Cantera na medal! Barcelona - BATE 4:0

Makaj

6 grudnia 2011, 20:09

Własne/fot.Sport/stat.soccernet.espn.go.com

780 komentarzy

Barcelona pewnie pokonała BATE Borysów 4:0. W spotkaniu, w którym udział wzięli głównie rezerwowi, przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Bohaterem spotkania był bez wątpienia Isaac Cuenca, który zaliczył dwie asysty oraz wywalczył rzut karny.

Spotkanie Barcelony z BATE Borysów w ramach 6. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów nie miało dla ekipy z Camp Nou żadnego znaczenia. Podopieczni Guardioli już wcześniej zapewnili sobie awans do kolejnej rundy, tak więc dzisiaj szkoleniowiec Barçy mógł dać szansę młodym piłkarzom. Ci nie zawiedli i w dobrym stylu pokonali gości z Białorusi 4:0.

Już na dwa dni przed spotkaniem było pewne, że Guardiola skorzysta z usług rezerwowych oraz graczy drugiej drużyny. W najbliższą sobotę Barcelonę czeka niezwykle ważne i prestiżowe spotkanie z madryckim Realem, dlatego też Pep dał odpocząć swoim gwiazdom i i w meczu „o pietruszkę” postanowił wystawić rezerwowy skład.

Drugi garnitur Barçy od początku zaatakował i mógł strzelić gola już po 120 sekundach gry. Montoya zagrał do Rafinhi, młodszy z braci Alcántara wpadł w pole karne i mocno uderzył, ale przy strzale się poślizgnął, co niewątpliwie wpłynęło na jego jakość i pozwoliło Gutorowi na skuteczną interwencję.  W odpowiedzi goście przeprowadzili jedną z nielicznych akcji w tym spotkaniu, ale w podbramkowym zamieszaniu piłka w końcu trafiła do rąk Pinto.

Barcelona kontrolowała przebieg spotkania, ale w pierwszych dwóch kwadransach gry (poza sytuacją Rafinhi) nie stworzyła sobie dogodnej pozycji do strzelenia bramki. Sygnał do strzelenia bramki dał w 34. minucie Cuenca, który precyzyjnie dośrodkował w pole karne, ale w wyśmienitej sytuacji spudłował Maxwell. Minutę później było już 1:0. Thiago zagrał do Pedro, ale obrońcy wybili piłkę. Trafiła ona pod nogi S. Roberto, który mocnym, płaskim strzałem nie dał szans Gutorowi.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze dalej atakowali, a goście sprawiali wrażenie, jakby jednobramkowa porażka w zupełności ich satysfakcjonowała. A przecież walczyli o miejsce w rozgrywkach Ligi Europy!

W 51. minucie Barça przeprowadziła jedną z ładniejszych akcji meczu. Piłka wędrowała jak po sznurku: Rafinha, Thiago, Cuenca, Pedro. Urodzony na Wyspach Kanaryjskich gracz zrobił jeszcze zwód i mocno uderzył w krótki róg, jednak minimalnie niecelnie. Pięć minut później Barcelona powinna prowadzić 2:0, ale doskonałej sytuacji nie wykorzystał S. Roberto. Naprawdę była to stuprocentowa okazja, a za podanie należy pochwalić młodszego z braci Alcántara – Rafinhę.  Chwilę później do siatki z najbliższej odległości trafił Fontás, ale sędzia boczny podniósł chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną.

Piękna akcja Barcelony i nieuznany gol Fontása sygnalizowały jednak początek natarcia Barcelony. Kilkanaście sekund po nieuznanej bramce bardzo blisko zdobycia gola był Pedro, ale jego sprytny lob obronił Gutor. Trzy minuty później białoruski bramkarz był jednak bezradny. Cuenca wypuścił w uliczkę Montoyę, który mocnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył wynik spotkania.

Kibice na Camp Nou jeszcze cieszyli się z drugiej bramki, a piłkarze poszli za ciosem i po raz trzeci zmusili bramkarza BATE do kapitulacji. Znów w roli asystenta wystąpił Cuenca, dogrywając piłkę na piąty metr przed bramką. Tam znalazł się Pedro, który nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce.

Widząc dobrą grę i satysfakcjonujący wynik, Pep Guardiola zdecydował się na zmiany. Jeszcze przy jednobramkowym prowadzeniu Dos Santosa zmienił Muniesa. Dziesięć minut później, w 70. minucie, na placu gry pojawił się Deulofeu, zmieniając Rafinhę. Ostatnia zmiana to wejście na murawę Riveroli w miejsce strzelca pierwszej bramki, Sergiego Roberto.

W ostatnich minutach spotkania Barcelonie udało się zdobyć jeszcze jednego gola. Rozgrywający świetną partię Cuenca został sfaulowany w polu karnym BATE, a rzut karny na bramkę pewnie zamienił Pedro. Chwilę później szkocki arbiter William Collum zakończył spotkanie.

Drugi garnitur Barcelony bezproblemowo pokonał dziś BATE Borysów. Chociaż rywal nie był z najwyższej półki, cieszy dobra gra zawodników z cantery i wywalczone w dobrym stylu trzy punkty. Jak już wspomniałem wcześniej, bohaterem spotkania z pewnością uznać możemy Isaaca Cuencę, który był dzisiaj liderem zespołu. Brał udział w niemal każdej akcji ofensywnej: rozgrywał, podawał, asystował i próbował strzelać. Zawodnik, który być może nie podoba się dziewczynom, wyrasta na skrzydłowego światowej klasy.

I jeszcze garść statystyk: Barcelona jest pierwszym zespołem, który zdobywa gola w rozgrywkach europejskich w 28 meczach z rzędu. Poprzedni rekord należał do ekipy West Ham United i wynosił 27 spotkań. Ponadto Sergi Roberto jest 6. zawodnikiem poniżej dwudziestego roku życia, który zdobył gola w Lidze Mistrzów dla Barçy. Wcześniej uczynili to Bojan, Messi, Giovanni dos Santos, Saviola oraz Rochemback.

Na koniec jeszcze dwie kwestie, z których culés powinni być dumni. Barça wyrównała rekord Manchesteru United z sezonu 1998-1999 zdobywając 20 goli w rundzie grupowej. Ponadto ekipa Guardioli posiada fantastyczny bilans bramkowy, 20:4, który jest najlepszym wynikiem w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Awans z pierwszego miejsca w grupie, pobite dwa rekordy, wysokie zwycięstwo. Świetne wieści napływają z Camp Nou. Oby w sobotnią noc kibice Barcelony byli równie zadowoleni z postawy swoich podopiecznych w starciu z odwiecznym rywalem.

Barcelona 4:0 BATE Borysów

Bramki: 1:0 Sergi Roberto 35', 2:0 Montoya 60', 3:0 Pedro 63', 4:0 Pedro 88' (karny).

Barcelona: Pinto, Montoya, Bartra, Fontàs, Maxwell, Dos Santos (58' Muniesa), Thiago, Rafinha (70' Deulofeu), Sergi Roberto (79' Riverola), Cuenca i Pedro.

BATE: Gutor, Jurewicz, Bordaczow, Filipenko, Simić, Lichtarowicz (67' Oleknowicz), Koncewoj, Wołodko, Renan Bressan (77' Kežman), Pawłow (64' Gordejczuk) i Baga.

Sędzia: William Collum (Szkocja).

Widzów: 37 374.

Statystyki

4 Gole 0

22 (9) Strzały (celne) 2 (0)

6 Faule 16

6 Rzuty rożne 0

3 Spalone 4

75% Posiadanie piłki 25%

0 Żółte kartki 1

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (780)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze