Leandro Damião jest w Brazylii kreowany na partnera w linii ataku dla Neymara podczas kolejnego mundialu, który zostanie rozegrany właśnie w kraju kawy. Duży wpływ ma na to fakt, że kolejny aspirant do gry w ataku Canarinhos, Alexandre Pato miewa bardzo często problemy z kontuzjami.
To właśnie kontuzja napastnika Milanu sprawiła, że Mano Menezes postawił na piłkarza Internacionalu Porto Alegre w ostatnich meczach towarzyskich rozegranych po Copa América w Argentynie. Wydaje się, że 22-letni snajper ma obecnie silniejszą pozycję w zespole narodowym niż bardziej doświadczony Fred.
Damião w lidze brazylijskiej strzelił dla Internacionalu 13 bramek w 22 występach. W Brazylii piłkarz ten wyróżnia się doskonałymi warunkami fizycznymi dla napastnika i świetną grą plecami do bramki. Dzięki swoim 187 centymetrom wzrostu jest również niezwykle niebezpieczny w powietrzu. Guardiola miał okazję się o tym przekonać podczas Audi Cup, kiedy Leandro Damião w meczu przeciwko Barcelonie strzelił bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Były reprezentant Canarinhos, Cafú w wywiadzie dla Mundo Deportivo porównał Damião do Zlatana Ibrahimovicia.
Przez ostatni rok, Brazylijczyk zwrócił na siebie uwagę wielu zespołów ze Starego Kontynentu. Zainteresowanie graczem Interncionalu przejawiają takie zespoły jak: Juventus, Roma, Napoli, Tottenham, FC Porto, Benfica czy Bayer Leverkusen. Brazylijski klub otrzymał nawet dwie formalne oferty z Szachtara Donieck i CSKA Moskwa opiewające na 12 milionów euro, jednak zostały one natychmiast odrzucone. Mundo Deportivo sugeruje, że entuzjastą talentu Brazylijczyka jest również Pep Guardiola i wymienia go jako jednego z kandydatów do wzmocnienia ataku FC Barcelony.
Komentarze (26)