Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Cuenca 7, a Thiago 5.5". Tylko naprawdę rzeczowe komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: Ściah, Blazeq.
Pinto – 6 – Pełniący funkcję kapitana pod nieobecność graczy podstawowego zespołu był na tyle widoczny, że niektórzy kibice po spotkaniu zastanawiali się, kto stał u gospodarzy między słupkami. Mecz zupełnie bez historii, w którym jakiekolwiek interwencje José Manuela można policzyć na palcach jednej ręki. Najistotniejszy jest jednak fakt zachowania czystego konta przez naszego rezerwowego bramkarza.
Maxwell – 6 – Przyzwoity występ Brazylijczyka. W porównaniu do młodszych kolegów wniósł co prawda mniej do gry, ale jego postawa była w tym meczu na tyle odpowiedzialna, aby nie narazić zespołu na utratę bramki. Po przejściu na pozycję pomocnika niczym wybitnym się nie wyróżnił. Na plus trzeba zaliczyć dwa kluczowe podania oraz strzał w światło bramki. Jeśli jednak Brazylijczyk liczył na to, że na tle młodzieży wreszcie pokaże coś szczególnego, to srogo się zawiódł. Byliśmy bowiem świadkami sytuacji odwrotnej - młodsi o 10 i więcej lat wychowankowie Maxwella po prostu przyćmili.
Fontás – 8 – Logicznym było, że z racji zestawienia personalnego linii obrony Andreu będzie jej liderem i z tego zadania wywiązał się bardzo dobrze. Był najbardziej aktywny w destrukcji, notując pokaźne 10 odbiorów i tylko trzy straty. Dodatkowo świetnie wywiązywał się z innych obowiązków - wyprowadzanie futbolówki realizował na tyle skutecznie, że w jednej akcji sprokurować błąd przeciwnika i żółtą kartkę. Szkoda że w tym sezonie tak rzadko możemy oglądać Andreu w pierwszym składzie – przy obecnej formie Mascherano na zmiany w tym względzie jednak liczyć nie można.
Bartra – 7 – Z racji indolencji w rozegraniu piłki przez białoruskich piłkarzy Marc nie miał zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Jedyny błysk odnotował w pierwszej połowie, kiedy w swojej interwencji przerzucił piłkę nad Yurevichem, skutecznie zażegnując niebezpieczeństwa po najgroźniejszej akcji BATE. Trzeba jednak zaznaczyć, że przy dość oszczędnej grze zanotował cztery odbiory, ani razu nie faulował i tylko raz stracił piłkę. Dobry mecz Bartry.
Montoya – 8 – Martín wszedł w grę wolno niczym pociąg towarowy z ogromnym ładunkiem. Być może stres tak zadziałał na dwudziestolatka, gdyż popełnił na początku kilka błędów w ustawieniu i wyprowadzaniu piłki. Na szczęście później było już tylko lepiej. Aktywna postawa w ofensywie i konsekwencja w defensywie (sześć odbiorów przy trzech stratach) pozwalały Montoi podejmować słuszne decyzje, czego najbardziej obrazowym efektem była strzelona bramka po świetnej grze wzajemnej z Cuencą. Schemat akcji żywcem wyjęty ze sposobu gry Messiego z Alvesem. Martín po raz kolejny udowodnił swoją wartość, będąc jednym z najlepszych na boisku – brawo!
Dos Santos – 7 – Uniwersalny pomocnik wystąpił tym razem w roli defensywnego gracza drugiej linii, poprawnie wywiązując się ze swoich obowiązków. Nie popełnił rażących błędów i udało mu się odebrać kilka piłek (cztery), jednak liczba strat przewyższająca liczbę przechwytów nie działa na jego korzyść przy ocenie postawy meczowej. Dodatkowo Jonathan musi nauczyć się szybciej przekazywać piłkę bardziej kreatywnym kolegom, bo z jego spacerów z futbolówką przy nodze niewiele wynikało. Solidny występ.
Sergi Roberto – 8 – Młodzian stanowiący najbardziej ofensywne ogniwo drugiej linii może być zadowolony ze swojej postawy. Nie odpuszczał w środku pola, aktywnie włączając się w pressing i prowadząc bardzo skuteczną grę kombinacyjną z kolegami. Nagrodą dla nastolatka była strzelona bramka, która z pewnością będzie przez niego dobrze zapamiętana.
Thiago – 8 – Starszy z braci Alcântara miał za zadanie kierować grą całego zespołu i w tej roli odnalazł się bardzo dobrze. Mądrze rozprowadzał piłki, stosując momentami niekonwencjonalne zagrania, które mogły podobać się publiczności. Można mieć co prawda pewne pretensje o precyzję przy ich stosowaniu, ale liczba dziewięciu niegroźnych strat raczej nie jest zatrważającą statystyką. Zwłaszcza biorąc pod uwagę aż siedem odnotowanych przez młodego rozgrywającego odbiorów, z których niektóre były niezwykle istotne. Bardzo udane zawody w wykonaniu Thiago.
Cuenca – 9 – Jego współpraca z Montoyą na prawym skrzydle była tego wieczoru najlepszym aspektem gry Barcelony. Isaac pokazał się nam jako gracz uniwersalny i niesamowicie efektywny. Udane dryblingi, dośrodkowania, wywalczony karny i w szczególności dwie asysty pokazują faktyczny potencjał tego młodego chłopaka z Reus. Kiedy patrzy się na jego dyspozycję, ręce same składają się do oklasków. Najlepszy zawodnik spotkania, zdecydowanie.
Rafinha – 8 – Grając na pozycji „fałszywej dziewiątki”, w stu procentach wykorzystał szansę, jaką dostał od Guardioli. Jego zagrania były niezwykle efektywne, co widać w statystykach. Aż cztery kluczowe podania to liczba świetna jak na pozycję, na której występował Brazylijczyk, a dołożył do nich jeszcze cztery odbiory. Poza tym świetnie współpracował z kolegami, będąc elementem idealnie pasującym do nowej układanki Pepa. Nie strzelił gola, ani nie zaliczył asysty, jednak jego gra było niesamowicie pożyteczna. W przypadku tego osiemnastolatka rokowania są wyjątkowo obiecujące.
Pedro – 8 – W pierwszej połowie mistrz świata wyglądał tak, jakby to właśnie on debiutował w pierwszym zespole Barcelony. Nie wnosił zbyt wiele do gry, momentami dryblując sam ze sobą. Druga połowa i fantastyczna bramka strzelona piętą pokazała, jak ważna dla piłkarza wracającego po kontuzji jest pewność siebie. Od tamtej pory Pedro grał dużo lepiej, co przypieczętował golem z rzutu karnego. Oby te dwa trafienia były dobrym prognostykiem – druga część sezonu zapowiada się bowiem wyjątkowo ciężko.
Rezerwowi:
Muniesa – 7– Po wejściu na boisku zajął pozycję lewego obrońcy i wypadł na niej lepiej niż Maxwell. Był bardziej aktywny w ofensywie, starając się tworzyć dodatkowe opcje dla Rafy oraz później Deulofeu, a w obronie spisywał się bez zarzutu (trzy odbiory w pół godziny). Dobre spotkanie jednego z najmłodszych graczy na boisku.
Deulofeu – 5 – Widać było, że bardzo chciał się pokazać, ale nie do końca mu się to udało. Podejmował się prób dryblingów, które niestety kończyły się niepowodzeniami i stratami futbolówki. W konsekwencji uzbierał ich cztery, nie zapisując się w żaden sposób w pamięci kibiców. Jeszcze dużo pracy przed najmłodszym z testowanych w Lidze Mistrzów wychowanków z La Masii.
Riverola – 5 – Nie wyróżnił się niczym szczególnym po wejściu na boisko. Miał za zadanie uzupełnić drugą linię i nie dopuścić do żadnego poważnego zagrożenia bramki Pinto. Wynik pokazuje, że ta sztuka mu się udała.
Komentarze (80)