Trener Barcelony wyraził zadowolenie z pracy wykonanej przez piłkarzy w wygranym meczu na trudnym terenie, jakim jest El Molinón. Guardiola przypomina, że choć Barca jest teraz liderem, to „świat się nie zatrzymał”.
Szkoleniowiec z Sanpedor potwierdził, że sztab jest „bardzo usatysfakcjonowany” grą na boisku Sportingu podkreślając znaczenie spotkań takich ja te na El Molinón. Pomimo faktu, że po siódmej kolejce Barcelona awansowała na fotel lidera – mają lepszy stosunek bramkowy niż Levante mające taką samą ilość punktów – Guardiola zaznacza, że przed jego zespołem „cały świat” i wyróżnia takie spotkania, które „pokazują, że wszystko trzeba sobie wywalczyć”.
Trudności w zdobyciu El Molinón
Pep Guardiola po raz kolejny nie szczędził komplementów pod Sportingu, na którego stadionie osiągnąć zwycięstwo jest Barcelonie niezwykle ciężko: „Znaleźliśmy się naprzeciwko wielkiego Sportingu, grającego dużą liczbą piłkarzy w defensywie, będących blisko siebie, nie pozostawiając wolnej przestrzeni. Można powiedzieć, że Sporting grający u siebie, to jeden z najtrudniejszych rywali w lidze. Zawsze ciężko tutaj wygrać. Dwa lata temu też wygraliśmy 1:0, a w ubiegłym sezonie musieliśmy zadowolić się remisem 1:1. Sporting ma młodych zawodników z wielkimi ambicjami, który walczą twardo. Poza tym, przybyliśmy tu po długiej podróży, to ma wpływ. El Molinón to bardzo trudny teren”.
Guardiola mówił także na temat swojego odpowiednika ze Sportingu, Manolo Preciado, którego wpływ na drużynę uznaje, jako nieoceniony: „Zobaczcie, jak zachowuje się jego zespołu. Mam wrażenie, że zawsze patrzy na swoich piłkarzy. Widzę to w nich i ekscytuje się, zawsze kiedy coś się dzieje są za trenerem. Ten zespół żyje. Manolo potrafi sobie radzić w takich sytuacjach, jak nikt inny. Nie ważne gdzie jest, jego drużyny zawsze są rozpoznawalne. Każdy silny zespół będzie miał musiał z nimi walczyć”.
„Messi nigdy nie nurkuje”
Na temat kontrowersyjnej sytuacji pomiędzy De las Cuevasem a Messim w polu karnym Sportingu, Pep Guardiola powiedział, że nie widział dokładnie całego zajścia, jednak jego zdaniem sytuacja jest jasna: „Każdy powinien wiedzieć, że jeśli Leo Messi pada na murawę, to został na nią powalony. On nigdy nie symuluje, nie nurkuje”.
[Źródło: FCBarcelona.cat/Sport]
Komentarze (42)