Ronaldinho: Chcę się ożenić i mieć dużo, dużo...

Dylu

17 lipca 2005, 15:10

Brak komentarzy
Zawsze się śmiejesz... Na boisku, na ulicy. Chciałbym zapytać, kiedy ostatni raz płakałeś?

(Długie milczenie)... Wtedy..., nie, prawda jest taka, że nie pamiętam. W każdym bądź razie kilka łez wylałem. Trzymam emocje wewnątrz.

W wieku ośmiu lat straciłeś ojca. Czy to był szok? Czy to zmieniło Twoje życie?

To była wielka strata. Uwielbialem go. Zawsze byłem z nim. Niemniej jednak, kiedy odszedł rodzina była zjednoczona bardziej niż kiedykolwiek. Mój brat Robert starał się być dla mnie jak ojciec, a mama jak również moja siostra Deisi, bardzo się do mnie zbliżyły.

Co byś dla nich robił?

Wszystko. Oddałbym swoje życie. A jeśli musiałbym opuścić futbol dla któregoś z nich, zrobiłbym to już teraz. Jestem częścią tego wszystkiego, co zrobiła dla mnie moja rodzina.

Robert jest kimś więcej niż bratem…

To są moje oczy, ręce, wszystko. Ślepo mu ufam, ponieważ jest moim lepszym przyjacielem, moim doradcą. Uwielbiam go, podobnie jak Deisi, która dba w domu o wszystkie moje rzeczy i organizuje moje zobowiązania. Jaki jest lepszy zespól niż Twoja własna rodzina?

Wierzysz w miłość?

Bardzo. Wspaniale jest być zakochanym, ponieważ to pozwala Ci lepszą osobą i powoduje, że bardziej się do wszystkiego przykładasz.

Ile razy czułeś się zakochany?

Nie miałem wielu narzeczonych, ale miałem i przeżyłem bardzo poważne historie miłosne, w których wywróciłem wszystko do góry nogami.

A teraz Twoje serce bije dla jakiejś kobiety?

(Kolejna chwila ciszy). Ściśle tajne, wiesz teraz jestem bardzo dyskretny w tych sprawach.

Więź. Myślisz czasem o zawarciu związku małżeńskiego?

Nie, ale któregoś dnia chciałbym to zrobić i stworzyć swoją rodzinę. Czasem zaprząta to moje myśli.

A chcesz mieć dzieci?

Pewnie, uwielbiam dzieci! Chciałbym mieć dużo, dużo dzieci. Kiedy przychodzą do mnie przyjaciele i krewni, zawsze zabierają ze sobą dzieci i fascynuje mnie to, że widzę mój dom pełen buszujących dzieciaków. Moja matka ma jedenastu braci, wyobraź sobie!

Zawsze jesteś otoczony przez swoich przyjaciół. Czy to znaczy, że nie lubisz być sam?

Nie, po prostu lubię mieć blisko siebie ludzi, których chce mieć. Jestem bardzo wierny tym uczuciom. To przyjaciele mojego życia, znamy się od małego, razem dorastaliśmy i są to np. Tiago, Valdir, Paulista, Geovanni, moi przyjaciele z Restinga. Wielu przyjechało do Barcel0ny by spędzić ze mną jakiś czas.

Kogo podziwiasz?

wielu ludzi, których chciałbym poznać. Głownie podziwiam tych, którzy robią wiele ważnych rzeczy dla innych, jak prezydent mojego kraju, Lula, którego bardzo szanuję.

Myślałeś już to kiedyś będziesz robił?

Nie, ale mam intencje według których chciałbym robić coś dla innych, pomagać najbardziej potrzebującym.

Przy czym jesteś cierpliwy a przy czym nie?

Wiem, że zło na tym świecie jest, jakie jest. Nie mogę patrzeć na to co się dzieje w Iraku, w żołądku mi się przewraca kiedy widzę taką nędzę i ubóstwo. Wierzę, że można zrobić coś by zmienić ten świat, ale..

Modlisz się?

Każdego dnia. Wszystko co robię, robię w zgodzie z Bogiem.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze