Navarro: Widzę światełko w tunelu
Navarro zaczął kończący się już sezon w podstawowym składzie. Trenerem został wtedy Louis Van Gaal, a na lewej obronie nie miał kto grać. Młody zawodnik radził sobie całkiem nieźle, jednak w meczu z Sevillą 'złapał' kontuzję i zerwał więzadła krzyżowe. To oznaczało dla niego koniec gry w tym sezonie. Teraz powoli powraca do zdrowia, aby po wakacjach móc dołączyć do reszty drużyny.
Jak się czujesz pod względem psychicznym?
W tym momencie już jest całkiem nieźle, wiem jednak, że dużo mi brakuje do osiągnięcia pełnej sprawności pod względem fizycznym.
Na jakim etapie jest Twoja rehabilitacja?
Obecnie jestem już w ostatniej fazie leczenia, co oznacza, że już niedługo będę mógł wznowić treningi z resztą drużyny. Będę musiał popracować nad swoją kondycją i skupić się na ćwiczeniach uwzględniających moje kolano.
Jak prezentuje się obecna drużyna?
Jeszcze niedawno wyglądali na bardzo niezgranych ze sobą. Teraz jest już dużo lepiej, chłopaki trzymają się razem i powinno im to dobrze wyjść teraz, w końcówce sezonu. Miejmy nadzieję, że nie pracowaliśmy na marne i zakwalifikujemy się do Pucharu UEFA, ponieważ gra Pucharze Intertoto nie jest szczytem naszych marzeń.
Co najbardziej zapamiętałeś ze swoich pierwszych występów w FC Barcelonie?
Fakt, że awansowałem z drużyny rezerw do pierwszego składu był dla mnie czymś cudownym. Jednak kontuzja mnie nieco przybiła. To było jak droga z nieba do piekła. Na pewno jednak były dobre i złe strony moich występów. Pierwszy to taki, że mogłem grać praktycznie w każdym meczu od pierwszej minuty, pomimo tego, iż jeszcze kilka miesięcy wcześniej grałem jedynie w rezerwach. Z drugiej jednak strony, ta kontuzja wyeliminowała mnie na tak długo.
Co będziesz robił na wakacjach po tak długiej kontuzji?
Tym już na pewno zajmie się jeden z trenererów, Paco Seirulˇlo, ustawiając mi program treningowy, tak więc okres wakacyjny spędzony na treningach. Wszystko po to, bym mógł zacząć treningi z resztą zawodników.
Czego oczekujesz w nowym sezonie?
Osobiście, chciałbym grać w ogóle z pierwszym zespołem i móc występować w meczach. 'Juampi' (Sorin) grał na mojej pozycji bardzo dobrze i sądzę, że klub powinien podpisać z nim kontrakt na kolejne sezony. Poza tym, jest bardzo sympatyczną osoba.
Myślisz, że Barca B awansuje?
Wpadka w meczu u siebie przeciwko Universidad de Las Palmas była na pewno krokiem wstecz. Jednak wygrana z Cadiz ponownie otworzyła nam dzrzwi. Chłopaków stać na awans i jerzeli wygrają wszystkie pozostałe mecze powinni zapewnić sobie promocję. Wspieram ich teraz. Chodzę na ich mecze każdego weekendu. Byli moimi partnerami odkąd byłem jeszcze dzieciakiem. W zeszłym roku nie awansowali, jednak sądze, że w tym się uda.
Jak się czujesz pod względem psychicznym?
W tym momencie już jest całkiem nieźle, wiem jednak, że dużo mi brakuje do osiągnięcia pełnej sprawności pod względem fizycznym.
Na jakim etapie jest Twoja rehabilitacja?
Obecnie jestem już w ostatniej fazie leczenia, co oznacza, że już niedługo będę mógł wznowić treningi z resztą drużyny. Będę musiał popracować nad swoją kondycją i skupić się na ćwiczeniach uwzględniających moje kolano.
Jak prezentuje się obecna drużyna?
Jeszcze niedawno wyglądali na bardzo niezgranych ze sobą. Teraz jest już dużo lepiej, chłopaki trzymają się razem i powinno im to dobrze wyjść teraz, w końcówce sezonu. Miejmy nadzieję, że nie pracowaliśmy na marne i zakwalifikujemy się do Pucharu UEFA, ponieważ gra Pucharze Intertoto nie jest szczytem naszych marzeń.
Co najbardziej zapamiętałeś ze swoich pierwszych występów w FC Barcelonie?
Fakt, że awansowałem z drużyny rezerw do pierwszego składu był dla mnie czymś cudownym. Jednak kontuzja mnie nieco przybiła. To było jak droga z nieba do piekła. Na pewno jednak były dobre i złe strony moich występów. Pierwszy to taki, że mogłem grać praktycznie w każdym meczu od pierwszej minuty, pomimo tego, iż jeszcze kilka miesięcy wcześniej grałem jedynie w rezerwach. Z drugiej jednak strony, ta kontuzja wyeliminowała mnie na tak długo.
Co będziesz robił na wakacjach po tak długiej kontuzji?
Tym już na pewno zajmie się jeden z trenererów, Paco Seirulˇlo, ustawiając mi program treningowy, tak więc okres wakacyjny spędzony na treningach. Wszystko po to, bym mógł zacząć treningi z resztą zawodników.
Czego oczekujesz w nowym sezonie?
Osobiście, chciałbym grać w ogóle z pierwszym zespołem i móc występować w meczach. 'Juampi' (Sorin) grał na mojej pozycji bardzo dobrze i sądzę, że klub powinien podpisać z nim kontrakt na kolejne sezony. Poza tym, jest bardzo sympatyczną osoba.
Myślisz, że Barca B awansuje?
Wpadka w meczu u siebie przeciwko Universidad de Las Palmas była na pewno krokiem wstecz. Jednak wygrana z Cadiz ponownie otworzyła nam dzrzwi. Chłopaków stać na awans i jerzeli wygrają wszystkie pozostałe mecze powinni zapewnić sobie promocję. Wspieram ich teraz. Chodzę na ich mecze każdego weekendu. Byli moimi partnerami odkąd byłem jeszcze dzieciakiem. W zeszłym roku nie awansowali, jednak sądze, że w tym się uda.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)