Barcelona wciąż bije rekordy, zarówno indywidualne, jak i drużynowe. Tym razem szansę na szczególne osiągniecie mają przywódcy granatowo-bordowej szatni.
Są już Mistrzami Świata z reprezentacją, teraz mogą zostać nimi przy innej okazji. Trzeba powtórzyć sukces i zdobyć kolejny tytuł. Xavi, Iniesta, Valdes i Carles Puyol na przestrzeni trwającego tygodnia zapiszą się na kartkach historii Klubowych Mistrzostw Świata, jako zawodnicy, którzy wzięli udział w największej ilości edycji tych rozgrywek. Na tą chwilę jest na świecie dwunastu zawodników, którzy podczas swojej kariery trzykrotnie mieli przyjemność grania na Klubowym Mundialu. W najbliższy czwartek, do grona tych piłkarzy, najpewniej dołączą czterej kapitanowie Barçy. Valdes, Puyol i Iniesta zadebiutowali grając od początku w dwóch meczach w 2006 roku, Xavi wchodził na boisko z ławki rezerwowych.
Podczas kolejnego udziału Barcelony w Klubowych Mistrzostwach Świata, w roku 2009, najmniej spośród czwórki zagrał Iniesta. Hiszpan doznał kontuzji w pierwszym meczu, co wykluczyło go z gry w finale.
Piątym piłkarzem Barçy z szansą na historyczne osiągnięcie byłby Leo Messi, jednak kontuzja pokrzyżowała plany Argentyńczyka w 2006 roku. Podczas nieudanego dla Barcelony turnieju Messi nie zagrał ani minuty. W całej historii Klubowych Mistrzostw Świata będą już także cztery drużyny z trzema występami na swoim koncie: do Pachuca (Meksyk (nie biorącej udziału w tegorocznej edycji)), dołączą El Ahly (Egipt), FC Barcelona i Auckland (Nowa Zelandia). Ciekawostką jest fakt, że zarówno Barça, jak i Auckland, zawsze razem uczestniczyły w Klubowym Mundialu.
Komentarze (12)