Niesamowite statystyki Leo Messiego
Już na początku sezonu Leo Messi bije kolejne rekordy. Oprócz strzelania bramek, poprawił równie ważny aspekt piłkarskiego rzemiosła: asystowanie przy bramkach. Jeśli nie wierzycie, spytajcie po prostu Ceska Fábregasa...
Dziewięć bramek i dziewięć asyst. To bagaż Leo Messiego w pierwszych ośmiu meczach sezonu, włączając w to rozgrywki ligowe, Ligę Mistrzów oraz oba Superpuchary.
Aby dostrzec znaczenie Argentyńczyka w zespole, nie trzeba daleko sięgać pamięcią. We wczorajszym, zremisowanym spotkaniu z Valencią, Leo był asystentem przy bramce zarówno Pedro, jak i Fábregasa. Cztery dni wcześniej Messi również dwukrotnie asystował, Xaviemu i znów Fábregasowi. Co więcej, sam zaaplikował Osasunie trzy bramki.
Cesc jest zresztą najczęstszym beneficjentem hojności Messiego. Razem tworzą fenomenalny, siejący postrach tandem. Są jeszcze groźniejsi niż przed laty, kiedy grali wspólnie w drużynach młodzieżowych. W meczu z Villarrealem Messi również wyłożył piłkę Fabsowi, który zdobył bramkę. Tak samo zresztą jak w meczu o Superpuchar Europy z Porto.
Jeśli chodzi o pierwszy mecz w Lidze Mistrzów, Messi popisał się kapitalną asystą do Pedro, mijając po drodze trzech obrońców.
Superpuchar Hiszpanii. Messi asystował przy golu Iniesty oraz bramce Villi na Santiago Bernabéu.
Dziewięć trafień
Oprócz dziewięciu asyst, Messi może pochwalić się również dziewięcioma bramkami. W przedostatnim spotkaniu z Osasuną strzelił aż trzy (na 1:0, 5:0 i 8:0), do tego dwukrotnie trafił w meczu z Villarrealem. Trzy gole zdobył w meczach o Superpuchar Hiszpanii (jednego na wyjeździe, dwa na Camp Nou), a dziewiąta bramka w tym zestawieniu to trafienie Leo z meczu o Superpuchar Europy.
[źródło: Sport]
Dziewięć bramek i dziewięć asyst. To bagaż Leo Messiego w pierwszych ośmiu meczach sezonu, włączając w to rozgrywki ligowe, Ligę Mistrzów oraz oba Superpuchary.
Aby dostrzec znaczenie Argentyńczyka w zespole, nie trzeba daleko sięgać pamięcią. We wczorajszym, zremisowanym spotkaniu z Valencią, Leo był asystentem przy bramce zarówno Pedro, jak i Fábregasa. Cztery dni wcześniej Messi również dwukrotnie asystował, Xaviemu i znów Fábregasowi. Co więcej, sam zaaplikował Osasunie trzy bramki.
Cesc jest zresztą najczęstszym beneficjentem hojności Messiego. Razem tworzą fenomenalny, siejący postrach tandem. Są jeszcze groźniejsi niż przed laty, kiedy grali wspólnie w drużynach młodzieżowych. W meczu z Villarrealem Messi również wyłożył piłkę Fabsowi, który zdobył bramkę. Tak samo zresztą jak w meczu o Superpuchar Europy z Porto.
Jeśli chodzi o pierwszy mecz w Lidze Mistrzów, Messi popisał się kapitalną asystą do Pedro, mijając po drodze trzech obrońców.
Superpuchar Hiszpanii. Messi asystował przy golu Iniesty oraz bramce Villi na Santiago Bernabéu.
Dziewięć trafień
Oprócz dziewięciu asyst, Messi może pochwalić się również dziewięcioma bramkami. W przedostatnim spotkaniu z Osasuną strzelił aż trzy (na 1:0, 5:0 i 8:0), do tego dwukrotnie trafił w meczu z Villarrealem. Trzy gole zdobył w meczach o Superpuchar Hiszpanii (jednego na wyjeździe, dwa na Camp Nou), a dziewiąta bramka w tym zestawieniu to trafienie Leo z meczu o Superpuchar Europy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (24)