Taktyka w meczu z Milanem

KeyNew

15 września 2011, 11:47

10 komentarzy
Starcie dwóch gigantów światowego futbolu nie mogło ujść uwadze redakcji portalu zonalmarking.net. Czterokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów i obrońca tytułu podejmował u siebie siedmiokrotnego triumfatora tych rozgrywek. Zapraszamy do lektury.

Milan trafił do bramki Barcelony w pierwszej i ostatniej minucie spotkania, aby zremisować mecz, w którym absolutnie dominowała Barcelona. Pep Guardiola użył Sergio Busquetsa i Javiera Mascherano z tyłu, a Keita pełnił rolę defensywnego pomocnika w najczęściej stosowanym przez trenera Barcelony ustawieniu 4-3-3.

Max Allegri nie mógł skorzystać z usług Zlatana, więc Pato rozpoczął mecz na szpicy - wspierany przez Antonio Cassano. W wyjściowym składzie znalazło się również miejsce dla Antonio Nocerino i ex-barcelonisty Gianluci Zambrotty.

To dziwny mecz do analizy - jak dobrze funkcjonowała taktyka Milanu? Oczywiste aspekty - blisko ustawione formacje, wykorzystanie braku tempa w obronie Barcelony - zdały egzamin, ale Barcelona prawdopodobnie mogła pozbawić Milan zwycięstwa.

Co sprzyjało Milanowi?

1.Ustawienie i ogólny układ.

Naturalne dla włoskiego klubu wąskie ustawienie kosztowało ich w zeszłym sezonie bardzo wiele, ale teraz wydaje się, że było najlepszym możliwym rozwiązaniem. Ostatnim zespołem, który zdołał wygrać na Camp Nou był Hércules, który zastosował formację płaskiego diamentu w środku pola, a skoro i Milanowi powiodło się w podobnym ustawieniu, to inni menadżerowie mogą rozważać podobne ustawienie w starciu z Barceloną. Czwórka obrońców grała wąsko, a trójka pomocników grała blisko formacji obrony, aby nie dopuścić do gry Barcelony pomiędzy tymi formacjami. W tym samym czasie czwarty z zawodników "diamentu" (Kevin Prince Boateng, a potem Clarence Seedorf) operował w strefie Keity, co oznaczało, że czasem Barcelona nie mogła przekazać mu piłki.

2.Radzenie sobie z Messim

Zgadza się, był zagrożeniem, ale udało się go powstrzymać - znakomitemu tego wieczora - Alessandro Neście. Strategią Milanu, o dziwo, nie było poświęcanie Messiemu zbyt wielkiej uwagi. Oczywiście, jak tylko otrzymywał piłkę natychmiast mu przeszkadzano, ale przy grającej bardzo blisko obrony trójce pomocników nie miał on zbyt wiele miejsca na rozwinięcie skrzydeł. Nie mógł wracać się głęboko po piłkę. Może zatem okazuje się, że nie można kryć Messiego zbyt dokładnie - ponieważ i tak cię ogra. A mimo tego wypracował bramkę, w przedziwnej sytuacji na prawej obronie rywala).

3.Radzenie sobie z Alvesem

Jakie są wady gry ustawieniem 4-3-1-2 przeciwko Barcelonie - albo innej drużynie? Pozostawiasz miejsce ich bocznym obrońcom. Ale Milan podjął to wyzwanie i pozostawił Alvesa Zamrotcie, Pedro mógł dzięki temu schodzić do środka. Z tego powodu Alves nie mógł grać szeroko, a Zambrotta zmuszał go do gry bardziej w środku - na lepszej stronie Gianluci i gorszej Alvesa. Rezultat był taki, że Barcelona grała zbyt wąsko i nie była w stanie rozciągać gry na boki.

4.Późny pressing

Milan grał relatywnie głęboko, w pierwszej połowie, ale nie zbyt głęboko, a kiedy minęła pięćdziesiąta minuta Allegri zmienił taktykę i kazał atakować znacznie wyżej i aktywniej. Barcelona ciągle była lepsze, ale to pokazało elastyczność i chęć wygrania, ponieważ nie ma sensu trzymanie się blisko własnej bramki w momencie, w którym się przegrywa.

5.Rozgrywanie od tyłu

Po ekspresowym trafieniu Pato, Milan pokazał, że podoba mu się taka gra i wykorzystanie szybkości atakujących w formacji obronnej Barcelony. Zespół Guardioli generalnie gra bardzo wysoko ustawioną formacją defensywną, a Busquets i Mascherano mogli być nieco niepewni w zabezpieczaniu swej bramki. Na dowód tego można przytoczyć sytuacje z drugiej połowy kiedy Abbiati, Nesta i Thiago Silva rozegrali krótko piłkę, ściągając atak Barcelony, który pozostawił znacznie więcej przestrzeni za sobą.

Co poszło źle dla Milanu?

1.Zbyt wiele fauli blisko bramki

Zespół grający z Markiem van Bommelem jako defensywnym pomocnikiem musi się liczyć z wieloma faulami na przeciwniku, ale Milan popełnił ich zdecydowanie za dużo i to w niepotrzebnych sytuacjach i nieodpowiednich strefach. Nesta faulował rozsądnie, kiedy było bezpośrednie zagrożenie bramki - ale pomocnicy popełniali w tym względzie głupie pomyłki, a van Bommel otrzymał żółtą kartkę już po osiemnastu minutach, co wydaje się głupotą gdy gra się przeciwko Messiemu, Xaviemu i Inieście. Zwykle byłby pewnie w stanie otrzymać drugą kartkę, ale udało mu się temu zapobiec, co prawdopodobnie uratowało Milan.

2.Zbyt wiele strzałów z dystansu

Xavi niekoniecznie lubi strzelać z daleka, ale tym razem oddał trzy takie uderzenia, ponieważ miał wystarczająco dużo miejsca . Jedno z nich, z końca pierwszej połowy, było bardzo groźne.

3.Brak klarownych sytuacji

Barcelona była osłabiona w obronie; i szczególnie narażona na bezpośrednie ataki, ale Milan nie wykorzystał tego i nie wykorzystywał odpowiednio swoich atakujących. Niejasna była rola Cassano - głęboko operującego napastnika. Po co tak grał gdy jego drużyna została odcięta od piłek? Mógł grać szerzej, albo jeszcze głębiej, aby wyciągnąć Mascherano i zrobić miejsce na nagły atak. Ewentualnie, Urby Emmanuelson mógł grać od początku (czego spodziewała się prasa), aby prowadzić ataki bokami. Barça powinna być bardziej nękana.

4.Zmęczenie

Cassano zmęczony, Pato zmęczony i Seedorf zmęczony. Tylko prawa strona zachowała siły i było zauważalne, że Ignazio Abate i Antonio Nocerino byli w stanie wywierać presję na lewej stronie Barcelony. Wytrwałość Nocerino została nagrodzona.

[źródło: zonalmarking.net]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze