Okiem Cule: 'Dobry, Zły i Brzydki' vs 'Siła Magnum'
Czyli sequel słynnego westernu Sergio Leone, w którym na słowa pojedynkują się gwiazdy dwóch najbardziej utytułowanych drużyn na półwyspie iberyjskim. Pojedynek nierówny, chociaż rozwiązany z 'Siłą magnum'.
DOBRY. Casillas: czyli człowiek, który choć nie potrafi nagrać całego internetu na dyskietkę, na bramce potrafi czynić cuda. To właśnie on, w czasie gdy obrońcy Realu podczas meczu zdają się stać i czytać książki lub machają ręką do swych małżonek siedzących w loży honorowej Santiago Bernabeu ratuje drużynę przed utratą gola.
"Jeśli Duma Katalonii nas pokona, będzie to wielki krok w kierunku mistrzostwa, my z kolei musimy walczyć o punkty, których bardzo potrzebujemy"
"Nie ważny jest styl, ważne jest zwycięstwo".
"Jestem pewien, że Samuel Eto'o zrobi wszystko, by uprzykrzyć mi życie. Razem z Ronaldinho potrafią wyprawiać niesamowite rzeczy z piłką".
ZŁY. Guti: Zdaje się, że marzeniem pomocnika 'galacticos' jest zrobienie z Barceloną tego, co przez blisko 50 lat komunistyczny rząd robił z Polską. Jest w tym pewna analogia, gdyż podczas jednej z ostatnich konferencji prasowych 'ulubieniec' Katalońskiej publiczności zaprezentował się wszystkim w czerwonym jak komuna sweterku.
"Jednak jeśli oni potrafili wygrać na Bernabeu to dlaczego my nie moglibyśmy wygrać na Camp Nou".
"Chcę, aby Barcelona zawsze przegrywała".
"Wygramy 3-0".
BRZYDKI. Beckham: A Becks nie mówi nic. Może to i dla niego lepiej, ponieważ klika lat temu za nadmierne gadulstwo i słabą postawę na boisku został uderzony przez swego ex trenera Alexa Fergusona piłkarskim butem w twarz.
Ronaldinho, Eto'o, Larsson. Czyli mistrzowski 'pakt stabilizacyjny' całej Barcelony. Słynna .44 ma w bębnie miejsce na 6 pocisków. Ich jest tylko trzech, jednak tak jak kule z pistoletu, nie mówią nic. Za nich mówią wyniki.
Wszyscy coś mówią. Jedni bardziej składnie, drudzy mniej. Tylko Rijkaard jak zawsze milczy. Chociaż, mógłby parafrazując słynny monolog Brudnego Harry'ego stwierdzić: "Eto'o strzelił już 22 gole. Jak sądzicie? Czy w sobotę strzeli kolejne? Przyznam szczerze, że sam nie wiem. Ale to jest Samuel Eto'o- najlepszy napastnik świata, który jednym strzałem będzie potrafił wybić wam futbol z głowy".
DOBRY. Casillas: czyli człowiek, który choć nie potrafi nagrać całego internetu na dyskietkę, na bramce potrafi czynić cuda. To właśnie on, w czasie gdy obrońcy Realu podczas meczu zdają się stać i czytać książki lub machają ręką do swych małżonek siedzących w loży honorowej Santiago Bernabeu ratuje drużynę przed utratą gola.
"Jeśli Duma Katalonii nas pokona, będzie to wielki krok w kierunku mistrzostwa, my z kolei musimy walczyć o punkty, których bardzo potrzebujemy"
"Nie ważny jest styl, ważne jest zwycięstwo".
"Jestem pewien, że Samuel Eto'o zrobi wszystko, by uprzykrzyć mi życie. Razem z Ronaldinho potrafią wyprawiać niesamowite rzeczy z piłką".
ZŁY. Guti: Zdaje się, że marzeniem pomocnika 'galacticos' jest zrobienie z Barceloną tego, co przez blisko 50 lat komunistyczny rząd robił z Polską. Jest w tym pewna analogia, gdyż podczas jednej z ostatnich konferencji prasowych 'ulubieniec' Katalońskiej publiczności zaprezentował się wszystkim w czerwonym jak komuna sweterku.
"Jednak jeśli oni potrafili wygrać na Bernabeu to dlaczego my nie moglibyśmy wygrać na Camp Nou".
"Chcę, aby Barcelona zawsze przegrywała".
"Wygramy 3-0".
BRZYDKI. Beckham: A Becks nie mówi nic. Może to i dla niego lepiej, ponieważ klika lat temu za nadmierne gadulstwo i słabą postawę na boisku został uderzony przez swego ex trenera Alexa Fergusona piłkarskim butem w twarz.
Ronaldinho, Eto'o, Larsson. Czyli mistrzowski 'pakt stabilizacyjny' całej Barcelony. Słynna .44 ma w bębnie miejsce na 6 pocisków. Ich jest tylko trzech, jednak tak jak kule z pistoletu, nie mówią nic. Za nich mówią wyniki.
Wszyscy coś mówią. Jedni bardziej składnie, drudzy mniej. Tylko Rijkaard jak zawsze milczy. Chociaż, mógłby parafrazując słynny monolog Brudnego Harry'ego stwierdzić: "Eto'o strzelił już 22 gole. Jak sądzicie? Czy w sobotę strzeli kolejne? Przyznam szczerze, że sam nie wiem. Ale to jest Samuel Eto'o- najlepszy napastnik świata, który jednym strzałem będzie potrafił wybić wam futbol z głowy".
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)