Po każdym meczu FC Barcelony, dziennikarze katalońskiego Sportu wybierają największy pozytyw i negatyw spotkania.
Najlepsze: Magia Xaviego
Barcelona zmuszona była dzisiaj uderzać z dystansu. To był jedyny sposób, by pokonać Roberto. Na szczęście Barça miała w swoich szeregach specjalistę od takich strzałów - Xaviego Hernándeza - dzięki któremu drużyna ze stolicy Katalonii wraca ze stadionu Nuevo Los Cármenes z tarczą. To czwarty gol Xaviego w tym sezonie. Urodzony w Terrasie piłkarz najpierw został sfaulowany, później zaś perfekcyjnie wykonał rzut wolny.
Najgorsze: Dołek Messiego
Faktem jest, że powinniśmy tutaj wspomnieć o urazie Pedro, ale chcemy zwrócić uwagę na problem argentyńskiej gwiazdy FC Barcelony. Messi przyzwyczaił kibiców Barcelony do czegoś zupełnie innego, teraz zaś musimy patrzeć, jak Messi prawie za każdym razem zatrzymuje się na obrońcach rywali. Miał kłopoty już w meczu z Sevillą, kompletnie nic nie wychodziło mu również dziś. Wkrótce na pewno ujrzymy starego, dobrego Messiego. Musimy po prostu poczekać. Może nastąpi to już w sobotę w spotkaniu z Mallorcą?
Komentarze (28)