Wychowanek rywala zza miedzy, Espanyolu Barcelona - Raúl Tamudo zagra jutro na CampNou przeciwko Barcelonie w barwach madryckiego Rayo Vallecano. Napastnik zdobył juz w tym sezonie cztery bramki, a jutro chciałby dołożyć kolejną. Piłkarz nie kryje, że gra na Camp Nou szczegolnie go motywuje.
Raúl Tamudo zdobył już kiedyś bramkę na Camp Nou. Było to jeszcze wtedy, gdy grał w barwach swojego rodzimego zespołu - Espanyolu Barcelona, w przedostatniej kolejce La Liga w sezonie 2006/07. Padł wówczas wynik 2:2, Barcelona straciła fotel lidera (i ostatecznie zajęła drugie miejsce na mecie sezonu), a dla Tamudo była to bramka numer 16 w tamtym sezonie. Minęło kilka lat, ale kibice Barcelony nigdy mu tego nie zapomnieli. Przez to, wchodząc na Camp Nou obecny piłkarz madryckiego Rayo, jak sam twierdzi czuje szczególną motywację i jutro równiez chciałby zdobyć gola. "Gra na Camp Nou to szczególne wydarzenie w życiu kazdego piłkarza, ponieważ gospodarzem jest jedna z najlepszych druzyn pilkarskich. Każdy chce dać z siebie wszystko".
Po odejściu w 2010 roku z Espanyolu, Tamudo zatrzymał się na rok w Raelu Sociedad, dla którego w 31 wystepach w zeszłym sezonie zdobył 8 bramek. Od letniego okienka transferowego jest zawodnikiem rayo Vallecanop Madryt. W tym sezonie La Liga zagrał w jedenastu meczach, siedem razy wychodząc w pierwszym składzie. Zdobył juz cztery bramki, ostatnia w miniony weekend przeciwko Valencii, mimo to, jego zespół przegrał z piłkarzami trenera Unaia Emery'ego. "Moim zadaniem jest zdobywanie bramek. W meczu z los Che zadanie wykonałem, a mimo to nie zdołaliśmy zostawić punktów na Estadio Teresa Rivero. Szkoda, bo to był trudny mecz z wymagającym przeciwnikiem, a bylismy blisko" skomentował wychowanek Espanyolu.
Teraz Tamudo i resztę zawodników Rayo czeka mecz 17. kolejki rozgrywany awansem przeciwko Barcelonie. "Musimy zapomnieć o ostatnim spotkaniu, nadal ciężko pracować i myśleć tylko o następnym meczu z Barceloną, który jest dla nas, jak i dla mnie osobiście, bardzo ważny" zakończył Raúl.
Komentarze (24)