Carles Puyol przeżył ciężki okres związany z nieustającymi bólami lewego kolana, operacją i długą rehabilitacją. Dzięki swojej sile i cierpliwości pokonał wszystkie przeciwności i powrócił do gry. Gol przeciwko Saragossie dodał mu skrzydeł na kolejne trudne spotkania.
Wprawdzie nie strzelił hat tricka, ale po meczu Barça – Saragossa, to on zabrał piłkę do domu. Przyznał to w niedzielę na Twitterze. Strzelił jednego gola. Gola, który zdecydowanie należał mu się za piekło, przez które przechodził przez długie miesiące.
"Zapomniałem już o operacji. Teraz kiedy gram, nie czuję żadnych dolegliwości. Z bólami, które wcześniej mnie prześladowały, zupełnie nie miałem siły w lewej nodze, nie byłem w stanie grać. Po operacji, kontuzja kolana nie dała znać o sobie w żadnym momencie. Później doznałem innych urazów, bo po ośmiu miesiącach nieobecności, uwidacznia się brak rytmu, wiek…" - wyjaśniał Puyol po meczu z Saragossą.
El Capità podczas meczu czuł się bardzo dobrze. Nie tylko z powodu tego, że udało mu się strzelić trzeciego gola w spotkaniu. Ale przede wszystkim dlatego, że zagrał całe 90 minut i to w dodatku po wyjeździe z reprezentacją. "Zawsze dużo nas kosztuje powrót do gry, kiedy wracamy ze zgrupowania. Jesteśmy przez wiele dni na wyjeździe, podróże są długie, wracamy zmęczeni. Przez wiele dni nie trenujesz razem ze swoją drużyną, a potem masz tylko jeden, dwa dni na przygotowanie do meczu...Jednocześnie jesteśmy świadomi tego, że nie możemy sobie pozwolić na stratę punktów" – powiedział.
Po zwycięstwie 4:0 z Saragossą, można zacząć myśleć o kolejnym spotkaniu w Lidze Mistrzów. Na San Siro, Barça będzie walczyć z Milanem o pierwsze miejsce w grupie. Dla Puyola: "to mecz, w którym wszyscy chcą zagrać. Będziemy bardzo się starać, żeby wygrać ten pojedynek. Zawsze lubiłem Milan. To będzie ważny dzień i mamy nadzieje, że wszystko pójdzie po naszej myśli".
Carles bardzo dobrze zna rywala i zawodników Milanu, a w szczególności Zlatana Ibrahimovica. Uważa, że Ibra wyjdzie: "bardzo mocno zmotywowany". Chociaż z drugiej strony: "Kto nie wychodzi zmotywowany jak gra przeciwko nam. W każdym razie nie wierzę, że będą bardziej zmobilizowani do gry niż my" – dodał.
Komentarze (9)