia wszelkie próby powstrzymania go w grze. Zatrzymanie jego pędu na bramkę bywa niekiedy po prostu niemożliwe, nie ma znaczenia jak bardzo byś się starał.
W grze jeden na jednego, obrońca praktycznie nie ma szans. Leo ma fenomenalną zdolność do prowadzenia piłki, bardzo ciężko mu ją odebrać gdy ma ją przy nodze i do tego jest niesamowicie szybki. Paradoksalnie, szybszy jest z piłką niż bez niej.
Patrząc z perspektywy najsilniejszych drużyn na kontynencie dysponujących wysoką sumą umiejętności indywidualnych w obronie, np. Manchesteru United, najważniejszą rzeczą w grze przeciwko Messiemu jest dokładne krycie, wyprzedzanie wydarzeń i zamykanie mu kierunków wbiegania w twoją strefę obronną. Trzeba robić wszystko by trzymać go jak najdalej od twojego pola karnego jak to tylko możliwe, wypychać go poza "szesnastkę" - to dla niego kurs nienaturalny. Obserwuj go uważnie, upewniając się, że zamykasz mu przestrzenie boiska, w których po szybkim podaniu od któregoś z partnerów miałby natychmiast miejsce momentalnie się rozpędzić.
Niezależnie co zrobisz - on potrzebuje drobnego, malutkiego skrawka miejsca. Jest bardzo, bardzo ciężko go powstrzymać. Jak zdążyliśmy się w Almeríi przekonać na własnej skórze.
* Simon "Sid" Lowe, PhD - angielski dziennikarz sportowy, którego artykuły z uznaniem cytują m.in. goal.com i ESPN.com. Pisze dla The Guardian, Sports Illustrated, World Soccer, FourFourTwo i The Telegraph. Częsty gość magazynów piłkarskich w telewizjach europejskich, amerykańskich i azjatyckich. Jeden z najbardziej opiniotwórczych znawców ligi hiszpańskiej. Zdobywca nagrody dla Najlepszego Dziennikarza Piłkarskiego 2010 portalu Soccerlens za "wybitne relacjonowanie w minionym roku wydarzeń w hiszpańskim futbolu". Był tłumaczem McManamana, Beckhama, Owena i Gravesena w Realu, regularnie udziela się też w RM TV. Od wielu lat mieszka w Madrycie.
[źródło: Goal.com]
Poprzednie części: tu [KLIK!] i tu [KLIK!].
Wypychaj go poza "szesnastkę"
Juanma Ortiz, Almería:
Cóż mogę powiedzieć, Leo z drużyną wyjątkowo dali się nam we znaki. Najpierw lanie 0:8 na Juegos Mediterráneos, potem 5:0 i 0:3 w półfinale Pucharu Króla, na koniec 3:1 w kwietniu podczas rundy rewanżowej. Dlatego wcale nie wydaje mi się, bym był najlepszą osobą do mówienia o tym, jak go zatrzymać.
Nie ma wątpliwości, Messi to piłkarz bardzo wszechstronny, kompletny. Dysponuje do tego dryblingiem, który utrudnia wszelkie próby powstrzymania go w grze. Zatrzymanie jego pędu na bramkę bywa niekiedy po prostu niemożliwe, nie ma znaczenia jak bardzo byś się starał.
W grze jeden na jednego, obrońca praktycznie nie ma szans. Leo ma fenomenalną zdolność do prowadzenia piłki, bardzo ciężko mu ją odebrać gdy ma ją przy nodze i do tego jest niesamowicie szybki. Paradoksalnie, szybszy jest z piłką niż bez niej.
Patrząc z perspektywy najsilniejszych drużyn na kontynencie dysponujących wysoką sumą umiejętności indywidualnych w obronie, np. Manchesteru United, najważniejszą rzeczą w grze przeciwko Messiemu jest dokładne krycie, wyprzedzanie wydarzeń i zamykanie mu kierunków wbiegania w twoją strefę obronną. Trzeba robić wszystko by trzymać go jak najdalej od twojego pola karnego jak to tylko możliwe, wypychać go poza "szesnastkę" - to dla niego kurs nienaturalny. Obserwuj go uważnie, upewniając się, że zamykasz mu przestrzenie boiska, w których po szybkim podaniu od któregoś z partnerów miałby natychmiast miejsce momentalnie się rozpędzić.
Niezależnie co zrobisz - on potrzebuje drobnego, malutkiego skrawka miejsca. Jest bardzo, bardzo ciężko go powstrzymać. Jak zdążyliśmy się w Almeríi przekonać na własnej skórze.
* Simon "Sid" Lowe, PhD - angielski dziennikarz sportowy, którego artykuły z uznaniem cytują m.in. goal.com i ESPN.com. Pisze dla The Guardian, Sports Illustrated, World Soccer, FourFourTwo i The Telegraph. Częsty gość magazynów piłkarskich w telewizjach europejskich, amerykańskich i azjatyckich. Jeden z najbardziej opiniotwórczych znawców ligi hiszpańskiej. Zdobywca nagrody dla Najlepszego Dziennikarza Piłkarskiego 2010 portalu Soccerlens za "wybitne relacjonowanie w minionym roku wydarzeń w hiszpańskim futbolu". Był tłumaczem McManamana, Beckhama, Owena i Gravesena w Realu, regularnie udziela się też w RM TV. Od wielu lat mieszka w Madrycie.
[źródło: Goal.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (12)