Samuel Eto'o jest bez wątpienia jednym z najlepszym napastników na świecie. W wywiadzie dla dziennika AS, wspomina swój pobyt w Hiszpanii, mówi o Guardioli, Mourinho i El Clasico. Kameruńczyk opowiada również o swoich przenosinach do Anży Machaczkała.
Zapytany o szkoleniowca FC Barcelony, Pepa Guardiolę, odpowiada: "To była jego decyzja, podjął ją ze względów czysto piłkarskich o czym mnie poinformował. Taki jest futbol. Wiele mnie nauczył. Miałem szczęście przejść do historii jako piłkarz, który dwa razy z rzędu zdobył triplete z dwoma różnymi klubami. Byłem częścią Barcy i jestem z tego dumny. To moja rodzina, cieszę się, że nadal są świetnym zespołem i prezentują wspaniały futbol."
Eto'o nie chciał porównywać Pepa do Mourinho z którym również miał przyjemność współpracować: "Nie będę ich porównywał, mogę tylko powiedzieć, że dla mnie najlepszym trenerem w historii jest Luis Aragones. Obecnie najlepszy na świecie jest Mourinho. Miałem przyjemność pracować z Pepem, który jest jedyny w swoim rodzaju, ale również od Mourinho wiele się nauczyłem. Jest wspaniałym trenem i człowiekiem."
Zapytany kogo wolałby na ławce trenerskiej w Anży, odpowiedział: "Jeśli miałbym wybrać trenera dla swojego klubu wybrałbym z pośród najlepszych na świecie. Mourinho i Guardiola są najlepsi, byłbym szczęśliwy gdybym znów mógł współpracować z jednym z nich."
"Na Camp Nou przeżyłem najpiękniejsze chwile jako piłkarz. Przychodząc do Barcelony byłem dobrym piłkarzem, ale w tym klubie stałem się jeszcze lepszy. Grałem pod dużą presją, we wspaniałym zespole, innym niż wszystkie", mówi nostalgicznie o swoim byłym klubie.
Kameruńczyk skomentował również rywalizację pomiędzy odwiecznymi rywalami, Barcą, a Realem: "Rywalizacja pomiędzy Barceloną a Madrytem zawsze będzie wyjątkowa. Będąc piłkarzem Interu, miałem okazję występować w derbach Mediolanu, ale to nie to samo. Gran Derbi są ponad wszystkim, to najlepsze mecze na świecie. W tygodniu El Clasico nie mogłem spać", mówi.
Eto'o z zarobkami w wysokości 20 milionów euro rocznie stał się najlepiej opłacanym piłkarzem na świecie. Zapytany czy pieniądze były powodem dla którego trafił do Anży, odpowiada: "A dlaczego częścią naszego życia jest praca? To normalne. Każdy, kto twierdzi, że jest inaczej, jest hipokrytą. Kerimow - właściciel klubu spełnił swoje marzenie. Chce sprowadzić najlepszych piłkarzy i doprowadzić klub na szczyt. Pomyślał o mnie, a ja chcę mu się za to odwdzięczyć", zakończył.
[Źródło: Sport]
Komentarze (40)