Puyol: Najważniejszy mecz mojego życia

Joey

14 maja 2006, 12:10

Brak komentarzy
To musi być przykre, gdy gra się długo bez zdobycia zadnego tytułu. Teraz czas na zmiany?

Jeden cel został osiągnięty. Kiedy przybywa się do pierwszego składu, ma się wielką żądzę wygrywania; dlatego pięc lat posuchy było dla mnie bardzo cięzkie. Teraz wszystko się zmienia; mamy wspaniałą druzynę, która zdobędzie wiele tytułów.

Martwiło Cię, że przytknie do was etykietka przegranych?

Są różne opinie, trzeba się z tym pogodzić. My ze swojej strony mogliśmy tylko robić wszystko, by do tego nie dopuścić i zmienić tę sytuację.

Zmiany nadeszły wraz z przyjściem Ronaldinho, Laporty i Rijkaarda. Jak ważna dla Barçy jest obecność Ronadlinho?

Po czterech latach, przez które nie zdobyliśmy niczego nadszedł czas na zmiany, piąty również nie zaczął się dobrze, ale wtedy przyszedł Ronaldinho. Wniósł wiele pozytywnej energii do zespołu, taki ktoś był niezbędny, kto potrafił pomóc odbić się od dna. To był nowy projekt budowy zespołu i trzeba podkreślić nieocenioną rolę działaczy, którzy zaufali trenerowi w kluczowych momentach, w których nic nie układało się tak, jak powinno. Właściwi ludzie trafili na właściwe miejsca.

Jednak to piłkarze zdobywają tytuły...

Tak, piłkarze zdobywają tytuły na boisku, ale za nimi stoją działacze, sztab szkoleniowy i cała reszta, którzy ogrywają równie ważną rolę.

Teraz celem jest Liga Mistrzów.

I na tym jesteśmy skupieni. To obsesja.

Staniesz oko w oko z Henrym. Grałeś już przeciw niemu?

Nigdy. Tylko na PlayStation.

Jak go zatrzymasz?

Nie mozemy skupiać się tylko na nim, choć jest kluczowym piłkarzem Arsenalu. Będę próbował wyłączyć go z gry, nie dopuścić, by dochodziły do niego podania.

Co powiesz o Arsenalu?

Mocna zespół, świetny w defensywie i niesamowicie szybki w ofensywie.

Wolałbyś Villarreal?

Mam przyjaciół w Villarreal, którzy nie mieliby nic przeciwko hiszpańskiemu finałowi.

Razem z Márquezem świetnie poradziliście sobie z Shevchenką.

Dziękuję, wyszlismy na zero i to się liczy.

Jak osiągać taką efektywność?

Nie popełniamy z Rafą żadnych błędów. Wychodząc na boisko myślę tylko o tym, by nie pozwolić rywalowi strzelić bramki.

Jaki będzie finał?

Nie mam pojęcia. Obie drużyny lubią utrzymywać się przy piłce, ja mam nadzieję, że czeka nas dobry spektakl, który zwyciężymy.

Znasz Cesca?

Z gazet. Opuścił Barcelonę już z wyrobioną renomą. Arsenal nie boi się zatrudniać młodych piłkarzy, a oni odwdzięczają się na boisku.

Henry w Barçy?

W prasie można przeczytać, że Henry idzie do Barçy, Realu, albo przedłuzy kontrakt z Arsenalem. Ciężko powiedzieć coś odkrywczego.

Zawsze wypowiadzasz się z szacunkiem o Realu. Sytuacja w Madrycie jest podobna do tej w Blaugranie sprzed paru lat.

Fortuna kołem się toczy. Real to świetny klub i należy mu się szacunek. Przeżywają ostatnio ciężkie chwile, ale mają zawodników, którzy mogą przyczynić się do powrotu na szczyt.

To będzie najważniejszy mecz Twojego życia?

Jeśli będę miał okazję wystpąpić, bez wątpienia tak. Lecz mam nadzieję, ze potem będę mógł wystąpic w przynajmniej równie ważnych spotkaniach.

Jaką Barçę zobaczymy w Paryżu?

Taką jak zwykle. Do każdego spotkania podchodzimy profesjonalnie, z myślą o zwycięstwie. Nigdy nie odpuszczamy, co udowodniliśmy już w paru meczach, jak np z Udinese. Chcę, by właśnie tak wszyscy postrzegali Barçę.

Jak będzięcie świętować?

Jak na wielkie wydarzenie przystało. Jednak, ja odkładam świętowanie i to daleko, bo w tym roku czekają nas jeszcze Mistrzostwa Świata. No i, przede wszystkim, trzeba wygrać.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze