Alexis Sánchez prowadzi Chile do zwycięstwa

Makaj

16 listopada 2011, 14:10

Sport

10 komentarzy

Reprezentacja Chile pokonała w rozegranym dziś w nocy (czasu polskie) kadrę Paragwaju 2:0. Zwycięstwo pomogło podopiecznym Claudio Borghiego po ostatnich złych wydarzeniach, związanych z usunięciem z kadry pięciu zawodników oraz z wysoką porażką (0:4) z Urugwajem.

Ekipa La Roja, podrażniona ostatnimi wydarzeniami, chciała wygrać i zmazać plamę z ubiegłego tygodnia. Najpierw Claudio Borghi wyrzucił ze zgrupowania Vidala, Valdivię, Beausejoura, Jarę oraz Carmonę za złamanie zasad obowiązujących na zgrupowaniu (piłkarze późno w nocy wrócili do hotelu pijani). Później Chilijczycy gładko ulegli Urugwajowi, dając sobie wbić aż cztery gole.

Piłkarze Chile od początku przejęli inicjatywę, atakując bramkę Diego Barrety. Pierwszy groźny strzał oddał w 9. minucie Alexis, uderzając mocno z 16 metrów, ale na posterunku był Barreto. Kwadrans później rzut wolny z około 30 metrów egzekwował Matías Fernández. Strzał Matigola był bardzo mocny, a piłka dodatkowo skozłowała tuż przed bramkarzem gości. Barreto nie dał się jednak zaskoczyć i z najwyższym trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Korner wykonywał również Fernández, tym razem jednak jego zagranie przyniosło gospodarzom prowadzenie. Do dośrodkowania najwyżej wyskoczył Pablo Contreras, który strzałem głową umieścił piłkę w siatce.  Paragwaj co prawda starał się, być odpowiedzieć na stratę bramki, jednak atakował zbyt małą liczbą graczy. Najaktywniejszy był napastnik Rubina Kazań, Nelson Valdez, ale był zbyt osamotniony by cokolwiek zdziałać.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Chilijczycy nadal prowadzili grę, nie pozwalając na zbyt wiele gościom z Paragwaju. W 52. minucie swoich sił spróbował Suazo, strzelając precyzyjnie z 16 metrów, ale dobrą interwencją popisał się Barreto. Chwilę później rzut wolny z 25 metrów wykonywał Fernández. Piłkarz Sportingu Lizbona uderzył ponad murem, ale zmierzającą w okienko piłkę w świetnym stylu wybił najlepszy w drużynie gości Barreto.

W 71. minucie Paragwajczycy mogli doprowadzić do wyrównania, ale mocny strzał głową Valdeza na raty obronił Claudio Bravo. Nieco później bramkarz gospodarzy popełnił jednak błąd przy dośrodkowaniu i minął się z piłką, ale uratował go jeden z obrońców, wybijając piłkę z linii bramkowej.

Pięć minut przed końcowym gwizdkiem gospodarze zdobyli drugą bramkę, która przypieczętowała ich zwycięstwo. Alexis zagrał do pędzącego prawą stroną Isli, który wycofał piłkę przed pole karne, gdzie był Matías Campos. 22-letni Chilijczyk strzałem z 16 metrów pokonał Barretę, który nie miał szans na interwencję, ponieważ po drodze piłka odbiła się od nóg jednego z obrońcy i kompletnie go zmyliła. Przed końcowym gwizdkiem piłkarz FC Barcelony mógł zdobyć jeszcze gola, ale jego strzał z rzutu wolnego był minimalnie niecelny.

Alexis Sánchez w świetnym stylu wrócił do drużyny narodowej. Po kontuzji gracza Barçy nie ma już śladu i między innymi dzięki jego dobrej grze Chilijczycy zanotowali drugie zwycięstwo w eliminacjach i z sześcioma punktami zajmują piątą pozycję w tabeli.

Chile 2:0 Paragwaj

Bramki: 27’  Pablo Contreras, 85’ Matías Campos.

Żółte kartki: Dos Santos, Samudio, Verón i Sánchez.

Chile: Claudio Bravo; Waldo Ponce, Marcos González, Pablo Contreras; Mauricio Isla, Gary Medel, Charles Aránguiz; Matías Fernández (87’ Milovan Mirosevic); Eduardo Vargas (78’ Esteban Paredes), Humberto Suazo (70’ Matías Campos) i Alexis Sánchez.

Paragwaj: Diego Barreto; Carlos Bonet (46’ Hernán Pérez), Julio César Manzur, Darío Verón, Miguel Samudio; Víctor Ayala, Sergio Aquino, Cristian Riveros, Marcelo Estigarribia; Julio Dos Santos (61’ Edgar Benítez) i Nelson Haedo Valdez.

Sędzia: Heber Lopes (Brazylia).

Stadion: Estadio Nacional (Santiago).

Widzów: 45 000.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze