Guardiola: Nie jesteśmy niezwyciężeni

robertinho,looky

25 września 2011, 12:10

9 komentarzy
Po wysokim zwycięstwie 5:0 nad Atlético Madryt we wczorajszym spotkaniu na Camp Nou, Pep Guardiola był bardzo zadowolony z postawy swoich zawodników. "Byli wspaniali pod każdym względem. Wszyscy zareagowali. Uważam, że zagraliśmy na wysokim poziomie".

Szkoleniowiec z Santpedor podkreśla zaangażowanie i skupienie swoich zawodników, jakie zaprezentowali w sobotnim pojedynku z Rojiblancos. O ile zgodził się z opinią, że Barça "była zespołem lepszym", tak natychmiastowo zaznaczył , że "nie jesteśmy niezwyciężeni. Każdy zespół może z nami wygrać, ale jeśli wykonujemy swoje zadania, to ludzie, którzy przychodzą nas oglądać zauważą, że wszystko idzie dobrze, a to jest najważniejsze. Rozegraliśmy dobry mecz, który był dobrą lekcją koncentracji, ale od jutra [dziś] będziemy pracować dalej, by to podtrzymać. Zobaczymy czy uda nam się utrzymać ten poziom. To jest wyzwanie na ten rok" - wyjaśnił Mister.

Postawa Messiego

Bez wątpienia jednym z głównych bohaterów spotkania był Leo Messi, który zaliczył hat-tricka. "Kolejny raz Leo był kluczowy i można mu tylko gratulować. Jest bardzo szybki na krótkim dystansie. To zawodnik, którego nie trzeba opisywać tylko oglądać. Jeszcze dwa gole i wyrówna rekord Kubali mając 24 lata. To mówi wszystko, nie ma więcej dodania".

System defensywny

We wczorajszym spotkaniu Barcelona zagrała po raz pierwszy trójką obrońców z udziałem Gerarda Piqué, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. "Aby dyskutować o kwestii musicie znać drugą stronę medalu. W drugiej połowie zmieniliśmy trochę naszą grę. Przy tym ustawieniu musimy się dostosowywać do każdego rywala indywidualni, ponieważ kiedy atakują musimy znać ich charakterystykę gry. Klub jednak ma na tyle duże szczęście, że posiada zawodników, którzy potrafią się dostosować do każdej sytuacji na boisku. Np. Dani Alves zagrał dziś świetnie w defensywie. Jestem bardzo zadowolony".

Skuteczność

Po kilku ostatnich remisach, Barça zafundowała wczoraj pokaz skutecznej gry. "Nie patrzę na statystyki efektywności. Jeśli gramy skutecznie, jest to efektem naszej postawy na boisku. Jeśli nie strzelamy, jest taka samo. Na Mestalla zrobiliśmy wiele, aby naprawić rzeczy, z którymi mamy problemy. Dziś jestem zadowolony, bo Pedro i Villa byli niesamowici, podobnie jak reszta. Mamy za sobą trudny tydzień, a teraz musimy wygrać, aby zakwalifikować się do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Ten mecz jest teraz kluczowy, po remisie z Milanem", tłumaczył.

Zapytany o kontuzję Afellaya (zerwał więzadła krzyżowe w kolanie), Guardiola potwierdził, iż nie zamierza nikogo sprowadzać w jego miejsce: "Nikogo nie kupimy, nie mamy pieniędzy. W drugim zespole są zawodnicy, którzy również potrafią grać bardzo dobrze. Wierzymy, że w lutym lub w marcu Afellay będzie do naszej dyspozycji".

Trener Barcelony ubolewał też nad tym, iż obecny zarząd wszedł na drogę sądową z poprzednimi władzami. Na czele klubu stał wówczas Joan Laporta, to właśnie on dał szansę Guardioli poprowadzić pierwszą drużynę Barçy. "Mam wielki sentyment do poprzedniego zarządu, bowiem to oni mnie wybrali i jestem smutny, że dzieją się takie rzeczy. Laporta przejął klub w dużo bardziej niepewnej sytuacji niż obecna, a czynił wielkie rzeczy. Nie wiem jak to się skończy, ale wiem, że bardzo cierpią, a na to nie zasługują. Wszyscy wiele zrobili dla tego klubu. Każdy zarząd ma zalety i wady, tak jak mają je trenerzy i piłkarze".

"Część tego klubu należy do wszystkich byłych prezydentów, do Núñeza czy Laporty, którzy mieli wiele przymiotów. Należy mieć świadomość, że jesteśmy tu dzięki wielu ludziom. Mam nadzieję, że nie zajdzie to jeszcze dalej, bo dla klubu nie jest to dobre".

[źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze