Iker Casillas, ulubiona ofiara Leo Messiego

Makaj

2 listopada 2011, 20:59

Sport

40 komentarzy

Leo Messi strzelił dla Barcelony 202 gole. Ani jednego mniej, ani jednego więcej. Pomiędzy ‘ofiarami’ Argentyńczyka znajduje się Iker Casillas, który ma wątpliwy zaszczyt bycia najczęściej pokonywanym przez Messiego bramkarzem.

1 maja 2005 roku Messi zdobył swoją pierwszą bramkę w koszulce Barçy. Niespełna 18-letni wtedy piłkarz pokonał Valbueno, bramkarza Albacete, wychowanka madryckiego Realu. 6,5 roku później, 1 listopada 2011, argentyński napastnik zdobył swoją bramkę nr 200 dla Barcelony (przy okazji zaliczył 201. i 202. trafienie). Tym razem piłkę z siatki wyciągać musiał bramkarz Viktorii Pilzno, Roman Pavlik. Przez te 78 miesięcy aż 80 bramkarzy skapitulowało, raz bądź wielokrotnie, po strzałach Atomowej Pchły.

Ulubioną ‘ofiarą’ Messiego jest Iker Casillas. W 15 spotkaniach Argentyńczyk pokonał go aż trzynastokrotnie. Niektóre z tych bramek szczególnie zapadły w pamięć kibicom, jak na przykład dwa trafienia w pamiętnej wygranej na Santiago Bernabéu 6:2 lub też trafienia w półfinale Ligi Mistrzów.

Na drugim miejscu w zestawieniu Messiego plasuje się Andrés Palop, który po strzałach urodzonego w Rosario zawodnika musiał wyciągać piłkę z siatki jedenaście razy. Trzeci jest Toño, golkiper Racingu, dziewięciokrotnie pokonany przez Messiego. Na czwartej pozycji znajdują się na równi Diego Alves i Aouate, który broniąc w Racingu, Deportivo i Mallorce dał się pokonać argentyńskiemu snajperowi osiem razy. Jednego gola mniej dał sobie strzelić Diego Alves, plasując się na piątym miejscu.

Ulubioną drużyną Messiego w kwestii strzelania goli jest Atlético Madryt. Bramkarze Rojiblancos padli ofiarą piłkarza Barçy aż 17 razy. Na drugim miejscu znajduje się madrycki Real i Sevilla (13 goli), na trzecim zaś Racing i Almería, którym Messi strzelił po 10 goli.

Jeśli chodzi o minusy tej statystyki – uznając, że Messi nie jest jednak idealny – są trzy zespoły, którym Argentyńczyk nie strzelił jeszcze gola: Cádiz, Xerez i Murcia. We wszystkich przypadkach trzeba będzie jednak poczekać, przynajmniej sezon lub dwa, ponieważ wymienione ekipy nie występują w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze