Po każdym meczu FC Barcelony, dziennikarze katalońskiego Sportu wybierają najlepszą i najgorszą rzecz spotkania.
Najlepsze: Odpowiedź godna mistrza
To była więcej niż manita. Barça zakończyła wszystkie dyskusje, które wykreowało madryckie środowisko, mówiąc o domniemanym kryzysie Dumy Katalonii, a w szczególności Leo Messiego. Argentyńczyk był dziś znakomity i w ciągu trzydziestu minut zdobył hat-tricka. Jego koledzy z drużyny nie pozostali w tyle. Pep Guardiola oszczędzał wielu swoich graczy, między innymi Xaviego, myśląc o wtorkowym meczu z Viktorią Pilzno w Lidze Mistrzów. Należy również wspomnieć o Isaacu Cuence, który w swoim drugim meczu w wyjściowej jedenastce pierwszej drużyny brylował na boisku i zdobył gola.
Najgorsze: Ostatni faul na Messim
Choć nie był to ciężki mecz, w jego końcowej fazie Messi padł ofiarą faulu, który mógł mieć fatalne konsekwencje. Po wejściu Bigasa, który został ukarany żółtą kartką, Leo przez chwilę leżał na murawie. Na szczęście Argentyńczykowi nic się nie stało. Co więcej, Messi wznowił grę, podając do Alvesa, który pięknym strzałem umieścił piłkę w bramce, ustalając wynik spotkania na 5:0.
Komentarze (67)