Jubileuszowy występ Alvesa i Abidala
Dani Alves oraz Éric Abidal rozegrali wczoraj setny mecz ligowy w barwach FC Barcelony. Obaj pokazali się z bardzo dobrej strony przyczyniając się do deklasacji Osasuny Pampeluna. Podopieczni Pepa Guardioli wygrali z drużyną z Estadio Reyno de Navarra aż 8:0.
Dani Alves we wczorajszym pojedynku popisywał się niesamowicie dokładnymi dośrodkowaniami. Już przy bramce otwierającej wynik meczu, Brazylijczyk zaliczył asystę doskonale podając wzdłuż bramki do wbiegającego Leo Messiego. Kilkanaście minut później Argentyńczyk ponownie był bliski wykończenia dwójkowej akcji, jednak tym razem po podaniu byłego gracza Sevilli trafił tylko w poprzeczkę. Współpraca Alvesa z Messim wyglądała doskonale, a sam Dani w ustawieniu 3-4-3 czuje się jak ryba w wodzie. Ofensywna taktyka zastosowana przez Guardiolę okazała się druzgocąca dla zespołu Osasuny.
Z równie dobrej strony pokazał się Éric Abidal, który bez wątpienia był jednym z najlepszych graczy drugoplanowych. Francuz mógł strzelić pierwszego ligowego gola dla Barçy jednak na jego drodze stanęła poprzeczka. Lewy defensor Dumy Katalonii wspaniale dogrywał za to do Davida Villi zaliczając asystę przy bramce El Guaje na 3:0. Również przy czwartym golu Éric miał ogromny udział.
[źródło: Sport]
Dani Alves we wczorajszym pojedynku popisywał się niesamowicie dokładnymi dośrodkowaniami. Już przy bramce otwierającej wynik meczu, Brazylijczyk zaliczył asystę doskonale podając wzdłuż bramki do wbiegającego Leo Messiego. Kilkanaście minut później Argentyńczyk ponownie był bliski wykończenia dwójkowej akcji, jednak tym razem po podaniu byłego gracza Sevilli trafił tylko w poprzeczkę. Współpraca Alvesa z Messim wyglądała doskonale, a sam Dani w ustawieniu 3-4-3 czuje się jak ryba w wodzie. Ofensywna taktyka zastosowana przez Guardiolę okazała się druzgocąca dla zespołu Osasuny.
Z równie dobrej strony pokazał się Éric Abidal, który bez wątpienia był jednym z najlepszych graczy drugoplanowych. Francuz mógł strzelić pierwszego ligowego gola dla Barçy jednak na jego drodze stanęła poprzeczka. Lewy defensor Dumy Katalonii wspaniale dogrywał za to do Davida Villi zaliczając asystę przy bramce El Guaje na 3:0. Również przy czwartym golu Éric miał ogromny udział.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (20)