Jubileuszowy wywiad z Xavim
Dzisiaj swoje 25 urodziny świętuje jeden z liderów obecnej drużyny FC Barcelony, Xavi Hernandez. To piłkarz, który już od siedmiu sezonów występuje w pierwszym składzie Dumy Katalonii. Wszystkim imponuje jego wiara w siebie, entuzjazm, naturalność, mentalność zwycięzcy i spokojny charakter, dzięki któremu rzadko jest krytykowany. Oczywiście podczas tych siedmiu lat nie obyło się bez kłopotów, każdy je ma, ale w jego przypadku były one przelotne. Żadne problemy, nie przeszkodziły mu w byciu uznawanym za jednego z niezbędnych piłkarzy, którego talent jest podziwiany i chwalony, a którego nazwisko pojawia się wśród najbardziej lubianych przez kibiców.
Xavi wydaje się atakować rekordy klubowe, gdyż do tej pory wystąpił w 272 spotkaniach Barçy. Nie trzeba być wielkim matematykiem, żeby zdać sobie sprawę ile dzieli go od 600 meczów Migueli’ego, ale wiele jest jeszcze przed nim. Wychowanek Barcelony, ma natomiast wielkie szanse na pobicie wyniku Migueli’ego na płaszczyźnie europejskich pucharów. Ex- zawodnik bluagrany zagrał w 85 spotkaniach, podczas gdy Xavi ma już na koncie 67 potyczek.
Lider, siedem punktów przewagi nad Realem Madryt i trzeci kapitan zespołu. Możesz uznać, że to Twoje najlepsze urodziny w życiu?
Wszystkie są szczęśliwe, ale pod względem sportowym, te rzeczywiście są najlepsze. Czuje się jak uprzywilejowaną osobą grająca w klubie mojego życia a w dodatku będącą jego ważną częścią. Wszyscy mi ufają a takie oceny są bardzo ważne w każdej pracy. Jesteśmy liderami i gramy tak jak lubię. Nie mogę wymagać od życia niczego więcej.
Nie boisz się, że z Waszej kuli w końcu zejdzie powietrze?
Nie. Wszyscy jesteśmy głęboko przekonani do tego, co robimy. Może być tak, że obniży się poziom gry w stosunku do początku sezonu, ale nasza wiara będzie taka jak od pierwszego dnia.
Tegoroczna liga wydaje się zmierzać w stronę pojedynku między Barçą i Madrytem?
nie skreślałbym Valencii, mimo iż traci obecnie 12 punktów. Wszyscy wiedzą, że ta skala zmienia się z dnia na dzien.
Czy wygrana w sobotę z Sevillą, która nie przegrała jeszcze w tym sezonie na Sanchez Pizjuán, będzie ciosem dla La Liga?
Ciosem dla La Liga jest to, że prowadzimy z przewagą siedmiu punktów nad drugim zespołem. W każdym bądź razie, ja lubię tego typu spotkania. Oni zamierzają grać na sto procent i nie obędzie się bez indywidualnych pojedynków. W tego typu spotkaniach stajemy się zarozumiali. Zespół jest przekonany, że możemy wygrać z Sevillą.
Czujecie presję z powodu bycia liderem?
Poczułem ją, gdy zbliżyliśmy się do pozycji spadkowych, natomiast bycie na szczycie jest tym co dodaje wiary i sił.
Jaką pozycję ma Rijkaard w obecnej sytuacji zespołu?
Bardzo ważną. Jeśli miałbym ci powiedzieć prawdę, to nie ma trenera, który byłby w stanie objąć zespół w sposób bardziej inteligentny niż Rijkaard. Dla mnie osobiście, pomógł mi on bardzo wiele.
Mówią, że przetoczyło się kilka kłótni...
Skłamię, jeśli powiem, że nie potrzebuje krzyknąć by wszystko co mówi było zrozumiane. Kiedy jest zmartwiony, natychmiast zaczyna Cię oceniać.
A Ten Cate?
Henk jest bardziej żywiołowy I łaciński w swoich reakcjach, ale jest wujkiem który pomaga nam wszystkim I jeśli coś Ci mówi, to tylko dla Twojego dobra. Bardzo sobie cenię to, co do mnie owi. W dodatku jest bardzo dobrą osobą.
Będziemy ponownie oglądać tego Ronaldihno z ostatniego sezonu?
Jak u każdego profesjonalisty są dni lepsze, ale są i te gorsze. Oczywiście, w zeszłym sezonie przeszedł wszelkie oczekiwania, ale trudno jest utrzymać się na takim poziomie przez cały rok po takim jak ten ostatni. Teraz rzeczywiście, Ronaldinho w dobry dzień jest nie do zatrzymania.
A Eto’o?
Dla mnie jest to gwiazda światowego formatu, tego samego poziomu co Ronaldinho czy Shevchenko. Jest niesamowity. Ma niezwykła siłę. fizyczną, niesamowity charakter zwycięzcy, głód tytułów, którym zaraża a dodatkowo bardzo dobrze mi się z nim gra. Do tego jest bardzo dobrą osobą.
Mówiąc o Tobie, nigdy w życiu nie doszedłeś do niczego bardzo szybko?
Do niczego. Musalem wiele pracować by dojść do miejsca, w którym jestem. Są ludzie którzy kochają topić mnie swoimi krytykami, ale ja jestem uparty i zawsze miałem wielką w wiarę w swoje możliwości. Nikt nie może mi niczego zarzucić.
Przeszkadza Ci, że porównują Cię z Pepem?
Guardiola to wielki zawodnik, ale ja jestem Xavi. Teraz, wszyscy którzy mówią o mnie myślą o Xavim i o nikim innym.
Podczas siedmiu sezonów w klubie, widziałeś go we wszystkich kolorach...
Niestety tak, jednak te złe chwile sprawiły, że dojrzałem jako piłkarz.
A dobre...
Pozwoliły mi poczuć się dobrze. Teraz nie tylko to jest dla mnie ważne, ale również to, że kibice chcą mnie jak nigdy.
Czego zamierzasz sobie życzyć, kiedy będziesz zdmuchiwał świeczki?
Zdrowia i tytułów.
[źródło: Sport]
Xavi wydaje się atakować rekordy klubowe, gdyż do tej pory wystąpił w 272 spotkaniach Barçy. Nie trzeba być wielkim matematykiem, żeby zdać sobie sprawę ile dzieli go od 600 meczów Migueli’ego, ale wiele jest jeszcze przed nim. Wychowanek Barcelony, ma natomiast wielkie szanse na pobicie wyniku Migueli’ego na płaszczyźnie europejskich pucharów. Ex- zawodnik bluagrany zagrał w 85 spotkaniach, podczas gdy Xavi ma już na koncie 67 potyczek.
Lider, siedem punktów przewagi nad Realem Madryt i trzeci kapitan zespołu. Możesz uznać, że to Twoje najlepsze urodziny w życiu?
Wszystkie są szczęśliwe, ale pod względem sportowym, te rzeczywiście są najlepsze. Czuje się jak uprzywilejowaną osobą grająca w klubie mojego życia a w dodatku będącą jego ważną częścią. Wszyscy mi ufają a takie oceny są bardzo ważne w każdej pracy. Jesteśmy liderami i gramy tak jak lubię. Nie mogę wymagać od życia niczego więcej.
Nie boisz się, że z Waszej kuli w końcu zejdzie powietrze?
Nie. Wszyscy jesteśmy głęboko przekonani do tego, co robimy. Może być tak, że obniży się poziom gry w stosunku do początku sezonu, ale nasza wiara będzie taka jak od pierwszego dnia.
Tegoroczna liga wydaje się zmierzać w stronę pojedynku między Barçą i Madrytem?
nie skreślałbym Valencii, mimo iż traci obecnie 12 punktów. Wszyscy wiedzą, że ta skala zmienia się z dnia na dzien.
Czy wygrana w sobotę z Sevillą, która nie przegrała jeszcze w tym sezonie na Sanchez Pizjuán, będzie ciosem dla La Liga?
Ciosem dla La Liga jest to, że prowadzimy z przewagą siedmiu punktów nad drugim zespołem. W każdym bądź razie, ja lubię tego typu spotkania. Oni zamierzają grać na sto procent i nie obędzie się bez indywidualnych pojedynków. W tego typu spotkaniach stajemy się zarozumiali. Zespół jest przekonany, że możemy wygrać z Sevillą.
Czujecie presję z powodu bycia liderem?
Poczułem ją, gdy zbliżyliśmy się do pozycji spadkowych, natomiast bycie na szczycie jest tym co dodaje wiary i sił.
Jaką pozycję ma Rijkaard w obecnej sytuacji zespołu?
Bardzo ważną. Jeśli miałbym ci powiedzieć prawdę, to nie ma trenera, który byłby w stanie objąć zespół w sposób bardziej inteligentny niż Rijkaard. Dla mnie osobiście, pomógł mi on bardzo wiele.
Mówią, że przetoczyło się kilka kłótni...
Skłamię, jeśli powiem, że nie potrzebuje krzyknąć by wszystko co mówi było zrozumiane. Kiedy jest zmartwiony, natychmiast zaczyna Cię oceniać.
A Ten Cate?
Henk jest bardziej żywiołowy I łaciński w swoich reakcjach, ale jest wujkiem który pomaga nam wszystkim I jeśli coś Ci mówi, to tylko dla Twojego dobra. Bardzo sobie cenię to, co do mnie owi. W dodatku jest bardzo dobrą osobą.
Będziemy ponownie oglądać tego Ronaldihno z ostatniego sezonu?
Jak u każdego profesjonalisty są dni lepsze, ale są i te gorsze. Oczywiście, w zeszłym sezonie przeszedł wszelkie oczekiwania, ale trudno jest utrzymać się na takim poziomie przez cały rok po takim jak ten ostatni. Teraz rzeczywiście, Ronaldinho w dobry dzień jest nie do zatrzymania.
A Eto’o?
Dla mnie jest to gwiazda światowego formatu, tego samego poziomu co Ronaldinho czy Shevchenko. Jest niesamowity. Ma niezwykła siłę. fizyczną, niesamowity charakter zwycięzcy, głód tytułów, którym zaraża a dodatkowo bardzo dobrze mi się z nim gra. Do tego jest bardzo dobrą osobą.
Mówiąc o Tobie, nigdy w życiu nie doszedłeś do niczego bardzo szybko?
Do niczego. Musalem wiele pracować by dojść do miejsca, w którym jestem. Są ludzie którzy kochają topić mnie swoimi krytykami, ale ja jestem uparty i zawsze miałem wielką w wiarę w swoje możliwości. Nikt nie może mi niczego zarzucić.
Przeszkadza Ci, że porównują Cię z Pepem?
Guardiola to wielki zawodnik, ale ja jestem Xavi. Teraz, wszyscy którzy mówią o mnie myślą o Xavim i o nikim innym.
Podczas siedmiu sezonów w klubie, widziałeś go we wszystkich kolorach...
Niestety tak, jednak te złe chwile sprawiły, że dojrzałem jako piłkarz.
A dobre...
Pozwoliły mi poczuć się dobrze. Teraz nie tylko to jest dla mnie ważne, ale również to, że kibice chcą mnie jak nigdy.
Czego zamierzasz sobie życzyć, kiedy będziesz zdmuchiwał świeczki?
Zdrowia i tytułów.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)