Messi dwie bramki od rekordu Kubali
Lionel Messi strzelając hat-tricka drużynie Atlético Madryt znacznie zbliżył się do rekordu László Kubali. Argentyńczyk mu już na koncie 192 bramki w oficjalnych meczach Barcelony i do osiągnięcia wyczynu legendarnego Węgra brakuje mu zaledwie dwóch trafień.
To co wyprawia Leo Messi przechodzi ludzkie pojęcie i mija się z logiką. W każdym meczu notuje bramki oraz asysty i ciągle nie ma dosyć. Efektywność łączy z kreatywnością. To najlepszy piłkarza 2009 i 2010 roku, a z pewnością 2011 roku również. Zdobył kolejne trzy bramki i jest o krok od wyprzedzenia wielkiego László Kubali. Czy dokona tego już w meczu ze Sportingiem Gijon?
Oto niektóre z jego osiągnięć: 12 bramek w dziewięciu spotkaniach w obecnym sezonie, 192 oficjalne bramki w barwach Barçy, 127 z nich w lidze, w tym 11 hat-tricków i 14 bramek zdobytych przeciwko Atlético w lidze (to jest zespół przeciwko któremu Leo zdobywał najwięcej goli, następna jest Sevilla - 10). Te wspaniałe osiągnięcia na przestrzeni ostatnich lat sprawiły, że Messiemu brakuje już zaledwie dwóch trafień, aby dogonić legendarnego Kubalę (194 bramki). Do najlepszego w historii klubu, Césara, jeszcze daleko (235 goli), ale wszystko w swoim czasie.
Argentyńczyk zdobył wczoraj trzy piękne bramki i tym samym odpowiedział na hat-trick Cristiano Ronaldo wyprzedzając Portugalczyka w klasyfikacji Pichichi. Messi w rozgrywkach ligowych ma już osiem bramek, piłkarz Realu - 7. Jednak Cristiano prawie połowę swojego dorobku strzleckiego zbudował strzelając rzuty karne, Leo zdobył wszystki bramki z gry. Jednak wydaje się, że Messi nie myśli o przyziemnej rywalizacji z Portugalczykiem i mierzy znacznie wyżej - chce rzucić wyzwanie historii i samemu sobie.
Leo Messi mając 24 lata niebawem stanie się drugim strzelcem w historii Barçy. Do najlepszego Césara brakuje mu 43 bramek, co przy obecnej formie Argentyńczyka nie będzie stanowiło wyzwania w najbliższych latach. '10' Barçy może również stać się najlepszym strzelcem w historii Primera Division. Argentyńczyk już zostawił w tyle takich piłkarzy jak Kempes (126), Morientes (124) czy Butragueño (123). Teraz w goni Zarrę, który jest na szczycie klasyfikacji strzelców wszech czasów z 251 bramkami. Wydaje się, że w przeciągu kilku lat Leo Messi będzie już tylko walczył z samym sobą i 'śrubował' własne rekordy.
[źródło: Sport]
To co wyprawia Leo Messi przechodzi ludzkie pojęcie i mija się z logiką. W każdym meczu notuje bramki oraz asysty i ciągle nie ma dosyć. Efektywność łączy z kreatywnością. To najlepszy piłkarza 2009 i 2010 roku, a z pewnością 2011 roku również. Zdobył kolejne trzy bramki i jest o krok od wyprzedzenia wielkiego László Kubali. Czy dokona tego już w meczu ze Sportingiem Gijon?
Oto niektóre z jego osiągnięć: 12 bramek w dziewięciu spotkaniach w obecnym sezonie, 192 oficjalne bramki w barwach Barçy, 127 z nich w lidze, w tym 11 hat-tricków i 14 bramek zdobytych przeciwko Atlético w lidze (to jest zespół przeciwko któremu Leo zdobywał najwięcej goli, następna jest Sevilla - 10). Te wspaniałe osiągnięcia na przestrzeni ostatnich lat sprawiły, że Messiemu brakuje już zaledwie dwóch trafień, aby dogonić legendarnego Kubalę (194 bramki). Do najlepszego w historii klubu, Césara, jeszcze daleko (235 goli), ale wszystko w swoim czasie.
Argentyńczyk zdobył wczoraj trzy piękne bramki i tym samym odpowiedział na hat-trick Cristiano Ronaldo wyprzedzając Portugalczyka w klasyfikacji Pichichi. Messi w rozgrywkach ligowych ma już osiem bramek, piłkarz Realu - 7. Jednak Cristiano prawie połowę swojego dorobku strzleckiego zbudował strzelając rzuty karne, Leo zdobył wszystki bramki z gry. Jednak wydaje się, że Messi nie myśli o przyziemnej rywalizacji z Portugalczykiem i mierzy znacznie wyżej - chce rzucić wyzwanie historii i samemu sobie.
Leo Messi mając 24 lata niebawem stanie się drugim strzelcem w historii Barçy. Do najlepszego Césara brakuje mu 43 bramek, co przy obecnej formie Argentyńczyka nie będzie stanowiło wyzwania w najbliższych latach. '10' Barçy może również stać się najlepszym strzelcem w historii Primera Division. Argentyńczyk już zostawił w tyle takich piłkarzy jak Kempes (126), Morientes (124) czy Butragueño (123). Teraz w goni Zarrę, który jest na szczycie klasyfikacji strzelców wszech czasów z 251 bramkami. Wydaje się, że w przeciągu kilku lat Leo Messi będzie już tylko walczył z samym sobą i 'śrubował' własne rekordy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (37)