Wywiad z Hristo Stoichkovem
Hristo Stoichkov przyznał, że zakończył karierę piłkarską. Po 20 latach gry w piłkę, nazywany 'charakterem Dream Teamu' teraz jest namawiany przez Joana Laportę i Johana Cruyffa do powrotu na stare śmieci, gdzie miałby trenować młodych napastników klubu.
To zapewne trudna dla Ciebie chwila ?
Trochę, ale nie ma co do tego wracać. Wierzę, że sprawy potoczą się po mojej myśli, teraz przyszedł czas na czerpanie radości z innych rzeczy. Nie powinno się uważać, iż 'Dream Teamu' nie da się skopiować, że nie będzie więcej takich graczy, zdolnych do powtórzenia naszych sukcesów. Nie jest łatwo piłkarzom, gdy wokół wszystko jest nowe, począwszy od trenera na prezydencie kończąc. Kiedy czytam gazety, gdzie porównuje się grę obecnej drużyny do wyników za czasów Van Gaala, Serra Ferrera czy Rexacha... Nigdy tego nie lubiłem, konieczne jest każdego ranka patrzeć z optymizmem na nadchodzący dzień. Nie ma co rozpamiętywać, jak grała Barca 10 lat temu. To już historia, która nie powróci a porównywanie jej do obecnej sytuacji może wiele zniszczyć.
To odpowiedni moment na zakończenie kariery piłkarskiej ?
W świecie futbolu możesz wygrać, możesz przegrać, ale życie toczy się dalej. Dzisiaj jest dzień w którym postanowiłem odejść, ponieważ chcę być bliżej mojej rodziny. Nie chcę by ludzie myśleli, że mam już 37 lat i nie mogę grać. Nie, nie to nie tak. Mogę grać i czerpać z tego radość, jednak po 4 latach gry w USA, czuję iż nadszedł moment wyjazdu.
Patrząc wstecz, co napawa Cię dumą ? Co pamiętasz bardziej ?
Jestem dumny z możliwości 12 lat występów w reprezentacji Bułgarii, moich najlepszych lat i występów na Mundialu w 1994 roku. Także zdobycie Złotej Piłki, Złotych Butów, również Pucharu Europy z Barcą. Miałem okazję zetknąć się z zawodnikami i trenerami, od których wiele się nauczyłem. To na zawsze zostanie we mnie.
Mówi się, że to Twoja charyzma sprawiła, iż ludzie Cię pamiętają, ale czy to dzięki niej osiągnąłeś tyle w światowej piłce ?
Wielu, mówi wręcz odwrotnie, ale wierzę iż bez mojego charakteru nie osiągnąłbym tak wielu sukcesów.
Piłkarzowi z zewnątrz, jak wielu mówi, trudniej zaadoptować się z nowym środowiskiem, mimo to Ty zademonstrowałeś wielkie przywiązanie do Barcy.
Rzeczywiście tak jest, ponieważ Barcelona była moim pierwszym zagranicznym klubem. Nie wiem co by było gdybym trafił gdzie indziej, jednak prawda jest taka, że od pierwszego dnia darzyłem Barcę specjalnym uczuciem. Miałem szczęście być pierwszym obcokrajowcem, który zagrał w koszulce Katalonii, co było dla mnie bardzo ważne.
Wembley 20 maja 1992 roku był najważniejszym dniem w Twojej karierze ?
Tak, ale nie tylko dla mnie lecz dla wszystkich kibiców Barcy obecnych na stadionie, w Katalonii czy innym miejscu na świecie. Był to o tyle ważny dzień, gdyż Barca zawodziła wcześniej i w końcu zdobyliśmy upragniony puchar. Nigdy nie zapomnimy 20 maja 1992 roku.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej, czemu Chcesz się poświęcić ?
Chcę się przygotować na dzień, kiedy to przyjdzie czas na rozpoczęcie pracy trenerskiej lub odegrania ważnej roli w światowej piłce, wiążąc się ze szkoleniem młodzieży. Temu chcę się poświęcić.
Jak postrzegasz obecną Barcę pod kierownictwem Rijkaarda ?
Czekam i wierzę, że będą lepszą drużyną od 'Dream Teamu' w którym grałem. Wiem, że to trudna sprawa, to młodzi piłkarze, jednak nie wątpię w ich mentalność zwycięzców i chęć jak najlepszej gry. Często nie jest możliwe zwyciężanie w pięknym stylu, jednak chciałbym by ta drużyna miała charakter zwycięzców.
Czy możliwe jest uplasowanie się Barcy w pierwszej czwórce La Liga na koniec sezonu ?
Tak, nawet w to nie wątpię.
Trudny będzie powrót czasów, jakie były za 'Dream Teamu' ?
To bolesne, ponieważ porównania te często szkodzą obecnym zawodnikom i trenerowi. Dla mnie ważniejsze jest patrzeć na dzień dzisiejszy. Spoglądanie 10 lat wstecz wydaje mi się trochę niesprawiedliwe. To już przeżyliśmy, to były radosne chwile, jednak teraz powinniśmy skupić się na udzieleniu pomocy obecnemu zespołowi.
Ludzie tacy jak Johan Cruyff czy Minguella, wiele pomogli Ci w światowej karierze, kto jeszcze odegrał znaczną rolę ?
Zacząć należy od moich rodziców, rodziny, trenerów w Bułgarii, selekcjonera oraz tych których spotkałem w Barcy. Zawsze byłem na tej samej tratwie co oni, czasem szło dobrze innym razem gorzej, ale zawsze byłem gdy mnie potrzebowali.
Chciałbyś coś powiedzieć kibicom Barcy np. do zobaczenia, po tym jak Cię traktowali ?
Bez nich trudno byłoby stawać się lepszym. Rozegrałem wiele trudnych meczy, ale oni dodali mi sił potrzebnych do gry. Nigdy nie zapomnę, gdy biegłem po skrzydle a oni skandowali moje imię. To było dla mnie coś wyjątkowego, dlatego oni wiedzą, że Hristo Stoichkov to 100-procentowy culé.
Zobaczą Cię trenującego w Barcelonie ?
Miejmy nadzieję, że tak. To się okaże za jakiś czas.
[źródło: Libredirecto]
To zapewne trudna dla Ciebie chwila ?
Trochę, ale nie ma co do tego wracać. Wierzę, że sprawy potoczą się po mojej myśli, teraz przyszedł czas na czerpanie radości z innych rzeczy. Nie powinno się uważać, iż 'Dream Teamu' nie da się skopiować, że nie będzie więcej takich graczy, zdolnych do powtórzenia naszych sukcesów. Nie jest łatwo piłkarzom, gdy wokół wszystko jest nowe, począwszy od trenera na prezydencie kończąc. Kiedy czytam gazety, gdzie porównuje się grę obecnej drużyny do wyników za czasów Van Gaala, Serra Ferrera czy Rexacha... Nigdy tego nie lubiłem, konieczne jest każdego ranka patrzeć z optymizmem na nadchodzący dzień. Nie ma co rozpamiętywać, jak grała Barca 10 lat temu. To już historia, która nie powróci a porównywanie jej do obecnej sytuacji może wiele zniszczyć.
To odpowiedni moment na zakończenie kariery piłkarskiej ?
W świecie futbolu możesz wygrać, możesz przegrać, ale życie toczy się dalej. Dzisiaj jest dzień w którym postanowiłem odejść, ponieważ chcę być bliżej mojej rodziny. Nie chcę by ludzie myśleli, że mam już 37 lat i nie mogę grać. Nie, nie to nie tak. Mogę grać i czerpać z tego radość, jednak po 4 latach gry w USA, czuję iż nadszedł moment wyjazdu.
Patrząc wstecz, co napawa Cię dumą ? Co pamiętasz bardziej ?
Jestem dumny z możliwości 12 lat występów w reprezentacji Bułgarii, moich najlepszych lat i występów na Mundialu w 1994 roku. Także zdobycie Złotej Piłki, Złotych Butów, również Pucharu Europy z Barcą. Miałem okazję zetknąć się z zawodnikami i trenerami, od których wiele się nauczyłem. To na zawsze zostanie we mnie.
Mówi się, że to Twoja charyzma sprawiła, iż ludzie Cię pamiętają, ale czy to dzięki niej osiągnąłeś tyle w światowej piłce ?
Wielu, mówi wręcz odwrotnie, ale wierzę iż bez mojego charakteru nie osiągnąłbym tak wielu sukcesów.
Piłkarzowi z zewnątrz, jak wielu mówi, trudniej zaadoptować się z nowym środowiskiem, mimo to Ty zademonstrowałeś wielkie przywiązanie do Barcy.
Rzeczywiście tak jest, ponieważ Barcelona była moim pierwszym zagranicznym klubem. Nie wiem co by było gdybym trafił gdzie indziej, jednak prawda jest taka, że od pierwszego dnia darzyłem Barcę specjalnym uczuciem. Miałem szczęście być pierwszym obcokrajowcem, który zagrał w koszulce Katalonii, co było dla mnie bardzo ważne.
Wembley 20 maja 1992 roku był najważniejszym dniem w Twojej karierze ?
Tak, ale nie tylko dla mnie lecz dla wszystkich kibiców Barcy obecnych na stadionie, w Katalonii czy innym miejscu na świecie. Był to o tyle ważny dzień, gdyż Barca zawodziła wcześniej i w końcu zdobyliśmy upragniony puchar. Nigdy nie zapomnimy 20 maja 1992 roku.
Po zakończeniu kariery piłkarskiej, czemu Chcesz się poświęcić ?
Chcę się przygotować na dzień, kiedy to przyjdzie czas na rozpoczęcie pracy trenerskiej lub odegrania ważnej roli w światowej piłce, wiążąc się ze szkoleniem młodzieży. Temu chcę się poświęcić.
Jak postrzegasz obecną Barcę pod kierownictwem Rijkaarda ?
Czekam i wierzę, że będą lepszą drużyną od 'Dream Teamu' w którym grałem. Wiem, że to trudna sprawa, to młodzi piłkarze, jednak nie wątpię w ich mentalność zwycięzców i chęć jak najlepszej gry. Często nie jest możliwe zwyciężanie w pięknym stylu, jednak chciałbym by ta drużyna miała charakter zwycięzców.
Czy możliwe jest uplasowanie się Barcy w pierwszej czwórce La Liga na koniec sezonu ?
Tak, nawet w to nie wątpię.
Trudny będzie powrót czasów, jakie były za 'Dream Teamu' ?
To bolesne, ponieważ porównania te często szkodzą obecnym zawodnikom i trenerowi. Dla mnie ważniejsze jest patrzeć na dzień dzisiejszy. Spoglądanie 10 lat wstecz wydaje mi się trochę niesprawiedliwe. To już przeżyliśmy, to były radosne chwile, jednak teraz powinniśmy skupić się na udzieleniu pomocy obecnemu zespołowi.
Ludzie tacy jak Johan Cruyff czy Minguella, wiele pomogli Ci w światowej karierze, kto jeszcze odegrał znaczną rolę ?
Zacząć należy od moich rodziców, rodziny, trenerów w Bułgarii, selekcjonera oraz tych których spotkałem w Barcy. Zawsze byłem na tej samej tratwie co oni, czasem szło dobrze innym razem gorzej, ale zawsze byłem gdy mnie potrzebowali.
Chciałbyś coś powiedzieć kibicom Barcy np. do zobaczenia, po tym jak Cię traktowali ?
Bez nich trudno byłoby stawać się lepszym. Rozegrałem wiele trudnych meczy, ale oni dodali mi sił potrzebnych do gry. Nigdy nie zapomnę, gdy biegłem po skrzydle a oni skandowali moje imię. To było dla mnie coś wyjątkowego, dlatego oni wiedzą, że Hristo Stoichkov to 100-procentowy culé.
Zobaczą Cię trenującego w Barcelonie ?
Miejmy nadzieję, że tak. To się okaże za jakiś czas.
[źródło: Libredirecto]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)