Trener Racingu Santander, Hector Raul Cuper, jest pełen podziwu dla drużyny Pepa Guardioli. "Odkąd uczestniczę w świecie futbolu, oni są jak dotąd najlepszym zespołem, jaki kiedykolwiek przyszło mi oglądać", powiedział argentyński trener dla www.fcbarcelona.cat.
Racingowi przyjdzie się zmierzyć z Dumą Katalonii na Camp Nou, gdzie będzie starał się odnieść pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Hector Cuper przyznał w wywiadzie dla oficjalnej strony FC Barcelony, że to będzie najtrudniejsze wyzwanie, z jakim dotąd przyszło mu się mierzyć.
Jak sytuacja ma się w Santander?
"Jest trudno, ponieważ mamy niski budżet. Musimy pracować bardzo ciężko i tylko na tym się skupiamy. Musimy przystosować się do wyzwań i stawić im czoła. Nie ma sensu narzekać albo płakać z powodu tego, czego nam brakuje. Jesteśmy kim jesteśmy i będziemy walczyć, żeby sprostać naszym oczekiwaniom", zaznaczył Argentyńczyk.
Czy Racing może osiągnąć dobry rezultat w sobotę?
"To będzie bardzo trudne. Dopóki będzie w nas wiara i entuzjazm, jestem pewny, że możemy osiągnąć dobry wynik, ale zależne to będzie od wielu rzeczy. Musimy mieć na uwadzę to, z jaką drużyną przyjdzie nam walczyć oraz jakim potencjałem dysponuje nasz przeciwnik. Odnośnie aspektów, na które mamy wpływ, jestem pewien, że spróbujemy je zrealizować w trakcie gry, natomiast nie jest możliwe, aby móc kontrolować wszystko, każdy detal. Naszym zadaniem jest skupienie się na określonej strategii, ponieważ nie wystarczy tylko dobrze się bronić. Musimy także atakować. Pracowaliśmy cały tydzień, żeby efekty naszej pracy wcielić w życie podczas sobotniego spotkania", podkreślił.
Jakie wspomnienia ma pan ze spotkań przeciwko Barcelonie, kiedy w latach dziewięćdziesiątych kierował pan Mallorkę i Valencię?
"Bardzo dobre. Z Mallorką pokonaliśmy ją w Superpucharze Hiszpanii, po tym jak w Walencji przegraliśmy pamiętny finał Pucharu Króla. Z Valencią mecze były zawsze spektakularne i dawały fanom wiele emocji. Barca posiada wspaniały zespół, ale ma także swoje słabości. Obecna drużyna Blaugrany posiada niewiele słabych punktów", stwierdził.
Myśli pan, że walka o zwycięstwo w La Liga oraz Lidze Mistrzów rozegra się tylko pomiędzy dwoma zespołami?
"Tak, całkowicie zgadzam się z tym twierdzeniem. Barcelona i Real Madryt są z najwyższej półki, zarówno jeżeli chodzi o poziom sportowy, jak i ekonomiczny. Myślę, że pozostałe zespoły mają niewielką szansę na zdobycie tych tytułów. Różnica pomiędzy tymi dwoma zespołami jest taka, że jeżeli Barça potrzebuje jakiegokolwiek zawodnika z rezerw, to go włącza do treningów z pierwszą drużyną, a potem, gdy nadchodzi czas występu, ten zawodnik gra jakby przebywał w pierwszym zespole trzy lub cztery lata. Na chwilę obecną tylko Barcelona może tego dokonać i to jest godne podziwu, niesamowite. W zespole zazwyczaj występuje sześciu lub siedmiu zawodników z najwyższej półki, którzy przeszli szczeble akademii młodzieżowej, jednak liczba wychowanków może wzrosnąć nawet do dziesięciu lub jedenastu i to jest ewenement na skalę światową", zakończył.
Komentarze (9)